var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Michal Kosc / PressFocus

Na jakich pozycjach kluby górnej ósemki Ekstraklasy potrzebują wzmocnień?

Autor: Marcin Łopienski
2021-01-02 11:35:40

Znacie nas, polskiej piłce życzymy jak najlepiej dlatego ponownie wcieliliśmy się w rolę dyrektora sportowego. Przeanalizowaliśmy kadry wszystkich drużyn Ekstraklasy i wybraliśmy te pozycje, które wymagają pilnego wzmocnienia.

Legia Warszawa – skrzydło

Czesław Michniewicz zwracał uwagę na ten problem już wielokrotnie, ostatnio chociażby w rozmowie z Romanem Kołtoniem z „Prawdy futbolu”: - Na skrzydłach nie było zbyt dużej rywalizacji: był Paweł Wszołek i Luquinhas, później po chorobie wracał Mateusz Cholewiak. Staraliśmy się ulokować Valencię na boku pomocy. On najlepiej funkcjonował w Piaście jako środkowy pomocnik, zawieszony pod napastnikiem. Na boku pomocy też miał średnie mecze w Piaście, nawet w najlepszym momencie. Kiedy trener Waldemar Fornalik przesunął go do środka pola, na pozycję ofensywnego pomocnika, to zaczął się dobrze prezentować.

Na skrzydłach Legii nie ma zatem jakiejś wielkiej rywalizacji, a ci, którzy grają prezentują się dobrze, ale nie wybitnie. Dla Wszołka i Luquinhasa dobrze zrobi trzeci zawodnik o podobnej jakości, a sam mistrz Polski, którego gra oparta jest na dominacji w bocznych sektorach boiska, też by na tym mocno skorzystał. Pamiętajmy jeszcze o jednej kwestii: w polskich warunkach drużynę na nowy sezon winno się budować już zimą, bo często piłkarze potrzebują tych sześciu miesięcy na aklimatyzację.

Raków Częstochowa – bramkarz

Ostatnio w mediach pojawiła się informacja o tym, że Raków chciałby sprowadzić Payama Niazmanda. Jednych może to zdziwić, bo przecież Raków jest wiceliderem tabeli Ekstraklasy, rewelacją ligi, wspólnie z Zagłębiem, Śląskiem i Legią trzecią drużyną z najlepszą defensywą, ale problemy rodzą się jak zajrzymy głębiej. Szumski ze średnią not 4,92 nie jest jakimś wybitnym fachowcem. Czy w ciągu 12 kolejek miał chociażby jeden taki, który z zachwytu rzucił nas na kolana i trafił do XI weekendu? Nie. Czy jest w czołówce pod względem obronionych strzałów? Też nie, według ekstrastats.pl wśród bramkarzy z minimum dziewięcioma występami plasuje się na dziesiątej pozycji. 

Jeśli Marek Papszun chce liczyć się na wiosnę i nie zbłaźnić się w pucharach musem jest sprowadzić konkretnego fachowca do bramki.

Pogoń Szczecin – skrzydło

Cibicki, Gorgon, Hostikka, Kowalczyk, Kucharczyk w Pogoni aż roi się od skrzydłowych (ten pierwszy grywał również na tej pozycji, drugi woli dziesiątkę, ale z braku laku...). Jest tylko jeden zasadniczy problem: nie przekłada się to na stworzone sytuacje pod bramką rywala. Na portalu ekstrastats.pl zerkamy na wykreowane okazje całej piątki i w sumie wychodzi liczba: 4. Sam Drygas ma na swoim koncie pięć szans, a taki Cebula z Rakowa siedem. Sami przyznacie, że wygląda to żałośnie, a w obronę wzięlibyśmy tylko Cibickiego, który od września murawy nie powąchał. I może jeszcze Gorgona, który może sytuacji za wiele nie stworzył, ale przynajmniej swoje wykorzystywał.

Śląsk Wrocław – defensywny pomocnik

Głównie chodzi nam o zastępstwo dla Krzysztofa Mączyńskiego. Były reprezentant Polski jest liderem całej drużyny i główną postacią środka pola wrocławian, ale nie można o nim napisać, że to skała na której można zbudować coś trwałego na przestrzeni całego sezonu. Mamy tu na myśli jego zdrowie, które w ciągu jednej rundy szwankuje, a co dopiero 30 kolejek. Na przełomie sierpnia i września w składzie ekipy Lavicki zastępował go Maciej Pałaszewski i Jakub Łabojko. Tego ostatniego we Wrocławiu już nie ma, a 22-latek… cóż, trochę mu jeszcze do poziomu Ekstraklasy brakuje.

Górnik Zabrze – napastnik

Jesus Jimenez początek sezonu miał taki, że gdybyśmy sugerowali się komentarzem z Football Managera, to wszyscy w Zabrzu Hiszpana by wyściskali. Problem powstał w momencie, kiedy napastnik się zaciął i z przodu zabrakło ognia. Pewnie, że Górnik postawił na Krawczyka i Sobczyka i może gdyby mieli oni status młodzieżowca, to ten wybór bronilibyśmy rękami i nogami. Ale tak nie jest, w dodatku wspomniana dwójka grzeszy nieskutecznością: na dziewięć znakomitych okazji wykorzystała raptem dwie. Partner dla Jimeneza potrzebny jest zatem od zaraz. 

Zagłębie Lubin – napastnik

Cztery bramki – tyle łącznie zdobyli w rundzie jesiennej panowie Mraz, Sirk i Szysz. Sam Lorenco Simić takich trafień miał trzy, chociaż jest on środkowym obrońcą. Trzeba przyznać, że przy takich liczbach Martin Sevela i tak wycisnął z tej drużyny sporo, ale jak długo można to ciągnąć w ten sposób? Jeśli Zagłębie chce w tym sezonie dojechać do ścisłej czołówki, to wzmocnienie pozycji napastnika jest konieczne.

Jagiellonia Białystok – lewa obrona

Po sprowadzeniu Pavelsa Steinborsa największa potrzeba żółto-czerwonych. W tym miejscu próbowano Arsenicia, Wdowika, Bodvarssona i żaden nie potrafił w perspektywie 2-3 meczów zagwarantować odpowiedniego poziomu. Wiadomo, najlepszy lewy obrońca to taki, który umie bronić i w ataku da od siebie coś pozytywnego. Przy Słonecznej nie ma nikogo, kto spełnia te warunki. Zważywszy na skalę problemu Jagiellonii, jeśli Cezary Kulesza znajdzie kogoś, kto zabezpieczy defensywę, to już będzie sukces.

Lechia Gdańsk – skrzydło

Jeśli Kobryń odejdzie do Korony, a wróci temat Fili w Gent, to na pewno palącym problemem będzie prawa obrona, bo Kopacz nie powinien być rzucany po pozycjach, za dobrze radzi sobie bowiem w środku. Ale to na razie teoretyzowanie. Na ten moment pilnego wzmocnienia potrzebują skrzydła, bo jedynym który coś daje drużynie (i to też bardzo nieregularnie, bo potrafi zagrać mecz bardzo dobry, jak i żenujący, w którym psuje dosłownie wszystko) jest Conrado. Ani Mihalik ani Haydary nie grają tak, jak oczekiwano, zwłaszcza w tym sezonie. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się