var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Norbert Barczyk / PressFocus

Nikt ich nie chce, czy oni nie chcą nikogo? Najciekawsi polscy piłkarze bez klubów

Autor: Mariusz Bielski
2021-01-12 11:45:32

Na ich korzyść bezwzględnie świadczy to, że nie musi ich obchodzić okienko transferowe – mogą być zarejestrowani kiedykolwiek. Niemniej nadszedł też najwyższy czas, aby w końcu poznajdywali sobie nowych pracodawców. Oto mała giełda najciekawszych polskich piłkarzy bez klubów!

KONRAD WRZESIŃSKI

Zaskakujący to był transfer, gdy z Zagłębia Sosnowiec, aboslutnie tragicznego beniaminka, wyjął go Kajrat Ałmaty pretendujący do najwyższych laurów w Kazachstanie. Skrzydłowy co prawda był wyróżniającą się postacią na tle beznadziejnych kolegów, aczkolwiek pewnie sam nie spodziewał się przygody, którą niedługo potem przeżył. Inna sprawa, że spodziewaliśmy się, iż potrwa ona dłużej. Zwłaszcza po pierwszym sezonie – 3 gole i 9 asyst w 25 meczach? Przyzwoity wynik! Później jednak Konrad poszedł w odstawkę, wszak w całym 2020 roku rozegrał zaledwie 11 spotkań ligowych. Parę razy miał udział przy bramkach (dokładnie 4), lecz ostatecznie przegrał rywalizację z Aybolem Aybikenem, mimo iż ten również wcale nie kręcił jakichś zniewalających statystyk. A to wszystko pomimo faktu, że Aleksieja Szpilewskiego, szkoleniowca Kajratu. Wrzesińskiemu kontrakt skończył się wraz z grudniem i teraz szuka pracy w Ekstraklasie. Nie powinien mieć z tym problemów, wielu zespołom przydałby się ktoś taki, kto nie tylko potrafi zrobić spory wiatr na skrzydle, ale później też celnie dograć do kolegi.

RAFAŁ KURZAWA

Pisaliśmy o nim wczoraj, a konkretnie o tym, komu przydały się najbardziej. 

„Rafała denerwuje to bycie bez klubu. Czasem obejrzymy mecz zagranicznej ligi, ale jak pytam, co z nim dalej, krzywi się. Widzę, że boli go ta sytuacja. Męczy się. Robi swoje treningi, to czego nauczył się we Francji, w Danii i w Polsce. Odtwarza to. Chce być przygotowany, ciężko pracuje. Nosi go, tęskni za boiskiem – mówi jego ojciec na łamach Sportowych Faktów. Wiadomo też, że Kurzawa trenuje indywidualnie na boisku Marcinkowa Kępno, ale nie oszukujmy się – to nie to samo co bycie pod okiem szkoleniowca z Ekstraklasy i regularne występowanie w niej. Siłownia da mu odpowiednią sylwetkę i energię, bieganie pozwoli podtrzymać kondycję, ale rytmu meczowego, a nawet treningowego z całym zespołem nie zastąpi nic.”

ADAM STACHOWIAK

Czas wracać do Polski? Może to nie jest drugi Adrian Mierzejewski, ale też nie powinien narzekać na miejsca, w których przyszło mu grać po wypromowaniu się w Odrze Wodzisław i Górniku Zabrze. Cypr, Bułgaria, Turcja… Nie jeździliście tam na wakacje? Jeździliście! A Adam tam żył, grał i to z powodzeniem. Szczcególnie ostatnio był na fali wznoszącej, ponieważ awansował z Denizlisporem do SuperLig i w niej też spisywał się świetnie – wypada wspomnieć choćby zatrzymanie Galatasaray, 8 czystych kont w całym sezonie czy obronienie trzech rzutów karnych w trzech meczach z rzędu. Z klubem rozstał się z klasycznego dla Turcji powodu – Denizlispor zalegał mu z wypłatami. Teraz może zadawać sobie pytanie – a może trzeba było poczekać?

MICHAŁ MASŁOWSKI

Ech, pamiętamy go jako młody talent, a tu zonk – zerkamy i widzimy, że ten facet ma już 31 lat! Cóż, Europy już raczej nie zawojuje, ale do gdyby wrócił do Ekstraklasy czy I ligi mógłby jeszcze pograć na przyzwoitym poziomie i może osiągnąć coś fajnego. Na pewno jednak w mniejszym klubie, żadnej tam Legii czy Lechu, coby znów nie spalił się psychicznie. W Chorwacji – jak na ironię – radził sobie w kratkę. W drugiej lidze był ważną postacią drużyny, zaraz po awansie zerwał więzadła, poprzednie rozgrywki zaczął w pierwszym składzie, by w kolejnym półroczu stracić miejsce w wyjściowej jedenastce na amen. Na obczyźnie wyrobił sobie lepszą markę niż w Polsce, gdzie postrzegany jest przez pryzmat transferu do Legii za 800 tysięcy euro, więc może dlatego nie pali się do powrotu?

MATEUSZ SZCZEPANIAK

Czy z perspektywy czasu można powiedzieć, że zrobił błąd odchodząc z Cracovii? I tak, i nie. Z jednej strony był tam zupełnie niepotrzebny, a kiedy dostawał minuty nie strzelał goli – w ostatnim półroczu w Pasach zanotował 16 występów i ani razu nie trafił do siatki. Później jednak nastąpił powolny zjazd i napastnik nie mógł przebić się/przekonać trenerów kolejno w Piaście, Miedzi, na Cyprze i w Warcie. W tym sezonie nie rozegrał ani minut i autentycznie zdziwiliśmy się widząc komunikat poznaniaków o rozwiązaniu kontraktu ze Szczepaniakiem. Na zasadzie: „Cholera, zapomnieliśmy, że on tam w ogóle był!” Logika podpowiada, że nowy klub znajdzie raczej w I lidze niż Ekstraklasie.

ŁUKASZ WOLSZTYŃSKI

Ostatnio w Przeglądzie Sportowym był pytany, gdzie zagra – w Arce czy Podbeskidziu. Powiedział, że pomidor. Za pierwszymi przemawia fakt, że właścicielami klubu są Kołakowscy, a przecież pan Jarosław to agent Łukasza. Do tego w Arce występuje również jego brat bliźniak, Rafał. Za Góralami przemawia natomiast obecność w Ekstraklasie, choć tu trzeba postawić pytanie – jak długo? Wolsztyński musi pomyśleć jednak gdzie dostanie lepszą szansę na odbudowanie się po ciężkiej kontuzji, bo to ten aspekt budzi w jego kwestii największe wątpliwości.

MARCIN BUDZIŃSKI

Brutalny zjazd zaliczył po powrocie z Australii i tylko odbija się od kolejnych klubów. Pomyłką okazało się jego ponowne dołączenie do Cracovii. W Arce głównie przesiadywał na ławce i nie dziwota, skoro był równie kreatywny co pachołek treningowy, w końcu też nie pokazał nic w Radomiaku, gdzie spędził nieco ponad 5 miesięcy. W tym czasie wystąpił zaledwie w 2 meczach I ligi. Znów trzeba jednak wziąć pod uwagę kontuzje, które regularnie mu się przytrafiają i mocno przeszkadzają w dojściu do dawnej formy. Ma 31 wiosen na karku, więc chyba jeszcze nie powinniśmy go skreślać.

ŁUKASZ BROŹ

Do momentu odniesienia kontuzji notował wręcz trzecią młodość. W 15 meczach poprzedniego sezonu wykręcił u nas średnią ocen na poziomie 5,47 stając się tym samym praktycznie najbardziej efektywnym prawym obrońcą Ekstraklasy. Można się z tym zgadzać lub nie, jeśli chodzi o umiejętności poszczególnych zawodników, co nie zmienia faktu, że chyba grał życiówkę, a na pewno jeden z najlepszych sezonów w życiu. A potem – trach! Poszły więzadła krzyżowe. Ma już 35 lat, więc brzmiało to jak wyrok, choć Broź podtrzymuje, że chce jeszcze wrócić do gry. Jakiś czas temu odrzucił propozycję z Widzewa, więc chyba wciąż liczy na angaż w Ekstraklasie.

TADEUSZ SOCHA

Nie ukrywamy – nie jest to nazwisko, o które będzie zabijało się pół Polski i do naszego zestawienia trafia też ze względu na swoje CV. A ma w nim mistrzostwo ze Śląskiem czy krajowy puchar zdobyty z Arką, do tego ponad 150 meczów w Ekstraklasie. Przeszłość, która już nie wróci? Pewnie tak, ale to jeszcze nie emeryt, ma 32 lata, więc na poziomie I ligi powinien jeszcze znaleźć angaż. Chociaż jeśli nawet z Sandecji został odpalony latem bez żalu – to daje do myślenia. Podobnie jak fakt, iż od tamtego czasu pozostaje bez klubu.

ADAM KOKOSZKA

Potrzebuje ktos doświadczonego stopera? Może chociaż ktoś z I ligi? Nikt, serio? Adam ostatnio występował w Zagłębiu Sosnowiec, chociaż „występował” to dużo powiedziane, mówimy wszak o 4 spotkaniach i 1 w Pucharze Polski i to w sezonie 2018/19. Jak Adam poczeka do połowy kwietnia, stukną mu 2 lata bez klubu. No nie jest to gorący towar na rynku, nie ma co ukrywać, chociaż paru ekipom z I ligi mógłby przydać się ktoś, kto ma w CV ponad 40 występów Serie B i ponad 160 w Ekstraklasie.

PAWEŁ ŻUK

W sumie nie wiemy o nim zbyt wiele. Jako nastolatek wyjechał do Evertonu, gdzie w zespołach młodzieżwych spisywał się nieźle, lecz w 2019 roku postanowił wrócić do Polski. W ciągu 1,5 sezonu rozegrał jednak zaledwie 5 meczów ligowych – 2 w Lechii oraz 3 w Wiśle Płock, z którą zresztą szybko się pożegnał, kiedy u Nafciarzy zmienił się dyrektor sportowy. Napisalibyśmy wam coś więcej w jego temacie, ale no… Po prostu zbyt słabo znamy go od strony piłkarskiej, bo nie miał kiedy nam jej zaprezentować. Jest jednak jeszcze w wieku młodzieżowca, więc choćby z tego tytułu pewnie niebawem zahaczy się gdzieś w Ekstraklasie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się