var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Piotr Matusewicz / PressFocus

Łączą co najwyżej indolencję z nieporadnością. TOP 3 najgorszych środkowych pomocników Ekstraklasy

Autor: Bartosz Adamski
2020-12-27 19:30:07

Zawodnicy grający na pozycji numer 8 mają za zadanie nie tylko poświęcać się w defensywie, ale i być łącznikami z graczami ofensywnymi. Ci pomocnicy zawsze powinni zatem szukać gry i wychodzić do piłki, to przez nich ma przechodzić większość akcji. Poniższą trójkę łączą w tym sezonie jednak nie pochwały za wywiązywanie się z podstawowych zadań, ale przeważnie skargi na ich dyspozycję. W naszych notach byli najsłabsi w swojej części boiska.

3. Chuca (Wisła Kraków) - 3,89

Mieliśmy z nim pewien problem. 

Po pierwsze, bo ani nie jest do końca dziesiątką, ani ósemką. W ustawieniu 1-4-3-3 Wisły pełni rolę takiej półósemki i półdziesiątki. 

Po drugie, patrzymy w statystyki i widzimy trzy gole i jedną asystę w dziesięciu meczach. W samych liczbach nie wygląda więc źle. 

Gdy zagłębimy się jednak w jego grę, to widzimy, że przydarzają się mu przede wszystkim kiepskie spotkania. Na dziewięć ocenionych występów, tylko w dwóch dostał notę powyżej wyjściowej (za mecze z Pogonią i Stalą). Z Legią dał bardzo kiepską zmianę. Z Wisłą Płock ściągnięty został już w przerwie. Z Jagiellonią, Rakowem i Wartą nic ciekawego nie pokazał, mimo że grał we wszystkich tych meczach przez ponad dwie trzecie czasu.

Ogółem w Ekstraklasie rozegrał już 35 spotkań, a na dobrą sprawę mielibyśmy problem, żeby go scharakteryzować. Nie odznacza się niczym szczególnym. Ot, zawodnik, jakich wielu. Ani przesadnie nie haruje, ani nie błyszczy techniką, ani nie zapadła nam w pamięć jakaś jego bramka czy choćby efektowne podanie. Raczej po piłkarzu, który ma cztery występy w La Liga w barwach Villarreal spodziewalibyśmy się czegoś więcej.

2. Georgij Żukow (Wisła Kraków) - 3,82

W swoich pierwszych meczach w Ekstraklasie zauroczył nas. Był skuteczny w odbiorze, a przy tym elegancki w swoim graniu. Gdybyśmy mieli wówczas przewidywać, to po roku gry widzielibyśmy go zdecydowanie bardziej wśród najlepszych pomocników, a nie wśród tych najgorzej ocenianych. Zaszkodziła mu jednak przerwa pandemiczna. Bo o ile do marca ani razu nie zszedł u nas poniżej noty sześć, o tyle do końca sezonu już tylko dwa razy co najwyżej dostał wyjściową!

Niestety, swoją kiepską passę kontynuuje też w obecnej edycji. Zagrał tylko jeden mecz na poziomie, do którego zdążył nas przyzwyczaić, z Pogonią, a tak regularnie dostaje od nas czwórki i trójki, co w dziesięciostopniowej skali wygląda, hm, niezbyt okazale. Aż niezrozumiałe, jak 15-krotny reprezentant Kazachstanu szybko nam zekstraklasowiał. Wprawdzie był zakażony koronawirusem, ale dopiero w październiku. Tymczasem równą, ale słabą dyspozycję utrzymuje nieprzerwanie od maja. Przyczyn tej nie najlepszej dyspozycji trzeba szukać więc gdzieś indziej.

A przecież zrezygnował z kokosów w Kajracie Ałmaty, bo w naszej Ekstraklasie miał się szybciej wypromować na Zachód. Przy takiej formie to będzie miał problem, żeby załapać się nawet do rodzimego Okżetpesu Kokczetaw.

1. Maciej Gajos (Lechia Gdańsk) - 3,57

Gdybyśmy napisali, że 29-latek najlepsze lata ma już za sobą, byłoby to spore niedopowiedzenie. Gajos po prostu z roku na rok notuje coraz większy zjazd. Może się w zasadzie cieszyć tylko z tego, że ma kontrakt do połowy 2022 roku, który zatem jeszcze przez półtora roku daje mu stabilizację. Ale coś nam się zdaje, że to w jego przypadku będzie ostatnia dobra umowa, być może ostatnia w ogóle w Ekstraklasie, bo ta równia pochyła prowadzi go już do niższych lig.

W poprzednim sezonie w samej Lechii mogliśmy znaleźć kilku gorszych graczy od wychowanka Rakowa Częstochowa. Teraz zaś, szukając wśród podopiecznych Piotra Stokowca tych, którzy regularnie wyglądają gorzej od Gajosa, moglibyśmy wstawić gifa z Johnem Travoltą z Pulp Fiction. Marcin Najman mógłby zaś obwieścić: "Ludzie, tu nikogo nie ma!".

A i w całej lidze wielu ze słabszą notą byśmy nie znaleźli. Pomocnik Lechii to po prostu jeden z najsłabszych zawodników rundy wiosennej w Ekstraklasie. Gol strzelony Cracovii w ostatniej kolejce tego nie zmienia, choć nie ukrywamy, że gdyby nie on, to Gajos ze swoimi ocenami wylądowałby w oślej ławce. Do trzynastej kolejki miał wszak średnią not 3,17...


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się