var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Lukasz Laskowski / PressFocus

Łatwy mecz na podbudowanie morale i na pewno nie do zapomnienia. Chojniczanka 0:3 Cracovia

Autor: Mariusz Bielski
2021-03-03 20:25:55

Dawno Cracovia nie wygrała tak pewnie, jak dzisiaj. Oczywiście należy pamiętać, że zaledwie z drugoligowcem, ale w sytuacji gigantycznego kryzysu dzisiejsze zwycięstwo z Chojniczanką może być dobrym punktem wyjścia do odbudowania czegoś solidnego.

- Chojniczanka realnie zagrażała krakowianom wyłącznie na początku meczu, mniej więcej przez pierwszy kwadrans. Wtedy patrzyliśmy sobie na gospodarzy i myśleliśmy sobie: „nooo, fajnie uciekają spod pressingu, płynnie!” Podanie, wyjście na pozycje, podanie, wyjście i cyk, nagle kilku zawodników Pasów było za plecami, a przed gospodarzami sporo otwartej przestrzeni. A że nie potrafili z tego skorzystać? Cóż, różnica dwóch poziomów rozgrywkowych jednak zrobiła swoje. Widać było po podopiecznych Noconia, iż bardzo chcą jak najszybciej przedostać się pod bramkę rywala. W związku z niedokładnością zagrań, w praktyce częściej wyglądało to niczym gra w „piłka parzy”. Zwłaszcza, kiedy Cracovia już w pełni przechwyciła inicjatywę. Wówczas okazało się, że jedyne większe zagrożenie, ze strony gospodarzy był w stanie stworzyć Ziętarski – gdy trafił w słupek z rzutu wolnego.

- Zapewne po tym meczu najbardziej pamiętany będzie dobry występ Pellego van Amersfoorta. Cóż, rzeczywiście znów dałoby się sprowadzić tę wygraną krakowian do jego występu. Holender strzelił dwa gole – po stałym fragmencie oraz indywidualnej akcji – poza tym miał spory udział we wspomnianej dominacji nad Chojniczanką. Ale naszym zdaniem tym piłkarzem, który zaprezentował się najciekawiej, był Jakub Kosecki. Jasne, w dużej mierze zwróciliśmy na niego większą uwagę, ponieważ jest znowu, aczkolwiek on sam po ostatnim przegranym spotkaniu ligowym kipiał niezadowoleniem, które dziś przekuł na efektowny występ. To od niego zaczęła się akcja na 2:0, podobnie jak ta na 3:0. A przecież sam też niejednokrotnie wrzucał oponentów na niezłą karuzelę. Przykładem może być przede wszystkim akcja z 54. minuty, kiedy w dryblingu minął 3 rywali, wbiegł w pole karne i niestety niecelnie odegrał. „Niestety” używamy z przyczyn stricte estetycznych. Po prostu szkoda, że to się nie skończyło asystą lub trafieniem. Niemniej na razie zdaje się, że celnie przewidzieliśmy, iż Kosecki wniesie do Cracovii to, czego jej bardzo brakowało – polot i nieprzewidywalność w ataku.

 

 

- Czy powinniśmy jednak ogłaszać zażegnanie kryzysu w drużynie Michała Probierza? Mimo wszystko wstrzymalibyśmy się. Chojniczanka to jednak zespół nawet nie pierwszo-, lecz drugoligowy. Jak wspomnieliśmy, różnica w organizacji i swobodzie gry widoczna była gołym okiem. Natomiast czy był to dla Pasów mecz bezwartościowy? Absolutnie nie mamy tego na myśli! Przede wszystkim taki pewny triumf powinien pozytywnie wpłynąć na morale zespołu i poczucie własnych wartości. Wiadomo jak łatwo wpaść i jak trudno wyjść z błędnego koła. Ponadto niech to starcie posłuży dzisiejszym przyjezdnym jako doskonały punkt wyjścia. Jednak potrafią panowie z Krakowa płynnie wymieniać piłke, kontrować, grać odważnie i nie rezygnować z ofensywy przy 1:0. Jest to doskonały kapitał, na którym można zbudować coś, dzięki czemu nie będzie się do końca martwić o utrzymanie.

Chojniczanka 0:3 Cracovia

0:1 van Amersfoort 14’
0:2 Pik 55’
0:3 van Amersfoort 59’

Chojniczanka: Sokół – Mudra, Klabnik, Bartosiak, Grobelny – Kona (59. Czajkowski), Ziętarski – Napołow (59. Ryczkowski), Mikołajczak (70. Emche), Klichowicz (70. Pląskowski) – Skrzypczak (59. Nowak)

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Szymonowicz, Rodin, Rocha (79. Ferraresso) – Sadiković, van Amersfoort, Pik (60. Strózik) – Kosecki (60. Dimun), Piszczek (71. Rivaldinho), Fiolić (60. Hanca)

Sędziował: Łukasz Szczech

Żółte kartki: Mikołajczak – Niemczycki


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się