var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

Młodzieżowa potęga Lecha, najgorsza defensywa od 15 lat i żelazny Stipica. Najciekawsze liczby rundy jesiennej

Autor: Maciej Golec
2020-12-23 12:00:44

Runda jesienna dobiegła końca, więc może zajrzymy do statystyk? Liczby co prawda nie zawsze są odzwierciedleniem rzeczywistości, ale zazwyczaj albo pokazują jakiś obraz, albo służą jako ciekawostka. Zebraliśmy kilkanaście z nich posługując się między innymi stroną Ekstrastats.pl.

38 – Żeby tyle bramek stracić w 14 spotkaniach, to trzeba być wybitnym. Serio, jeśli piłkarze Podbeskidzia pod wodzą Roberta Kasperczyka nie ogarną się na wiosnę, mogą pójść po jakiś rekord. Ostatni raz tyle goli na tym etapie sezonu stracił GKS Katowice w sezonie… 2004/05. Miał też jeden punkt mniej oraz jedną bramkę zdobytą więcej. A na koniec – bez zaskoczenia – z hukiem zleciał do niższej ligi. Różnica jest tylko taka, że wówczas sezon liczył 26 kolejek.

0:4 – Takiej kompromitacji Lech Poznań nie doznał od baaaaardzo dawna. Porażka 0:4 z Pogonią przy Bułgarskiej była co prawda okraszona błędami sędziego, ale jak najbardziej zasłużona. Ostatni raz taka porażka miała miejsce 29 sierpnia 2004 roku w meczu z Amicą Wronki.

5 – Tyle spotkań w Ekstraklasie z rzędu z golem zaliczył w tym sezonie Jakub Świerczok. Gdyby nie kilka centymetrów, które zadecydowało o spalonym w ostatnim meczu przeciwko Rakowowi, napastnik gliwiczan mógłby ustanowić nowy rekord, a tak przynajmniej dorównał Świerczokowi z maja 2017 roku. Wtedy w barwach GKS-u Tychy pierwszy raz przytrafiła mu się podobna seria. 

 

 

6680 – Licznik minut bez bramki w Ekstraklasie Mateusza Kupczaka przestał bić na tej właśnie liczbie. Golem przeciwko Podbeskidziu przerwał ponad czteroletnią posuchę, bowiem ostatni raz trafił do siatki jeszcze w barwach Bruk-Bet Termaliki – 24 lipca 2016 roku. Do rywalizacji z beniaminkiem był zatem najdłużej czekającym na gola piłkarzem obecnie grającym w Ekstraklasie. Teraz pierwszy w kolejce jest Damian Dąbrowski. 

3990 – Nokaut, tak można powiedzieć o liczbie minut, jaką w rundzie jesiennej rozegrali młodzieżowcy Lecha Poznań. Może nie mieli ich najwięcej, ale regularnością i częstotliwością nikt im nie dorówna. O tym, jak dobry jest to wynik, świadczy choćby fakt, że czwarta w zestawieniu Legia ma liczbowo ponad dwa razy mniej minut na koncie, jeśli mówimy tu o młodzieżowcach. Z kolei drugie Zagłębie Lubin traci też bardzo dużo – ponad 1700 minut.

111 – Tyle sekund trwała akcja Wisły Płock w meczu z Podbeskidziem, po której Mateusz Szwoch oddał celny strzał na bramkę Michala Peskovicia. Oczywiście, nie ma co piać z zachwytu, bo rywal wiadomo jaki, a bramka i tak nie padła, ale z drugiej strony musimy pamiętać – to też jest Wisła Płock.

11 – milionów. Kwota transferowa, za którą sprzedano Jakuba Modera do Brighton jest najwyższa w historii transferów z Ekstraklasy, więc jest czym się chwalić. Dość oczywista, powszechnie znana liczba, ale na pewno warta przypomnienia, bo też jedna z najgłośniejszych spraw piłkarskiej jesieni. 

 

 

1936 – Z tego roku pochodził rekord, który pobił Artur Boruc występując w Legii. Jaki? Chodzi o najstarszego piłkarza w historii klubu. Paweł Akimow miał wówczas 38 lat, 8 miesięcy i 27 dni, Boruc z kolei już za niecałe dwa miesiące będzie miał 41. Rany, jak ten czas leci…

117,79 – Tyle kilometrów według oficjalnych statystyk Ekstraklasy pokonuje średnio w trakcie meczu Górnik Zabrze. Jest to najlepszy wynik w całej lidze, a różnica między podopiecznymi Marcina Brosza a resztą stawki jest dość widoczna. Drugie Zagłębie pokonywało już o ponad 2,2 kilometra mniej. W czołówce są też takie kluby, jak Podbeskidzie i Wisła Płock, więc mamy kolejny dowód na to, że przebiegnięty dystans nie jest żadnym wyznacznikiem.

2 – Cracovia odznacza się tym, że Polakom za wielu szans nie daje, bazuje przede wszystkim na obcokrajowcach. I co w związku z tym, zawodnicy z naszego kraju goli też hurtowo nie strzelają – łagodnie mówiąc. Nie dość, że odznaczają się najniższym procentem bramek zdobytych przez Polaków, to liczbowo też są najgorsi. Tylko dwa trafienia w tym sezonie ligowym – autorstwa Dawida Szymonowicza i Filipa Piszczka. A ostatnie miało miejsce prawie trzy miesiące temu. 26 września w meczu z Rakowem.

102 – Tyle dni trenerem Stali Mielec był Dariusz Skrzypczak. Poprowadził beniaminka w 10 spotkaniach. Nigdy – ani jako trener, ani jako asystent, nie pozostawał na stanowisku krócej. Został zwolniony 10 listopada i do tej pory nie znalazł nowego pracodawcy. 

421 – Najdłuższa seria Dante Stipicy bez puszczonej bramki liczona w minutach. W tym sezonie żaden bramkarz nie jest lepszy, a wśród golkiperów obecnie grających w Ekstraklasie, jeśli liczyć wszystkie występy, Chorwat z tym wynikiem plasuje się na piątym miejscu. Za Kuciakiem, Polackiem, Borucem i Peskoviciem. Nieprzypadkowo trafił zatem do naszej najlepszej XI rundy jesiennej.

10 – Legii udało się niedawno wyrównać najlepszą od ponad dwóch lat serię meczów bez porażki w oficjalnych meczach. Zaczęło się zwycięstwem z Zagłębiem Lubin, a zakończyło po niecałych dwóch miesiącach udaną gonitwą w Krakowie. Tydzień później mistrza Polski zatrzymała Stal Mielec. W sezonie 2018/19 dla podopiecznych Ricardo Sa Pinto kubłem zimnej wody było lanie od Wisły Płock w Warszawie (1:4), od której Legia wygrała 6 spotkań, a 4 zremisowała. 

3 – Tyle hat-tricków zanotowali piłkarze Jagiellonii w ciągu dwóch tygodni. Nie wiemy, czy to jest jakiś rekord, ale nie pamiętamy takiej sytuacji. Co prawda Tomasa Prikryla podciągnęliśmy do tego grona, bo w tym wypadku chodzi o 3 asysty w jednym meczu (za co też należą się brawa Mateuszowi Szwochowi w ostatniej kolejce), ale uważamy, że jest za co chłopaka pochwalić. Z kolei przy Jakovie Puljiciu wątpliwości już nie mamy – trzy gole z Wisłą Płock, tydzień później posucha i w następnej kolejce powtórka – trzy sztuki zapakowane Warcie Poznań. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się