var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Pawel Andrachiewicz / PressFocus

To już nie jest słabe granie, tylko totalna impotencja. TOP 3 najgorszych ofensywnych pomocników Ekstraklasy

Autor: Mariusz Bielski
2020-12-27 15:30:03

Szczęście w nieszczęściu, że poniższa trójka zasiada za kierownicami drużyn Ekstraklasy, a nie samochodów, bo inaczej balibyśmy się wyjść na ulice...

3. Patryk Lipski (Piast Gliwice) – 3,63

Sam Bogdan Wilk, dyrektor sportowy klubu, przyznał w wywiadzie z nami (KLIK), że ściągnięcie Patryka było tak zwanym transferm na udo – albo się udo, albo nie udo. I póki co okazuje się, iż to ci bardziej sceptycznie nastawieni wobec przeprowadzki na Śląsk mieli rację. Lipski miewał momenty przebłysku na początku sezonu w Lidze Europy, jednak w lidze zaprezentował doskonale znaną nam padakę w swoim wykonaniu. Pan Wilk broni go: „Jeszcze pokaże bardzo dobrą grę, lepszą niż dotychczas”. Ale w sumie co miałby powiedzieć? Podejrzewamy, że wszystkie strony są rozczarowane tą współpracą. Lipski wypłynął dzięki Fornalikowi, więc liczył na odbudowanie się u niego. Trener pewnie patrzył na to podobnie ze swojej perspetkywy. Ani Patrykowi nie udało się wznieść na wyższy poziom, ani nie przysłużył się drużynie. A już na pewno nie ksiegowej.

2. Robert Janicki – 3,60

Brutalne jest jego zderzenie z Ekstraklasą. Sami pamiętamy jak pisaliśmy o nim, że to jeden z tych gości, których bardzo chętnie zobaczylibyśmy na najwyższym poziomie rozgrywkowym, ponieważ w I lidze czarował w rozegraniu i nie tylko. Przecież 8 goli i 8 asyst w roli ofensywnego pomocnika to jest świetny wynik, co innego mieliśmy pisać?! No ale prawda jest taka, iż wówczas Warta nie grała tak zachowawczo, na przeciwko stawali jednak znacznie słabsi stoperzy, więc jego kumple też poczynali sobie odważniej… Niemniej i tak liczyliśmy na kilka fajnych zrywów Roberta także w Ekstraklasie, a tymczasem chłopak wygląda jakby puścił w zapomnienie swoje największe atuty. Czyli krótki, szybki drybling, precyzyjne podanie do przodu i wszystko co wiąże się z odwagą w grze ofensywnej. Doszło zatem do tego, że w końcu stracił miejsce w podstawowej XI Warty na rzecz Mateusza Czyżyckiego.

1. Mateusz Czyżycki – 3,56

Podobny przypadek do powyższego, chociaż w ubiegłorocznej nie był aż tak wielką gwiazdą. Zresztą, grał w niej nieco głębiej, raczej jako 8 niż 10. No ale u Tworka dostał sporo szans za kierownicą i praktycznie wszystkie zmarnował. Oczywiście tak samo jak w przypadku Janickiego Mateuszowi też nie przyja styl gry Zielonych, niemniej jednak 3 kluczowe podania i 1 stworzona okazja w 11 meczach jak na ofensywnego pomocnika to jakiś totalny dramat. Chyba lepiej byłoby dla chłopaka, gdyby zszedł jeszcze na chwilę na zaplecze Ekstraklasy.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się