
Kończy się już czwarty tydzień kwarantanny, a my nie zatrzymujemy się z zagadkami. Dziś na tapet bierzemy wyróżniających się na wielkich międzynarodowych imprezach reprezentantów Polski.

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Taką z pewnością jest wprowadzona na rynek dosłownie kilkanaście dni temu opowieść o tym, jak wykuwała się potęga Manchesteru City pod wodzą katalońskiego magika.

W ostatnim czasie, kiedy z powodu pandemii koronawirusa zatrzymał się niemal cały świat, zawieszono też wiele lig i wydarzeń sportowych. Nie oznacza to bynajmniej, że fani sportu muszą czekać z założonymi rękami. Są bowiem rozgrywki, które pandemii się nie boją, a przynajmniej są na nią odporne.

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. W czasach przymusowej, społecznej “kwarantanny”, warto przypomnieć sobie historię piłkarza, którego kariera stanowi modelowy przykład teorii, że często od talentu znacznie ważniejsze są praca, determinacja i pokora.

Poprzedni weekend był trudny do wytypowania, zarówno dla bukmacherów jak i dla uczestników naszego typera. Najlepiej w tym wszystkim odnalazł się GMorawski, który jest na wyraźnym prowadzeniu przed ostatnią kolejką cyklu. Za tydzień dowiemy się, czy zdołał utrzymać przewagę i wygrać książkę o Wiśle Kraków.

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Marzec otwieramy książką o grze, której kultowość przekroczyła najśmielsze wyobrażenia jej autorów.

Ekstraklasa rozgrywała swoje mecze w tygodniu, dlatego w ostatnich dniach nie było czasu na odpoczynek. Już jutro rozpoczyna się kolejna seria spotkań, ale co wydarzyło się w poprzedniej? Kazowsky systematycznie powiększa swoją przewagę w klasyfikacji generalnej i wygląda na to, że ponownie będzie wielu kandydatów do wygrania książki w nowym cyklu.

Mało jest odpoczynku od Ekstraklasy, ale to i dobrze, bo czeka nas kolejna kolejka naszego typera. A w nim poprzedni cykl wygrał "hapawel", który zgarnął książkę autorstwa Leszka Milewskiego o Sebastianie Mili. Przewagę w klasyfikacji generalnej systematycznie powiększa Kazowsky.

Ekstraklasa nie zwalnia tempa, podobnie jest z naszym typerem. Minioną kolejkę można zaliczyć do udanych, a nasi uczestnicy nieźle poradzili sobie ze wskazaniem zwycięzców oraz dokładnych wyników ostatniej serii spotkań. Tym razem będzie jednak trudniej... Powodzenia!

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. W drugim lutowym odcinku przypomnimy sobie postać jednego z najważniejszych piłkarzy końcówki XX w.

Dwudziesta druga seria gier nie była łatwa do wytypowania. Co prawda nasi uczestnicy potrafili poprawnie wskazać jeden z bezbramkowych remisów, ale czterech nikt się nie spodziewał. Czym piłkarze zaskoczą w najbliższy weekend? Aż boimy się pomyśleć.

Skoro Ekstraklasa wznowiła zmagania, to wrócił również nasz typer! I był to powrót w dobrym stylu. Szczególnie Bartek10982 może być zadowolony, bo okazał się w miniony weekend bezapelacyjnie najlepszy. Książkę „On, Strejlau” autorstwa Jerzego Chromika wygrywa jednak tomaszbrzychczy, który utrzymał dużą przewagę nad innymi rywalami.

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Dziś pora skonfrontować się z wieloma mitami, które narosły wokół osoby Miroslava Klose.

Po kilkudziesięciodniowej przerwie w rozgrywkach, już jutro powróci PKO Ekstraklasa! Oczywiście, razem z nią czas na wznowienie naszego typera. W 21. kolejce rozstrzygnie się, kto zdobędzie książkę Jerzego Chromika.

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Dzisiaj zabiorę Was w towarzystwie Juliusza Kuleszy do czasów, gdy piłka nie była dla nikogo priorytetem, lecz stanowiła odskocznię od trudów codziennych zmagań z paskudną rzeczywistością. W dodatku odskocznię zakazaną.