Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Oceny piłkarzy Lecha i Arki od 2x45. Najlepsi Warcholak, Siemaszko i Zarandia, najsłabsi Burić, Nielsen i Da Silva

Autor: Przemysław Michalak
2017-05-02 20:32:13

Zarówno w Lechu jak i w Arce byli piłkarze, którzy słabo wypadli w finale Pucharu Polski, ale teraz to już problem tylko dla przegranych. Nasze noty tradycyjnie w skali 1-6 (nota wyjściowa 2,5).

LECH POZNAŃ

Jasmin Burić (1,5)
- Żadną interwencją w sposób ponadstandardowy zespołowi nie pomógł, za to fatalnie zachował się po strzale głową Siemaszki.  

Tomasz Kędziora (2,5) - W pierwszej połowie groźny pod bramką rywali. Po części zamieszany w bramkę na 0:1.

Jan Bednarek (2) - Trafił w poprzeczkę na początku meczu. Chwilami za łatwo przegrywał fizyczne starcia, zaskakująco rzadko obecny w rozegraniu. Przy golu Zarandii zbyt pasywny. 

Lasse Nielsen (1,5) - Siemaszko ośmieszył go w 107. minucie. Duńczyk notorycznie wybijał piłkę na oślep nawet w dość prostych sytuacjach. 

Wołodymyr Kostewycz (3)
- Aktywny i groźny w akcjach zaczepnych, znakomicie dośrodkował do Robaka na początku drugiej odsłony. W obronie najsolidniejszy. 

Dawid Kownacki (2,5)
- Chwilami koledzy za rzadko korzystali z jego usług, dwa razy powinien zostać obsłużony podaniem. Miałby asystę, gdyby Jevtić nie został przyblokowany przez Warcholaka.  

Łukasz Trałka (2) - Strzelił honorowego gola, ale wcześniej się nie popisał. Obie stracone bramki w sporym stopniu obciążają jego konto. Grał wtedy zbyt pasywnie, a przecież agresja miała być jednym z jego głównych atutów.  

Maciej Gajos (2)
- Było kilka przebłysków w jego wykonaniu, lecz w przekroju całego meczu dał zespołowi zbyt mało. 

Radosław Majewski (2) - Prawie każda groźna akcja Lecha wiązała się z jego osobą, tyle że w najważniejszych momentach zawodził. Nie wykorzystał stuprocentowej okazji, od jego straty zaczęła się kontra na 0:2. 

Darko Jevtić (2) - Oczekiwaliśmy od niego znacznie więcej. Zmarnował świetną sytuację, długimi fragmentami znikał zupełnie.  

Marcin Robak (2,5) - Trudno mieć do niego pretensje za słupek, ale trzeba mieć za pudła z pierwszej połowy, gdy zamiast strzelać powinien podawać kolegom na strzał do pustej bramki.  

Maciej Makuszewski (3)
- Efektownym rajdem wypracował Majewskiemu piłkę meczową. 

Szymon Pawłowski (2) - Bezproduktywny. 

Mihai Radut (bez oceny) - Po jego dośrodkowaniu do siatki trafił Trałka.  


ARKA GDYNIA


Pavels Steinbors (3,5)
- Bronił chwilami w trochę niezdarnym stylu, dopisywało mu szczęście, ale koniec końców wszystkie jego interwencje były udane.  

Tadeusz Socha (2) - Mógł zrobić więcej przy golu Trałki. Często spóźniony, ale rywale tego nie wykorzystywali.     

Michał Marcjanik (3)
- Jedna fatalna strata, po której omal prowadzenia Lechowi nie dał Jevtić. Oprócz tego jednak interweniował dość pewnie. Gorzej było z rozegraniem - tu przeważnie szedł po linii najmniejszego oporu i wybijał byle dalej.

Krzysztof Sobieraj (2) - Patrząc na jego grę ma się wrażenie, że przeniósł się w czasie z roku 1987 do 2017. Stoper o niewielu atutach poza doświadczeniem, ale tym razem wystarczyło. Przyjemnie oglądało się jego mowę motywacyjną do kolegów przed drugą częścią dogrywki. 

Marcin Warcholak (4) - Pozytywne zaskoczenie. Solidny w obronie, ważny wślizg po strzale Jevticia, udział przy pierwszym golu, odważna szarża zakończona mocnym strzałem przed przerwą, po jego wyrzucie z autu sytuację miał Trytko.  

Marcus da Silva (1,5) - Starał się, ale zupełnie nie dawał jakości.

Antoni Łukasiewicz (3) - Sporo odbiorów, nie tracił głowy przy rozegraniu.  

Adam Marciniak (2,5) - Wiele nieudanych zagrań, typowaliśmy go do zmiany. Trzeba mu jednak oddać, że biegał ile sił w płucach, no i asystował przy bramce Siemaszki.  

Mateusz Szwoch (2)
- Dwie głupie straty, po niezłym początku później zupełnie niewidoczny. Formalnie asystował Zarandii przy golu.  

Miroslav Bożok (2)
- Dużo walki, mało jakości.

Przemysław Trytko (2,5)
- Dwa razy strzelał głową z dobrych pozycji. Starał się męczyć stoperów, rzadko jednak otrzymywał wsparcie. 

Rafał Siemaszko (4) - Nieustannie nękał obrońców Lecha, mimo niskiego wzrostu potrafił wygrywać pojedynki główkowe. Ośmieszył rywali w 107. minucie.

Luka Zarandia (4) - Gol po kapitalnym rajdzie. Przebojowy, ale i rozsądny, raczej nie tracił piłek. Wracał do defensywy.  

Dominik Hofbauer (3) - Wniósł nieco spokoju w rozegraniu, uczestniczył w akcji na 1:0. Sumiennie pracował w tyłach.

 


KOMENTARZE

;