var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Accredito - Lech Poznań

INFO: Żuraw na dłużej w Lechu. Wasilewski kończy karierę. Podoliński pomoże Zagłębiu. Korona zapowiada wzmocnienia

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-11-21 00:30:04

W dzisiejszym przeglądzie newsy radosne przeplatają się ze smutnymi czy martwiącymi. Te drugie koncentrują się wokół Wisły Kraków. Pozytywne? Bez wątpienia dla kibiców Lecha, nadzieje powinni mieć też fani Korony czy Zagłębia Sosnowiec. A na deser ciekawy wywiad z Jakubem Piotrowskim.

Radosne wieści dla kibiców Kolejorza – Dariusz Żuraw przedłużył kontrakt do 2023 roku! 

 

 

***

Marcin Wasilewski postanowił zawiesić buty na kołku.

 

 

***

Jak to w końcu jest z tym Olkiem Buksą i jego kontraktem z Wisłą? O kwestii umowy i tym jak ojciec wychowanka Wisły szkodzi mu w karierze opowiada Marcin Kubacki, były agent napastnika:

„Ojciec ma na niego wielki wpływ. Pan Adam powiedział mi kiedyś, że nie może związać się z innym menedżerem, bo widzi ile pracy i czasu my poświęcamy jemu synowi. Konrad Gilewicz, który u mnie pracuje, zdążył się z Olkiem zaprzyjaźnić. ″Wy się napracowaliście, odwaliliście całą robotę, a potem przyjdzie ktoś inny na gotowe i tylko zgarnie kasę″.

No ale w końcu to zrobił.
Wiele razy było tak, że robił coś zupełnie innego niż zapowiadał. Na początku sierpnia mówił mi, że nie podpisze z Wisłą. Odparłem, że ja bym podpisał. ″Nic pan nie traci, a jedynie zabezpiecza syna finansowo na pewien okres″ – argumentowałem. Wyjechałem z kraju, wracam, patrzę a tu informacja o nowym kontrakcie!

Czyli nie uczestniczył pan w finalizowaniu umowy?
Nie. Ja nawet nie wiedziałem, że podpiszą.

A teraz kibice czują się oszukani. Trzeba było inaczej sformułować ten komunikat, by był w stu procentach zgodny z prawdą.
Ale Wisła też się czuje oszukana. Całe środowisko wiślackie.

Młody piłkarz znalazł się teraz w bardzo trudnej sytuacji.
Nie byłoby tego, gdyby w sierpniu normalnie podpisano ten kontrakt. Można było to nawet rozwiązać w ten sposób, że klauzula wchodzi w życie z dniem osiemnastych urodzin.

To jeszcze raz. Dlaczego ojciec uznał, że można to zrobić dopiero w styczniu?
Uważam, że chce trzymać Wisłę w szachu."

 

 

***

Zagłębie Sosnowiec zatrudniło Roberta Podolińskiego w roli doradcy zarządu ds. sportowych.

 

 

***

„Nowe transfery w Koronie jeszcze zimą, w tym napastnik”

„Niedawno podpisaliśmy kontrakt z Hiszpanem Hugo Diazem, który ma ciekawe CV i jest młodym piłkarzem. Chcemy iść w takim kierunku. Drużyna ma być oparta na Polakach, młodych zawodnikach i ma być wzmocniona takimi graczami, którzy podniosą jej poziom sportowy. Już teraz prowadzimy rozmowy z trzema zawodnikami. Jednym z nich jest napastnik, inny to obrońca. Być może napastnik będzie u nas już w ciągu dwóch najbliższych tygodni. Będziemy chcieli pozyskać nowych zawodników jeszcze przed rozpoczęciem zimowego okienka transferowego – przekazał prezes Suzuki.”

Źródło: Cksport.pl

***

„Transmisje w Eurosporcie i totalna miazga na trybunach. Jakub Piotrowski o tym,jak fascynacja niemiecką piłką zaprowadziła go do Dusseldorfu”

„Masz poczucie, że po dwóch latach w Belgii boiskową pewność siebie musisz właśnie budować od nowa?
Belgia dużo mnie nauczyła mentalnie. Musiałem przejść przez nowe momenty w życiu i w karierze sportowca. Sporo nad sobą pracowałem. Pomogła mi w przetrwaniu tego czasu współpraca z psychologiem, którą kontynuuję do dzisiaj. Nie zwlekałem z jej podjęciem. Tak naprawdę już w Polsce miałem pierwszą styczność z psychologami sportowymi i zawsze korzystałem z ich pomocy. To na pewno nie zaszkodzi, ale tylko może pomóc zwiększyć świadomość. Przywiozłem też jednak z Belgii fajne wspomnienia. Czuję, że szczególnie w pierwszym roku mocno się rozwinąłem. Mieliśmy wtedy fajną drużynę, od której można się było dużo nauczyć. Zdobyliśmy mistrzostwo, co też jest pamiątką, która ze mną zostanie.

Miałeś też trochę czasu, by pomyśleć nad swoimi decyzjami z ostatnich lat. Wyjazd z Polski był zbyt wczesny, czy też trzeba było po prostu wybrać inny klub?
Uważam, że wybór był dla mnie bardzo uzasadniony i trafny. Przeszedłem do ligi belgijskiej, która nie jest w czołowej piątce w Europie, ale jest fajnym miejscem do rozwoju. Trafiłem do klubu, który jest znany z rozwijania zawodników i ma warunki, by ich w tym wspomagać. Nie grałem, ale myślenie, że mogłem pójść gdzie indziej, nic nie daje. Czasem na pewne rzeczy nie ma się wpływu. Trafiłem na bardzo mocny pierwszy sezon. Gdy patrzę, z kim konkurowałem, nie jest mi wstyd, że w pierwszym sezonie nie grałem wiele. Drugi odbieram już trochę inaczej. Wymagałem od siebie więcej, ale też w zeszłym sezonie miałem łącznie czterech trenerów. Nigdzie nie było stabilizacji, cały czas trzeba było wdrażać się w coś nowego. Myślę, że obrałem trafną drogę. Ona ma przynieść rezultat na koniec kariery, a nie od razu.”

 

 

***

Piotr Stokowiec po meczu Lechii ze Śląskiem:

„Co było kluczem do zwycięstwa?
Konsekwencja. Może to być frustrujące, bo pierwsza połowa nie wyglądała źle w naszym wykonaniu, ale brakowało konkretów. Śląsk się cofnął i czekał na kontry. Trudno nam się grało. W przerwie udało nam się to skorygować. Byliśmy konsekwentni w grze. Utrzymywaliśmy się przy piłce, budowaliśmy akcje. W drugiej połowie te konkrety już były. Graliśmy wyżej, z większym ryzykiem, mieliśmy więcej zawodników w polu karnym Śląska. To przyniosło efekty.

Mecz ze Śląskiem był trzecim z rzędu (ligowy), w którym Lechia jako pierwsza traciła gola. Dwukrotnie jednak udawało się wygrać, a raz padł remis.
Drużyna daje odpowiedź, potrafi zareagować. Stracona bramka nas nie paraliżuje. Zawsze można stracić bramkę. O tym decyduje wiele czynników, jakiś stały fragment gry, ktoś może się poślizgnąć. Niepotrzebnie skomplikowaliśmy sobie sytuację drugim straconym golem. Kontrolowaliśmy sytuację, naciskaliśmy rywala, a tu jeden stały fragment spowodował, że mieliśmy remis. Śląsk pokazał, że ma dobrych wykonawców. Po raz kolejny jednak potrafiliśmy odpowiedzieć. Z tego należy się cieszyć.”

Więcej TUTAJ

***

Vitezslav Lavicka po meczu Śląska z Lechią:

„Wydaje się, że Lechia to bardzo niewygodny rywal dla Śląska. Ostatni raz udało się wygrać z gdańszczanami 2 lata temu, a na wyjeździe 6 lat temu. Przywiązuje pan uwagę do takich statystyk?
Nie przywiązuję. Dla mnie, trenera, nie znam tej historii tak bardzo do tyłu. Dla mnie najważniejsze to przygotować się na ten następny mecz. Lechia miała długą przerwę, a teraz grają 2 mecze krótko po sobie. Grali pucharowy mecz w tygodniu i w piątek spotkają się z nami. Jest to drużyna, która ma jakość, kreatywnych i dobrych zawodników, mocnych obrońców, bardzo doświadczonego bramkarza, ale my zawsze mówimy tutaj, że mecze z takimi drużynami są wyzwaniem. My idziemy swoją drogą. Szanujemy przeciwnika, ale chcemy się trzymać w tej górnej części tabeli. Oznacza to, że przyjeżdżamy jutro na stadion Lechii i chcemy walczyć o jak najlepszy wynik.

W czterech ostatnich meczach Śląsk strzelił tylko dwa gole i żaden nie padł po zespołowej akcji. Wie pan, czemu ofensywa wygląda, mówiąc wprost, tak katastrofalnie i czy zamierza pan dokonać zmian personalnych z przodu?
Z mojego punktu widzenia katastrofa wygląda trochę inaczej, ale zgadzam się z tym, że mamy teraz problem z jakością i efektywnością naszego grania w ataku. Dlatego wykorzystaliśmy przerwę reprezentacyjną na wzmocnienie współpracy. Dużo treningów było skupionych na tej współpracy w ataku, tak aby jakość i efektywność naszego grania w ofensywie była lepsza.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się