
- Jako Lech Poznań chcielibyśmy 16 zespołów w lidze, ale jesteśmy jednak w mniejszości. Słabsze kluby będą najprawdopodobniej optować za 18 uczestnikami Ekstraklasy - powiedział prezes "Kolejorza" Karol Klimczak. Zapraszamy na kolejny przegląd wydarzeń.

Górnik Zabrze już po pierwszym meczu z Chojniczanką Chojnice jest w półfinale Pucharu Polski więcej niż jedną nogą. Nie przesądzamy jednak, bo pamiętamy, co w ubiegłym sezonie działo się w parze Wigry Suwałki - Arka Gdynia.

Za nami absolutnie szalona i wspaniała do oglądania kolejka, w której padły aż 34 gole. Oznacza to, że do obu jedenastek mieliśmy znacznie więcej kandydatów niż normalnie. Niejeden zawodnik może mieć słuszne pretensje, że nie został wyróżniony w gronie najlepszych, ale dla wszystkich miejsca nie wystarczyło. Aż czterech przedstawicieli ma tu Arka Gdynia, niewiele gorsza Wisła Płock. Wśród najsłabszych rządzi Śląsk Wrocław.

Wtorkowa prasa oferuje już znacznie więcej niż poniedziałkowa, warto zajrzeć. Wybraliśmy 10 materiałów z trzech źródeł.

Co najmniej sześć tygodni potrwa przerwa w treningach Mario Situma z Lecha Poznań. Zapraszamy na kolejny przegląd wydarzeń w Ekstraklasie.

Michał Gliwa nie zwalnia tempa i jest już na drugim miejscu wśród najlepiej ocenianych przez nas piłkarzy Ekstraklasy w tym sezonie. Na podium - kosztem Rafała Kurzawy - znalazł się też Maciej Makuszewski. Wśród najsłabszych coraz "pewniej" czuje się Bartosz Śpiączka. Przed napastnikiem Termaliki już tylko Nicki Bille Nielsen.

Na razie wiele wskazuje na to, że wewnętrzną sprawą Górnika Zabrze będzie rywalizacja o miano najlepszego asystenta ligi. Łukasz Wolsztyński wypracował kolejne dwie bramki i łącznie ma już na koncie sześć asysty. Rafał Kurzawa powoli może czuć się zagrożony. Wśród strzelców wzrosła przewaga Igora Angulo nad resztą stawki.

13. kolejka Ekstraklasa zakończyła się szalonym akcentem, idealnie podsumowującym to, jak ekscytujący weekend z polską piłką za nami. Wisła Płock rozbiła Śląsk Wrocław 4:1, mimo że trener Jerzy Brzęczek zaraz po meczu stwierdził na antenie Eurosportu, iż druga połowa w wykonaniu jego zespołu była beznadziejna.

Poniedziałkowa prasa niemal tradycyjnie jest dość mocno okrojona z ciekawych treści, ale wyszukaliśmy kilka wyjątków.

Nemanja Nikolić po raz piąty w karierze - a po raz czwarty z rzędu - został królem strzelców ligi, w której występuje. Tym razem były napastnik Legii Warszawa nie miał sobie równych w MLS.

- Na ile to była Legia, jaką chciałbym widzieć? W skali 1-10 myślę, że gdzieś 6,5. Jeszcze kilka meczów wcześniej daleko było nam do takiej oceny - mówił trener Romeo Jozak. Zapraszamy na weekendowy przegląd wydarzeń w Ekstraklasie.

Romeo Jozak jako trener Legii Warszawa wygrał trzy spotkania (na pięć) i wszystkie kończyły się wynikami 1:0. Podobnie jak przed tygodniem, tak i teraz zwycięstwo mistrzom Polski dał Jarosław Niezgoda. Ten mecz pod względem goli nie dostosował się do standardu 13. kolejki, ale emocji i kontrowersji było co niemiara.

Arka Gdynia w tym sezonie Ekstraklasy przegrała tylko dwa razy i miewała mecze, w których grała widowiskowo. Wiele jej spotkań jednak męczyło oczy - zwłaszcza w ostatnim czasie - ale najwyraźniej podopieczni Leszka Ojrzyńskiego całą piłkarską jakość zachowali na niedzielne starcie z Jagiellonią. 13. kolejka nadal zadziwia.

Chociaż w mediach przez cały tydzień zacierano ręce na niedzielny pojedynek Wisły Kraków z Legią Warszawa, to mecz w Gdańsku - gdzie spotkały się odpowiednio trzecia i czwarta drużyna poprzedniego sezonu - również zapowiadał się pasjonująco. Piłkarze obydwu drużyn z nawiązką spełnili oczekiwania kibiców i zaprezentowali widowisko najwyższych lotów z workiem bramek i dramaturgią prosto z najlepszego kina akcji.

To był mecz z gatunku "za sześć punktów", na śmierć i życie. Oglądało się go dobrze, emocji było bardzo dużo, ale ze strony Pogoni Szczecin mamy wykrwawiającą się drużynę, która nie potrafiła wywalczyć nawet punktu w momencie, gdy zaczęło się wydawać, że jest bliska zwycięstwa. Jeśli chodzi o Termalikę, zobaczyliśmy już, o jaki futbol chodzi Maciejowi Bartoszkowi.