var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Lukasz Sobala / Press Focus

INFO: Pajączek niebawem odejdzie z Widzewa. Szybszy powrót Ekstraklasy w styczniu. Reiss: Lech może zapomnieć o mistrzostwie

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-11-27 01:30:18

W dzisiejszym przeglądzie newsów zerkamy do Widzewa i na końcówkę(?) prezesury pani Pajączek; do planów dotyczących wcześniejszego wznowienia Ekstraklasy; rozmów z Piotrem Reissem, Czesławem Michniewiczem czy Dariuszem Skrzypczakiem.

***

„Pajączek tylko do końca roku?”

„Jak czytamy na łamach Gazety Wyborczej, szefowa czerwono-biało-czerwonych pozostanie przy al. Piłsudskiego tylko do 31 grudnia, a z początkiem nowego roku przestanie być pełnić rolę prezes Widzewa. Zdaniem autora artykułu, Bartłomieja Derdzikowskiego, Pajączek podpisała już zresztą odpowiedni aneks do umowy, w którym uregulowane zostały także kwestie finansowe i wszelkie pozostałe warunki opuszczenia czterokrotnego mistrza Polski. Czy kwestia odejścia jest już przesądzona? Wciąż nie został złożony formalny wniosek w tej sprawie, ale zdaniem GW to kwestia czasu.”

Źródło: Widzewtomy.pl/Gazeta Wyborcza

***

Ekstraklasa faktycznie wróci wcześniej, ale nie tak wcześnie jak pierwotnie zapowiadano.

 

 

***

„Piotr Reiss: kibice Lecha mogą zapomnieć o mistrzostwie Polski”

„Lech ma już dwanaście punktów straty do liderującej Legii Warszawa. – Będzie ciężko, tym bardziej, że system rozgrywek jest inny. Nie ma dzielenia punktów i nie będzie dodatkowych meczów. Niestety, ale myślę, że kibice Lecha mogą zapomnieć o mistrzostwie. Lech powinien znaleźć się na podium albo wywalczyć Puchar Polski. Brak tego zespołu w kolejnym sezonie europejskich pucharów byłby stratą dla polskiej piłki – dodał jeden z najlepszych napastników w historii Kolejorza.”

Źródło: Sport.tvp.pl

***

„Dariusz Skrzypczak: Nie dostałem żadnego sygnału ostrzegawczego”

„Kiedy dostał pan pierwszy sygnał, że może stracić posadę?
Nie było takiego sygnału. Kilka razy spotykaliśmy się z radą nadzorczą i panem prezesem. Rozmawialiśmy o zespole, co może być lepiej, w którym kierunku mamy iść. Po tych rozmowach nie miałem wrażenia, że może dojść do takiego ruchu.

A więc został pan całkowicie zaskoczony?
Tak.

Jak to zostało panu przekazane?
Po wtorkowym treningu spotkaliśmy się z członkiem rady nadzorczej i panem prezesem. To wtedy dowiedziałem się, że zostałem zwolniony z wszystkich obowiązków.

Czytałem wypowiedzi prezesa Bartłomieja Jaskota i dwa wątki zwróciły moją uwagę. Po pierwsze prezes stwierdził, że zabrakło panu silniejszej ręki w stosunku do piłkarzy. Co pan na to?
Zawsze wychodzę z założenia, że można coś zrobić jeszcze lepiej. Każdy trener ma swoją filozofię, swój sposób prowadzenia zespołu. Jeśli szef uważa, że miałem za słabą rękę wobec piłkarzy, to ja to akceptuję. Generalnie uważam, że mogło być lepiej ale mogło też być znacznie gorzej.”

 

 

***

„Czesław Michniewicz: Mam 50 lat i nie mam czasu by czekać na sukcesy”

„Liga? W ostatnich latach ten, kto prowadził po 30. kolejkach, nie zawsze zostawał mistrzem Polski. W tym sezonie nie będziemy mieć tych dodatkowych siedmiu meczów. Margines błędu jest więc dużo mniejszy. Dlatego wygra ten, kto popełni w najbliższym czasie jak najmniej błędów. Dlatego powtarzam wszystkim zawodnikom, że meczu który teraz zagramy, nie da się zagrać po raz drugi. Będzie następny, ale tych spotkań do mety będzie coraz mniej. Dlatego jak nie będziemy robić punktów teraz, to później tego już nie nadrobimy. To nie koszykówka, gdzie są rzuty za trzy punkty. W piłce nie ma meczów za sześć punktów. Legia jest faworytem rozgrywek, jak w każdym sezonie. Nie zawsze faworyt wygrywa – czasem był to Piast, czasem inne zespoły. Na pewno groźny dla nas będzie Lech Poznań, choć w lidze aktualnie trochę słabiej, ale on zbiera kapitalne doświadczenie w europejskich pucharach. Tam jest potencjał, a dzięki grze w Europie wzrośnie pewność siebie – bo buduje się ją grając z lepszymi od siebie. Jak grasz z Benfiką czy Rangers FC to budujesz właśnie pewność siebie. Ale dostajesz też informację zwrotną o tym, ile ci do tych najlepszych jeszcze brakuje. Groźny może być też Raków Częstochowa, który świetnie sobie radzi, nie można lekceważyć Piasta Gliwice, bo to wciąż dobry zespół i trener. Ale ja mam 50 lat i nie mam czasu czekać na sukcesy, muszę je mieć tu i teraz. Czas nie stoi w miejscu.”

Więcej TUTAJ

***

Warta Poznań nadal zmaga się z plagą kontuzji. Do listy dołącza Mario Rodriguez, który wylatuje na dłuższy czas…

„Doszło do odnowienia konfliktu tylnego w stawie skokowym, w wyniku czego ucierpiał i naruszył się chrząskozrost kostki trójkątnej – objaśnia Bartłomiej Smuniewski, fizjoterapeuta Warty Poznań. Zawodnik był leczony zachowawczo. – Mario podjął próbę powrotu do treningów. Była duża poprawa, ale nie na tyle, żeby odzyskał pełen komfort. Dlatego wspólnie zdecydowaliśmy o artroskopii stawu skokowego i resekcji kostki trójkątnej. Mario przejdzie ten zabieg w Barcelonie Piłkarz wrócił do swojej ojczyzny, a zabieg przeprowadzą dr Gil Rodas i dr Jordi Puigdellivol ze sztabu medycznego... FC Barcelony. Piłkarz także wróci do treningów dopiero w nowym roku.”

Źródło: Głos Wielkopolski

***

Na jak długo wypada Marcos Alvarez?

„Po porażce z Legią Warszawa trener Michał Probierz mówił, że tuż przed spotkaniem okazało się, że nie będzie mógł skorzystać z Damira Sadikovicia. Nie chciał także brać do kadry wracającego po urazie Sergiu Hanki i ryzykować odnowienia się kontuzji. Zdradził również, że w najbliższych meczach na murawę nie wybiegnie już Marcos Alvarez. Słowa szkoleniowca brzmiały jeszcze bardziej poważnie, bo powiedział, że Niemiec wypada do końca sezonu, ale po chwili sprostował je rzecznik Cracovii.”

Źródło: lovekrakow.pl


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się