var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

Tercet, który najczęściej ginął na placu boju. TOP 3 najgorszych napastników Ekstraklasy

Autor: Marcin Łopienski
2020-12-25 21:00:40

Oczekiwano od nich wiele, mieli na boisku prowadzić swoje drużyny po zwycięstwa i wieczną chwałę, ale akurat poniżsi wybrańcy najczęściej bardzo szybko składali broń i wywieszali białą flagę. Na miejscu trenerów 100 razy zastanowilibyśmy się przed kupieniem tych napastników.

Zdecydowaliśmy się na właśnie tych piłkarzy na podstawie not pomeczowych, które wystawiamy ligowcom w skali 1-10, gdzie wyjściowa to 5. Pod uwagę braliśmy zaś piłkarzy, którym wystawiliśmy przynajmniej 5 ocen za poszczególne występy.

***

3. Rivaldinho (Cracovia) – 3,10

Już przy okazji najsłabszej jedenastki rundy jesiennej pisaliśmy, że jego największą zaletą jest sławny ojciec. I to by było na tyle. Mijać przeciwników Brazylijczyk nie potrafi. Wychodzić do prostopadłych piłek również. Głową gra słabo, co przy taktyce Cracovii w ogóle okazuje się nieprzydatne. To może umie się zastawić w polu karnym? Grać tyłem do bramki? No też nie. Odbiór? Pressing? Przepchnięcie rywala? No nie. Statystykę celnych strzałów też ma katastrofalną (15,4 %). 

 

 

W sierpniu przy okazji jego transferu pisaliśmy, że co prawda kariery na miarę ojca nie zrobi, ale papiery na to, żeby być wzmocnieniem Cracovii na pewno ma. Obserwowaliśmy go przez cztery miesiące i tego potencjału oraz umiejętności zupełnie nie widać. 

2. Fatos Beciraj (Wisła Kraków) – 3,00

Niby facet ma porządne CV, solidny staż w reprezentacji Czarnogóry, ale na boisku wygląda to tak, jakby gość nabił te statystyki na konsoli, siedząc sobie wygodnie na kanapie. Beciraj podobnie jak Rivaldinho trafił do naszej najgorszej jedenastki rundy jesiennej, bo był jednym z najgorszych strzelców Ekstraklasy. Dobra, teraz to pojechaliśmy. Jakim strzelcem? Przecież on nawet nie ma na swoim koncie bramki. Czarnogórzec był jednym z najgorszych graczy tej ligi, nie wnosząc do Wisły Kraków zupełnie nic. Chociaż nie, klubowa księgowa na pewno go zapamięta!

1. Marko Roginić (Podbeskidzie) – 2,83 

Długo, naprawdę długo szukaliśmy Chorwata w tabeli z liczbą strzałów oddanych na bramkę rywali, a to dlatego, że z oszałamiającą sumą osiem plasuje się on naprawdę daleko. Jeżeli dodamy do tego zaledwie jedno uderzenie celne, to widzimy z jakim fachowcem mamy do czynienia (taki Jesus Jimenez miał 49 takich prób – według ekstrastats.pl). Jasne, napastnicy są mocno uzależnieni od swoich kolegów z zespołu, przecież nawet Robert Lewandowski żyje z podań partnerów, ale nie chcemy Roginicia jakoś mocno usprawiedliwiać. Swoje próby na celność już miał i jak widać, wypadł w nich koszmarnie. Jedynie pod względem uzbieranych żółtych kartek napastnik Górali znajduje się w czołówce ligi.

Bo ogólnie taki to jest właśnie fachowiec od wakańczania: może szwagrowi na jakimś zadupiu terakotę w garażu położy, ale na wykończenie wnętrz w Zamku Królewskim w ogóle się nie nadaje. Innymi słowy chłop pasuje do Ekstraklasy jak obrona Podbeskidzia do Ligi Mistrzów. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się