var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / PressFocus

Przez te bramki strzelone praktycznie oszaleliśmy. Najładniejsze gole rundy jesiennej Ekstraklasy

Autor: Marcin Łopienski
2020-12-27 21:31:30

Przed laty na Eurosporcie był program Eurogole, który zawierał przegląd bramek najważniejszych lig Starego Kontynentu. Najładniejsze gole rundy jesiennej Ekstraklasy, które przygotowaliśmy, z pewnością byłyby jego ozdobą. Wybraliśmy 10 trafień i ułożyliśmy je w dowolnej kolejności.

Michał Kucharczyk z Zagłębiem Lubin

Długo, naprawdę długo w Pogoni Szczecin rozkręcał się Michał Kucharczyk, po całkiem obiecującym początku totalnie zgasł i myśleliśmy, że już w ogóle się nie obudzi, ale na jego szczęście w ostatniej kolejce rundy jesiennej popisał się fenomenalnym uderzeniem w końcówce spotkania z Zagłębiem. Sam zawodnik w pomeczowym wywiadzie mówił, że podczas świąt będzie to uderzenie oglądał w nieskończoność. Oby tylko nie przedobrzył, bo w ogólnym rozrachunku końcówkę 2020 roku miał słabą.

Jakub Świerczok z Zagłębiem Lubin

„I to jest, drodzy państwo, prawdziwy hit transferowy, zarówno w skali drużyny, jak i całej ligi. A dodatkowo potwierdzenie, że spokojne działanie na rynku nie oznacza niemożności dokonywania głośnych wzmocnień. Jakkolwiek spojrzeć, bohater tego tekstu to człowiek cieszący się dobrą opinią w skali ekstraklasowej, który byłby traktowany jako duże wzmocnienie praktycznie w każdym klubie z najwyższego poziomu rozgrywkowego” – tak pisaliśmy po jego transferze do Piasta i trzeba przyznać, że ten hit transferowy rzeczywiście ma miejsce. Świerczok zdrowy i w formie może dać wiele, jak chociażby poniższa wyśmienita bramka z Miedziowymi. Przyjrzycie się dokładnie: przyjęcie, ocena sytuacji i natychmiastowy strzał. Napastnik Piasta spisał się znakomicie, a przecież okazję miał gorszą niż Piątek w meczu reprezentacji Polski.

 

 

Przemysław Mystkowski ze Stalą Mielec

Gdyby wychowanek Jagiellonii częściej zdobywał takie bramki, to z pewnością dzisiaj mówilibyśmy o czołowym zawodniku Ekstraklasy, a on sam pewnie pakowałby walizki i czekał na transfer na zachód. W tej sytuacji zagrało wszystko: dokładne zagranie Wdowika i wyśmienite uderzenie Mystkowskiego. 

Daniel Szelągowski z Lechem Poznań

Młodzieżowiec z Rakowa może nie gra regularnie w drużynie Marka Papszuna, ale jak już gra… Co tu dużo pisać, materiał podpisany jest jako porównanie do rajdów Lionela Messiego i chyba trudno się z tym nie zgodzić. Szelągowski mijał piłkarzy Lecha jak tyczki, a na końcu zapakował piłkę do bramki Kamińskiego.

Jesus Jimenez z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Trochę podobna sytuacja jak ta Szelągowskiego, tylko Jimenez miał na swojej drodze znacznie gorsze przeszkody. Runda jesienna pokazała nam, jak słabymi obrońcami dysponuje Podbeskidzie, ale trzeba oddać Jimenezowi, że nawet w takich okolicznościach trzeba umieć to wykorzystać. A Hiszpan zrobił to w bardzo widowiskowy sposób.

Maciej Makuszewski z Wisłą Kraków

Pierwszy mecz tego sezonu, rozgrywany jeszcze przy udziale kibiców. Oglądaliśmy ten pojedynek na stadionie i musimy przyznać, że nie pamiętamy tej bramki – tak szybko potoczyła się akcja i z taką prędkością leciała piłka po uderzeniu Makuszewskiego. Na pewno w tej sytuacji trochę lepiej mógł zachować się Lis, ale nie umniejsza to faktu, że skrzydłowy Jagi kropnął bardzo ładnie.

Jesus Imaz z Cracovią

Dołączamy do tego grona ekspertów, które uznaje poniższe trafienie za najładniejszą bramkę rundy jesiennej. Imaz w tej jednej akcji udowodnił, że swoimi umiejętnościami wyrasta ponad Ekstraklasę. Widowiskowo - jak na Hiszpana przystało - minął zdezorientowanego Szymonowicza i pewnym strzałem pokonał Niemczyckiego. Nic tylko podziwiać. 

Josip Juranović ze Śląskiem Wrocław

Na początku sezonu zastanawialiśmy się, czy nowy prawy obrońca Legii Warszawa w ogóle potrafi grać w piłkę. Nie potrzebował przesadnie dużo czasu, by nam to udowodnić, bo im dłużej współpracował z Czesławem Michniewiczem tym wyraźniej było widać, że Chorwat jednak coś umie. Jak chociażby zdobyć piękną bramkę. 

David Tijanić z Cracovią 

Jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, piłkarz początku rundy jesiennej. Tijanić dawał Rakowowi luz i wielką kreatywność w ataku, dlatego ekipa Marka Papszuna obok Górnika Zabrze wyglądała świeżo i niezwykle atrakcyjnie. Słoweniec oprócz wspomnianej jakości dawał częstochowianom również efektowność: czy to atrakcyjna asysta piętką, czy widowiskowy gol jak poniżej. Tak tak, drodzy państwo, Tijanić zachwycał nas jesienią wielokrotnie. 

Alasana Manneh ze Stalą Mielec

Pomocnik Górnika przeciwnie to Tijanicia – zachwycał nas zdecydowanie rzadziej. Można nawet napisać, że po dobrym początku zgasł podobnie jak i cała drużyna Marcina Brosza. Gdybyśmy zostali wybudzeni w środku nocy i zapytani z czego zapamiętamy go po rundzie jesiennej, to chyba właśnie z tego uderzenia przeciwko Stali. WYBORNEGO uderzenia!


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się