var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Damian Kosciesza / PressFocus

Probierz na samobójczej misji w internecie

Autor: Marcin Łopienski
2020-11-23 19:00:55

Cracovia zagrała słabe spotkanie z Legią. Tak słabe, że znacznie lepsze akcje niż jego podopieczni robił sam Michał Probierz na... Twitterze.

Michał Probierz w polskiej piłce funkcjonuje tak długo, pracował w tylu miejscach, że praktycznie każdy kibic Ekstraklasy może mieć na jego temat wyrobioną opinię. Były trener Jagiellonii Białystok, z którą zresztą osiągnął największe sukcesy, jest pewny siebie, lubi wejść w zwarcie z dziennikarzami, a nawet fanami, jeśli ci przesadzą w swojej krytyce. Doskonale pamiętają to kibice żółto-czerwonych, a zwłaszcza ci, którzy w poniższej sytuacji po meczu z Podbeskidzie Bielsko-Biała zajmowali miejsca w pierwszym rzędzie. 

Po wczorajszej porażce z Legią trener Cracovii również postanowił stanąć w obronie, ale tym razem już swojej pracy. W związku z pandemią i zamkniętymi stadionami fani postanowili wylać żale w internecie, a że Probierz konto na Twitterze posiada (zresztą część kibiców oznaczało go, niejako prowokując do reakcji) postanowił tym bardziej krewkim i wyrywnym odpowiedzieć. 

 W jaki sposób? Zbliżonym do tego sprzed czterech lat przy Słonecznej. 


 

 

 

 

 

 

 

Publikujemy tylko kilka wpisów, ogólnie ton jest taki: odpowiedź na krytykę za styl, brak schematów w grze piłkarzy, ich jakość, marnych ludzi w sztabie i zarządzie, a na końcu wyniki. 

W kontekście tych ostatnich wystarczy szybki rzut oka na sukcesów Cracovii i wyjdzie nam, że jednak to Probierz ma racje. Trener został do klubu sprowadzony po to, żeby drużyna w końcu zaczęła się liczyć na krajowym podwórku i rzeczywiście tak jest. A zarzut przypadkowości, szczególnie przy Pucharze Polski, odrzucamy od razu, bo przecież każda z drużyn, który podnosi trofeum, ma za sobą przebytą drogę. A akurat krakowianie w każdym z meczów musieli się namęczyć. 

źródło: 90minut.pl

W przypadku stylu mamy do czynienia z dyskusją podobną do tej w przypadku Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski. Selekcjoner wypełnił wszystkie cele swojego pracodawcy, a że potencjał drużyny jest większy? Że staliśmy się śmiesznie miękcy w starciach z topowymi zespołami? I jeszcze ten styl, który jest koszmarny? To samo można odnieść do Cracovii, o której mecze nie zabijamy się w tygodniu podczas układania redakcyjnej rozpiski. Też chcielibyśmy w drużynie z Krakowa więcej takich graczy jak Moder, Puchacz czy Kamiński zamiast Fioliciów i innych wynalazków. 

Zdajemy sobie sprawę, że też każda sytuacja zawsze ma drugie dno. Bo może jest tak, że Probierz dostał od prezesa Filipiaka zadanie odbudowy klubu na wszystkich płaszczyznach. Zaczynając od tej szkoleniowej i kończąc na tej transferowej. Być może w planach na 2022 rok jest wprowadzenie większej liczby utalentowanych polskich graczy, sprowadzanie Tibów i Ishaków i im podobnych, tak żeby spróbować uatrakcyjnić grę drużyny. Żeby jednak coś zbudować, potrzeba czasu. I Probierz takowy od Filipiaka otrzymuje. 

Nie możemy jednak przyklasnąć wczorajszej reakcji trenera na Twitterze, bo ta była słaba. Rozumiemy wkurwienie po porażce, kiedy w ostatniej minucie mógł - a nawet powinien - zostać podyktowany karny dla Cracovii po zagraniu ręką Pekharta. Wydaje nam się, że tak ostra odpowiedź Probierza jest podyktowana tym, iż jeszcze w sierpniu po zdobyciu Pucharu Polski podczas fety witano go owacją na stojąco, a dzisiaj anonimowi użytkownicy domagają się jego dymisji. 

Naszym zdaniem każdy by się zdenerwował, ale czy każdy zareagowałby w ten sposób? No raczej nie. Oczywiście na Twitterze wszyscy mogą sobie założyć konto, pisanie na nim jest dowolne i trener Probierz również może robić, co mu się żywnie podoba. W ten sposób jednak tylko dolewa oliwy do ognia, po jego reakcji można odnieść wrażenie, jakby sam nie miał argumentów, a sytuacja wymyka mu się spod kontroli.  A tu trzeba chyba na spokojnie usiąść, porozmawiać, przeanalizować sytuację i wyciągnąć wnioski.

I jeśli już gasić kogoś w sieci, to wyłącznie na podstawie merytorycznych argumentów. Na takie słowne wojenki po prostu szkoda nerwów i przede wszystkim czasu.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się