var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Tomasz Folta / Press Focus

INFO: Zając ma zostać zwolniony z Jagiellonii! Dusan Kosic może objąć Koronę. Euro na 98% w 12 miastach

Autor: zebrał Maciej Golec
2021-03-13 00:15:30

Jagiellonia przegrała z Pogonią, a to znaczy, że w gabinetach robi się gorąco. Bogdan Zając może zostać zwolniony! Co więcej dzisiaj? Zapraszamy na przegląd newsów!

Mecz z Pogonią mógł być ostatnim dla Bogdana Zająca w roli trenera Jagiellonii.

 

 

***

Który po porażce z Pogonią powiedział coś takiego:

 

 

***

- Jesteśmy w stałym kontakcie z Bayernem Monachium. Team manager zespołu, Kathleen Krüger, otrzymała pełną rozpiskę zgrupowania reprezentacji Polski i nasz protokół medyczny. W piątek otrzymaliśmy potwierdzenie, że wszelkie istotne informacje zostały przekazane do odpowiednich władz w Bawarii. Klub Roberta chce nam pomóc i z tego co usłyszeliśmy, istnieją odstępstwa od kwarantanny. Mamy nadzieję, że obejmą one Roberta, ale ostateczne decyzje podejmą służby sanitarne - mówi portalowi meczyki.pl Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN.

 

 

***

- Organizacja EURO jest procedowana zgodnie z planem. Na 98 procent odbędzie się w dwunastu miastach-gospodarzach. Tak, jak planowano od początku - mówi portalowi meczyki.pl Maciej Sawicki, sekretarz generalny PZPN, który zasiada również w komisji UEFA odpowiedzialnej za rozgrywki międzynarodowe. Ostateczna decyzja zostanie podjęta w połowie kwietnia.

 

 

***

Korona Kielce zainteresowana zatrudnieniem Dusana Kosicia na stanowisko trenera. 

 

 

***

Tiago Alves nie zagra przez 2-3 tygodnie.

 

 

***

Roman Kosecki wystartuje w wyborach na prezesa Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. 

 

 

***

Antonio Milić i Wasyl Kraweć wrócili do treningów z Lechem, do kadry meczowej wraca z kolei Mikael Ishak. Poinformował o tym Dariusz Żuraw na konferencji prasowej.

***

Sławomir Peszko złamał rękę w sparingu i będzie musiał przejść operację. 

 

 

***

Damian Szymański piłkarzem lutego w Grecji. 

 

 

***

Radosław Sobolewski przyznał na konferencji prasowej, że Rafał Wolski jest obecnie gotowy do gry na 30 minut.

***

Karol Kostrubała odchodzi z Garbarni.

 

 

***

„Obraniak: Zacząłem się bać o Milika”

Między innymi ze względu na zamieszanie panujące w tym klubie wiele osób się zastanawiało, czy Milik dobrze zrobił, wybierając OM…

Moim zdaniem, mimo wszystko, dobrze. Gdyby poszedł do Juventusu FC, o czym się mówiło, to nie wiem, jak by było z grą. Rywalizowałby z Cristiano Ronaldo, Alvaro Moratą, Paulo Dybalą. Liczba minut mogłaby być rozczarowująca. A Marsylia na niego czekała, Marsylia na niego liczy, da mu wiele minut.

Których Milk potrzebuje...

Dokładnie. Wiadomo przecież, że chodzi o EURO. W tym momencie im więcej meczów dla Arka, tym lepiej. Bo szuka rytmu, szuka samego siebie ze szczytowej formy. Uważałem więc ten wybór OM z jego strony za koherentny, sensowny. W pewnym momencie zacząłem się jednak o niego bać...

Dlaczego?

Patrząc na styl gry OM, na bocznych piłkarzy, ale i na marazm, który dotykał ten zespół, zacząłem się obawiać, jak w tym wszystkim Milik będzie funkcjonował. Nie ma co ukrywać, w Marsylii są piłkarze, których "cykl" w jakimś sensie dobiega końca. Na przykład Dimitri Payet. W pewnym momencie zespół popadł w wielki marazm.

 

 

***

„Bereszyński: Byliśmy żywymi memami”

Po pierwszej konferencji, która była takim przedstawieniem się przed narodem, zastanawiałem się jaka była pierwsza różnica między Sousą a Brzęczkiem. Za trenera Brzęczka było tworzenie oblężonej twierdzy, nawet powstał ten dokument o tytule ’’Niekochani”. Mam wrażenie, że Sousa odwrotnie - chce budować taką wspólną tożsamość.

Ja przeżyłem ten moment, kiedy za kadencji Adama Nawałki na nasze mecze się czekało, każdy mówił, że jesteśmy super, a piłka nożna w kraju była na topie. Potem rzeczywiście wróciliśmy do tego stanu sprzed trenera Nawałki. Byliśmy żywymi memami. Przecież zdajemy sobie z tego sprawę… Na pewno sami po części na to zapracowaliśmy i tego nie ma co ukrywać. Sam dobrze wiesz o czym mówię – stało się modne to, żeby o tej reprezentacji źle mówić i pisać. Jakby nie patrzeć, to jest to nasza wspólna reprezentacja i musimy grać do jednej bramki. Trener Sousa chyba też przykłada do tego wagę, by ten kontakt z mediami i kibicami był jak najlepszy.

Rozmawiałeś z trenerem Sousą o twojej pozycji na boisku?

Nie, takiej rozmowy nie było. Trener ma na pozycję lewego obrońcy powołanych trzech piłkarzy. Jest Tymoteusz Puchacz, jest Arek Reca, Maciek Rybus. Do tego jeszcze Michał Karbownik, który może grać na lewej obronie. Ja jestem prawym obrońcą, więc zakładam, że to tam będę brany pod uwagę. Oczywiście, jeśli trener będzie miał pomysł, bym ja grał na lewej obronie czy gdziekolwiek indziej, to będę gotowy. Na dziś jednak gram na boku albo jestem prawym środkowym w trójce obrońców – tak też już kilkanaście razy zagrałem, więc możliwości jest kilka.

Więcej TUTAJ

***

„Strączek: Chciałem skończyć z piłką. Byłem załamany psychicznie”

W pewnym momencie mogłeś przegrać sam ze sobą. Myślałeś o skończeniu z piłką.

Był taki moment, kiedy nic mi nie szło. Myślałem, że jest dobrze, prezentowałem się obiecująco, ale nagle ktoś sprowadzał mnie na ziemię. Czasami nawet sam musiałem to robić. Przeszkadzały mi również kontuzje, powstrzymywały mnie w najmniej odpowiednich momentach. Tu bark, tam noga. Można było oszaleć, ale też się po prostu załamać. Miałem tego wszystko dość. Wpadłem w dołek psychiczny. Pewnego dnia kuzyn napisał mi, że wyjeżdża do Holandii. Spytał, czy nie chciałbym pojechać z nim. Zaczęły nachodzić mnie takie myśli, żeby skorzystać z tej oferty. Pytałem siebie, ile można jeszcze tak próbować. Kończyć w ten sam sposób, ciągle wracać do punktu wyjścia. Byłem w martwym punkcie.

Po długich rozterkach w końcu uznałem, że się nie poddam. Powiedziałem sobie, że spróbuję ten ostatni raz. Nie chciałem później żałować, że nie spróbowałem i zaprzepaściłem sobie karierę. Koniec końców – ta decyzja była słuszna. Strasznie trudno byłoby mi wyobrazić sobie życie bez piłki. Spędziłem przy niej całe życie i życzę sobie, żebym mógł to robić do końca swoich lat, kiedy będę jeszcze sprawny do gry. Nie interesuje mnie nic innego. Wiem, że różnie mówi się na temat piłkarzy, którzy stawiają wszystko na jedną kartę. Ale ja już tak mam. Decyzja o wyjeździe do Holandii nie wynikałaby z chęci, tylko z przymusu. Nie chciałbym stawać naprzeciw czemuś podobnemu w przyszłości.

Czułeś się w tamtym okresie niedoceniany?

Tak. Byłem ciągle zsyłany do rezerw. Nikt nie chciał na mnie postawić, nikt mi nie ufał. Słyszałem, że jestem za młody i mogę sobie nie poradzić. Wcześniej pojawiała się też presja o awans, co w ogóle wyrzuciło mnie poza obieg. Trenerzy woleli bardziej doświadczonych bramkarzy. Myśleli, że młodzieżowiec będzie zawalał im mecze. To nie było dla mnie łatwe. Bo ja naprawdę wyglądałem dobrze, starałem się jak mogę, ale za chwilę ktoś podcinał mi skrzydła. To było tendencyjne. Coś takiego wyryło ślad na mojej psychice. Negatywne emocje po prostu się kumulowały.

To był najtrudniejszy moment w twoim życiu do tej pory?

Tak. Nie miałem trudniejszych sytuacji. Byłem załamany psychicznie. Chciałem przenieść najlepszą wersję siebie na realia meczowe, ale czułem się blokowany. To naprawdę niefajne uczucie, kiedy ktoś ewidentnie w ciebie nie wierzy, mimo że ma argumenty, żeby zrobić inaczej.

Więcej TUTAJ

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się