var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: alanyaspor.org.tr

Nowy selekcjoner, nowy klub, nowa szansa. Kądzior o Euro powalczy w Turcji

Autor: Maciej Golec
2021-01-19 18:00:27

Ze zwolnienia Jerzego Brzęczka cieszy się pewnie większość kibiców w kraju. Ale podejrzewamy, że tyczy się to również piłkarzy, którzy wraz z nadejściem nowego selekcjonera dostaną od losu drugą szansę. Wśród nich jest Damian Kądzior wypożyczony do końca sezonu do Alanyasporu.

I nam się to podoba. Ktoś może powiedzieć, że skoro wyjeżdża do Turcji kosztem La Ligi, to znaczy, że się poddał i brak mu ambicji. A naszym zdaniem to jest właśnie dowód na to, że Kądzior podejmuje rękawice i chce walczyć. Mamy styczeń 2021, trzeba więc przemodelować priorytety i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: „Wolę zmaksymalizować szansę na zyskanie czegoś w perspektywie krótkoterminowej, by przerodziła się ona w długoterminową, czy zostać Syzyfem, przez co tę pierwszą perspektywę porzucić?”

Bo nie mamy chyba wątpliwości, że skoro od września tylko dwa razy wyszedł w lidze hiszpańskiej w podstawowym składzie, a w sumie rozegrał niecałe 200 minut, to jego status przez najbliższe kilka miesięcy by się nie zmienił o 180 stopni. W czerwcu jest Euro, skrzydłowi nie rosną w Polsce na drzewach, rywalizacja wcale nie jest nie do wygrania, selekcjoner, który na Kądziora stawiał bardzo rzadko już jest przeszłością, a nowy jest totalną zagadką – czy istnieją lepsze okoliczności dla takiego zawodnika, by przejść do ofensywy we własnej sprawie? Naszym zdaniem nie.

Paradoksem jest fakt, że Jerzy Brzęczek częściej dawał Kądziorowi szansę wtedy, gdy ten trafił do Hiszpanii. Wyszedł w podstawowym składzie na sparing z Finlandią, strzelił gola. Potem ława z Włochami, 26 minut z Bośnią i wsio. Jeśli to jest „częściej”, to chyba nie musimy dobierać epitetów, by opisać, jaką pozycję w hierarchii kadrowej Kądzior miał wcześniej. Spróbujemy to zobrazować liczbowo.

Sezon 2018/2019 w Dinamie Zagrzeb – 8 goli, 11 asyst;

Sezon 2019/2020 w Dinamie Zagrzeb – 13 goli, 11 asyst. Do tego drugi najskuteczniejszy zawodnik zespołu w lidze i przez chorwackich dziennikarzy wybrany najlepszym piłkarzem sezonu Dinama;

Tymczasem…

Rok 2018 w reprezentacji (po mundialu, kiedy Brzęczek został selekcjonerem) – w sumie 77 minut (3 mecze z ławki), 3 mecze w pełni jako rezerwowy;

Rok 2019 w reprezentacji – 13 minut (raz z ławki), jeden gol i 7 meczów w pełni jako rezerwowy. Do tego jedno zgrupowanie musiał opuścić, przez co ominęły go kolejne dwa mecze spędzone na ławce;

Jednym słowem – dramat. Na jego pozycji grali Szymański (wtedy, w 2019 roku akurat wyglądał nieźle), Frankowski i Grosicki, a on mógł się tylko przyglądać i czekać aż dostanie szansę, której w końcu nie dostał. Kilkanaście minut w pojedynczym meczu, czy jeden występ w nieistotnym sparingu traktujemy bowiem jako pozorną szansę – nic ponad to. Kądzior mówi otwarcie: celem jest turniej, regularna gra i radość.

- Na pewno reprezentacja jest bardzo ważna. Wielki turniej to jest spełnienie marzenia i to jest cel, który na pewno mi w karierze został. Chyba moją decyzję jeszcze bardziej zdeterminował jednak mój głód gry. To, co powiedział Grosik – jeśli ktoś nie gra w klubie przez długi czas, to przyjeżdżając na kadrę pewnych rzeczy się nie oszuka. Jak byłem w mega gazie w Dinamo, gdzie byłem najlepszym piłkarzem w lidze przez dwa miesiące, to tych szans w kadrze nie dostawałem. Chcę łapać jak najwięcej minut i odzyskać tę radość z grania. Ciężko trenowałem, mam nadzieję, że to się opłaci – powiedział w wywiadzie dla portalu meczyki.pl.

W Hiszpanii miał bardzo ciężko, po pierwszych czterech kolejkach został przyspawany do ławki niemal na dobre, więc zadanie na następne miesiące w Alanyasporze jest jasne – zmienić trend. Tylko to może przybliżyć Polaka do wyjazdu na Euro, choć spoglądając na kadrę tureckiego klubu, nie dalibyśmy się pokroić za regularną grę naszego skrzydłowego. 

Zaznaczmy też, że traktowanie Alanysporu po macoszemu na zasadzie „jakiś tam klub z Turcji” to mocne spłycanie tematu. W ubiegłym sezonie wyprzedzili Fenerbache i Galatasaray zajmując wysokie piąte miejsce i w III rundzie eliminacji do Ligi Europy ulegli Rosenborgowi 0:1. Z kolei w trwających rozgrywkach też dają radę – szósta pozycja i cztery punkty straty do podium każą traktować ten zespół poważnie. Tym bardziej, że ma w swoich szeregach kilka nazwisk kojarzonych z ligami top 5.

Jednym z nich jest Khouma Babacar, który ma na swoim koncie 166 występów w Serie A, zarówno w barwach Fiorentiny, jak i Sassuolo, a do Turcji przeniósł się we wrześniu na zasadzie aż dwuletniego wypożyczenia. Jest napastnikiem mogącym też grać na skrzydle, przez co jest potencjalnym rywalem dla Kądziora. Do tego nominalni boczni pomocnicy – hasający na prawej stronie doświadczony kapitan Efecan Karaca oraz lewoskrzydłowy Davidson, najlepszy strzelec drużyny w tym sezonie z sześcioma golami i dwiema asystami na koncie. 

Łatwo nie będzie, ale czy ktoś obiecywał, że droga poza Hiszpanią jest usłana różami? Na powołanie w końcu też trzeba zasłużyć i nie mamy wątpliwości, że Kądzior jest w stanie rozepchnąć się łokciami również w Turcji. Wszystko zależy od tego, ile czasu będzie potrzebował na wejście do składu i czy nowy selekcjoner w ogóle zechce zerknąć w jego stronę. Mamy nadzieję, że jeśli będzie na co popatrzeć, to Damiana jeszcze z orzełkiem na piersi zobaczymy. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się