Autor zdjęcia: Klaudia Ogrodnik

Ekstraklasa: Urban nowym trenerem Arki? Rangers FC poważnie zainteresowane Buksą. Vuković oficjalnie szkoleniowcem Legii

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-03 02:45:29

Pojawiło się już kilku kandydatów na nowego trenera Arki Gdynia, faworytem do tej funkcji ma być Jan Urban. Poza tym dużo innych ciekawych informacji w przeglądzie wydarzeń z Ekstraklasy - szkocki Rangers FC zainteresowany jest pozyskaniem Adama Buksy, Legia Warszawa wreszcie oficjalnie poinformowała o rozstaniu z Ricardo Sa Pinto, długa pauza czeka Stefana Scepovicia, a kontuzjowany jest także Jarosław Niezgoda.

"Urban zostanie nowym trenerem Arki?"

Jak donosi Janekx89, Jan Urban jest najpoważniejszym kandydatem na stanowisko trenera Arki Gdynia. Portal arkowcy.pl zapowiada, że posadę objąć może także Jacek Zieliński, rozważany jest również Jacek Paszulewicz. Portal trojmiasto.pl z kolei twierdzi, że spore szanse na zatrudnienie ma Dariusz Wdowczyk.

 

 

 

Źródło: Twitter / arkowcy.pl / trojmiasto.pl

***

"Rangers FC poważnie zainteresowane Buksą"

Portal footballinsider247.com informuje, że szkocki Rangers FC jest poważnie zainteresowany pozyskaniem Adama Buksy z Pogoni Szczecin. Według serwisu, Buksa jest monitorowany przez klub z Ibrox Stadium od dłuższego czasu, a przedstawiciele Rangers obserwowali 22-letniego napastnika na żywo w trakcie meczu z Jagiellonią Białystok w Szczecinie. Obecnie Rangersi zajmują drugie miejsce w Scottish Premiership.

Źródło: footballinsider247.com

***

"Vuković oficjalnie trenerem Legii, Saganowski asystentem"

Legia Warszawa wydała we wtorek popołudniu komunikat, w którym oficjalnie poinformowała o zwolnieniu Ricardo Sa Pinto. Trenerem do końca bieżącego sezonu mianowany został Aleksandar Vuković. Jego asystentem będzie Marek Saganowski.

 

 

 

Źródło: Legia Warszawa

***

"Hateley na dłużej w Piaście"

Tom Hateley rozegrał wymaganą liczbę minut w tym sezonie i jego umowa została automatycznie przedłużona do 30 czerwca 2020 roku. Hateley występuje w gliwickim zespole od stycznia 2018 roku. W obecnym sezonie zagrał w 26 spotkaniach ligowych, w których strzelił cztery bramki.

 

 

 

Źródło: Piast Gliwice

***

"Scepović zerwał więzadło krzyżowe"

Stefan Scepović z Jagiellonii Białystok w ostatnim meczu ligowym z Pogonią Szczecin zerwał więzadło krzyżowe przednie oraz uszkodził łękotkę boczną. Jego przerwa w grze może wynieść około 5-6 miesięcy. 29-letni serbski napastnik w najbliższych dniach przejdzie operację.

 

 

 

Źródło: Jagiellonia Białystok

***

"Niezgoda znów kontuzjowany"

Janekx89 informuje, że Jarosław Niezgoda znowu doznał kontuzji i nie zagra z tego powodu w meczu z Jagiellonią Białystok.

 

 

 

Źródło: Twitter

***

"Stokowiec o zwolnieniu Smółki: To skandal"

Trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec w Lidze+ po meczu z Arką Gdynia wypowiedział się na temat zwolnienia Zbigniewa Smółki z Arki Gdynia.

 

 

 

Źródło: Canal+ / Twitter

***

"Runje: W Jagiellonii mogę nawet skończyć karierę"

Portal WP Sportowe Fakty porozmawiał z Ivanem Runje m.in. o jego niedoszłym odejściu zimą z Jagiellonii Białystok.

"Wróćmy jeszcze na chwilę do zimowego okna transferowego. Jak odbierał pan "panikę" kibiców, kiedy ogłosił pan możliwość odejścia do Al Ittihad?
Rozumiałem to bardzo dobrze. To mój trzeci sezon tutaj, w którym gram prawie wszystko. Czuję duży szacunek od prezesa, przez trenera, po kibiców. Wiem, że wszyscy mi ufają. Dla mnie to naprawdę wiele znaczy. Niby jestem Chorwatem, a tu mnie każdy traktuje jak swojego. I na szczęście dla wszystkich zostałem, chociaż nikt oczywiście nie wie co będzie za kilka miesięcy, rok.

Nie słychać w panu żalu do losu, że nic z tego nie wyszło.
W tym momencie jestem bardzo szczęśliwy, że tak się wszystko potoczyło i nadal jestem tutaj. Czasem żartuję, że lepiej może było tam trafić, bo skoro zwolnili Slavena Bilicia, to może i ze mną rozwiązaliby od razu umowę, a ja z całymi pieniędzmi wróciłbym do Jagiellonii. A poważnie, Białystok to szczególne miejsce, bardzo podoba się też mojej rodzinie. Mogę więc tu zostać nawet do końca kariery. Jeśli tak się potoczy przyszłość, to na pewno nie będę żałował. Chociaż zobaczymy co przyniesie czas.

A rozmawiał pan ze Slavenem Biliciem o powodach fiaska tamtego transferu do Arabii?
Tak, Bilić dzwonił do mnie bardzo często. Byliśmy w kontakcie praktycznie codziennie. Dopytywał mnie ciągle o sytuację, wydawało się, że tam trafię. Problem jednak w tym, że nie miał wyników, a to największy klub Arabii Saudyjskiej, więc presja ogromna. Kibice, działacze naciskali na niego, by kupił gwiazdę, a nie jakiegoś chłopaka z polskiej Jagiellonii. Kogoś kto ich wyciągnie z ostatniego miejsca. Bilić wiedział jaki jestem, podkreślał że zna moją jakość i bardzo mnie chciał. Nie mógł jednak przekonać ludzi w tym klubie, bo ci bali się reakcji fanów na taką "niespodziankę". No i wreszcie sprowadzili nazwiska: kupili na przykład Prijovicia za 20 milionów euro, 3-4 innych za duże sumy. Nie ma już o czym mówić."

Więcej TUTAJ

***

"Mioduszewski trenerem bramkarzy Lecha"

Robert Mioduszewski został we wtorek nowym trenerem bramkarzy Lecha Poznań. Podpisał kontrakt do końca sezonu. Ostatnio szkolił golkiperów Ruchu Chorzów.

 

 

 

Źródło: Lech Poznań

***

"Żuraw: Po Djurdjeviciu głowy były bardziej spuszczone"

Tymczasowy trener Lecha Poznań Dariusz Żuraw przyznał, że nastroje w szatni gorsze były jesienią niż obecnie.

"Wchodzę do zespołu, który nie prezentuje się tak jak wszyscy by tego oczekiwali. Potencjał jest wyższy niż miejsce w tabeli, które obecnie zajmujemy. Wczoraj był jeden trening, dzisiaj jest drugi, jutro mecz, a później szybkie przygotowanie do meczu w Gdańsku. Czasu jest mało, a punkty są potrzebne. Ja jestem optymistą i wierzę, że to się uda. W mojej ocenie nastroje w zespole nie wyglądają źle, wydaje mi się, że za pierwszym razem, jesienią, te głowy były trochę bardziej spuszczone."

Źródło: lechpoznan.pl

***

"Dariusz Czernik członkiem zarządu Górnika"

Z dniem 1 kwietnia 2019 został powiększony skład zarządu Górnika Zabrze S.S.A. Na ostatnim posiedzeniu Rada Nadzorcza Górnika Zabrze SA zatwierdziła wybór Dariusza Czernika na członka zarządu Górnika Zabrze. Obecnie zarząd działa w składzie trzyosobowym. W jego skład wchodzą: Bartosz Sarnowski (prezes zarządu), Małgorzata Miller-Gogolińska (członek zarządu) oraz Dariusz Czernik (członek zarządu).

Źródło: gornikzabrze.pl

***

"Lavicka: Brakowało energii w drużynie"

Wypowiedź trenera Śląska Wrocław Vitezslava Lavicki po meczu z Miedzią Legnica.

"Myślę, że to był sprawiedliwy wynik. Mecz bez bramek na pewno nie jest dobry dla kibiców. Brakowało mi energii w mojej drużynie, chociaż i Miedź jej nie pokazała. To moje pierwsze spostrzeżenia.

Pierwsza połowa nie była dobra, zdecydowanie brakowało nam jakości, zwłaszcza z przodu. Po zmianie stron nasza postawa była lepsza, pokazaliśmy dobrą organizację gry. Nie straciliśmy bramki. Ale w ofensywie brakowało nam lepszej jakości przez całe spotkanie.

Musonda przyszedł tutaj jako ofensywny skrzydłowy, ma szybkość, technikę. Dziś brakowało mu pewności siebie, dokładności. Zwłaszcza w pierwszej połowie. W drugiej było troszkę lepiej, ale ofensywny zawodnik musi jednak zrobić trochę więcej dla sukcesu drużyny. On jest jednak bardzo pracowitym zawodnikiem, będzie nadal pracować i się poprawiać.

Wpuściliśmy Tarasovsa, bo chcieliśmy, by pomógł nam w stałych fragmentach. Przesunęliśmy Chrapka bliżej napastników, taki był pomysł. Igors z Arką strzelił gola, zaliczył udane wejście. Dziś też dobrze pracował w środku pola.

Nie uważam, że nasza drużyna nie robi progresu. Pokazujemy dobrą organizację gry w spotkaniach, nie tracimy bramek. W ofensywie mamy jakość, ale widać, że tam są rezerwy. Nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału. Organizacja gry w defensywie to podstawa, na której chcemy budować. Ale to prawda, że w ataku mamy rezerwy."

Źródło: slaskwroclaw.pl

***

"Nowak: To wyglądało jak derby przyjaźni"

Wypowiedź trenera Miedzi Legnica Dominika Nowaka po meczu ze Śląskiem Wrocław.

"Samo spotkanie i wynik był sprawiedliwy. Były fajne fazy w grze Miedzi i dobra kontrola w przejściach z ataku do obrony. Zagraliśmy mądrze taktycznie i realizowaliśmy założenia. Tempo było nie takie jakiego oczekiwali kibice. Były to piłkarskie szachy, nikt nie chciał się wychylić zbyt mocno. Derby, które były momentami derbami przyjaźni. Można grać co trzy dni, ale w tym meczu brakło płynności i dynamiki, która podniosła by jakość widowiska. Jesteśmy zadowoleni, że na wyjeździe nie straciliśmy bramki. Zdobyliśmy tej wiosny na wyjeździe pierwszy punkt. Jestem bardzo zadowolony z zespołu. Byliśmy zdeterminowani i graliśmy mądrze."

Źródło: miedzlegnica.eu

***

"Probierz: Wiceprezes Probierz jest zadowolony"

Wypowiedź trenera Cracovii Michała Probierza po meczu z Koroną Kielce.

"To były dla nas bardzo ważne punkty. W zasadzie na 90 procent awansowaliśmy do pierwszej ósemki. Ten cel było najtrudniej osiągnąć. Przed chwilą miałem rozmowę z wiceprezesem Probierzem i jest zadowolony. Po pierwszych kolejkach nikt się tego nie spodziewał.  

Zaskoczyliśmy Koronę ustawieniem. Zmieniliśmy niektórych piłkarzy, którzy zostawili wiele zdrowia w Zabrzu. Dzięki temu mogliśmy ich wprowadzić w końcówce. Widzieliśmy, że Korona do końca nie wytrzyma tego tempa, bo w sobotę grali ważny mecz z Lechem. W początkowej fazie meczu, też mieliśmy wszystko pod kontrolą. W drugiej połowie kielczanie przeszli na ustawienie 3-5-2, wprawdzie byliśmy na to przygotowani, ale straciliśmy bramkę na 1:1, która potem wprowadziła dużo nerwowości. Nie chcieliśmy, żeby to wyglądało jak w Płocku, kiedy bardzo chcieliśmy wygrać, ale ostatecznie musieliśmy się pogodzić z porażką."

Źródło: korona-kielce.pl

***

"Lettieri: Pierwsza ósemka? Nie ma powodu do dużych obaw"

Wypowiedź trenera Korony Kielce Gino Lettieriego po meczu z Cracovią.

"Przez pierwsze 30 minut, jakby nie było nas na boisku. Cracovia była od nas sprytniejsza i szybsza. Jednak mieliśmy też swoje okazje. Gdyby nasz napastnik nie wszedł w tor lotu piłki, to nie byłoby spalonego w pierwszej połowie. Wtedy mecz mógłby się potoczyć inaczej. 

Po przerwie graliśmy już agresywniej. Pokazaliśmy zdecydowanie więcej i strzeliliśmy na 1:1. Widać jednak było, że w końcówce zaczęło brakować nam sił. To jest dla nas duża różnica, gdy ma się jeden dzień więcej na regenerację. 

W końcówce spotkania wydarzyła się sytuacja, która w ogóle nie powinna mieć miejsca. Wybiliśmy piłkę z pola karnego, potem jednak ona wróciła i spadła pod nogi Cracovii. Za chwilę był rzut karny. Przegraliśmy, ale trzeba przyznać, że Cracovia była od nas odrobinę lepsza w tym meczu.

Jeszcze nie ma w tym momencie powodu do dużych obaw. Przed nami dwa mecze, które musimy wygrać. Oczywiście lepiej by było, jakbyśmy stąd wywieźli komplet punktów. Niestety naszym kosztem Cracovia w zasadzie zagwarantowała sobie awans do Grupy Mistrzowskiej. Jeśli nie wierzyłbym w to, że zagramy w pierwszej ósemce, to nie byłbym trenerem. Mamy jeszcze mecze przed sobą i musimy się na nich skupić."

Źródło: korona-kielce.pl

***

"Smółka: Nie jesteśmy przygotowani motorycznie"

Wypowiedź trenera Arki Gdynia Zbigniewa Smółki po meczu z Lechią Gdańsk.

"Na pewno muszę zacząć od podziękowań dla wszystkich - dla klubu, który dał mi szansę w Ekstraklasie, klubu z historią i świetnymi kibicami. Popełniliśmy na poziomie grudnia i stycznia za dużo błędów. To była solidna nauczka, także tego, jak powinno odchodzić się z twarzą. Temat mojej pracy zamykam, ale do końca sezonu będę mocno trzymał kciuki za Arkę. Będę się zapewne jeszcze bardziej denerwował patrząc na jej mecze w tv.

Teraz nadszedł czas, który pragnę poświecić rodzinie i odpocząć. Chcę znaleźć możliwość dalszego rozwoju, chce dalej robić to, co kocham. Nie wyszło, ale mam nadzieje ze wszystko skończy się dobrze dla Arki i utrzyma się ona w Ekstraklasie. Dziękuję całemu sztabowi, piłkarzom, dziennikarzom, kibicom.

Dzisiaj było widać, że nie mamy siły, nie jesteśmy przygotowani motorycznie – dużo można by mówić. Gdyby wszyscy piłkarze grali tak, jak dzisiaj w derbach, to futbol byłby piękniejszy. Zawsze trzeba mocno pracować. Dzisiaj było widać, że ten zespół pracuje, mimo że nie jest łatwo. Wiele nauczyli mnie piłkarze, za to im dziękuję. Byliśmy 74 godziny od meczu, gdzie myśleliśmy, że będziemy słaniali się na nogach, ale nikt tego nie robił. Jeśli kolejne spotkanie będą wyglądały podobnie i będą tak wybiegane, to Arka utrzyma się w Ekstraklasie spokojnie. Mam nadzieję, że ten plan zostanie wykonany.

Człowiek popełnia błędy, takie jest życie. Jest to cenne doświadczenie. Nie chcę się z nim dzielić. Niech takie chwile przeżyją Ci, którzy chcą się tego nauczyć. To bardzo duża nauczka i wierzę, że wyciągnę z niej wnioski. Odchodzę z Arki jako dużo lepszy trener."

Źródło: arka.gdynia.pl

***

"Stokowiec: Nikt nikogo nie zaskoczył"

Wypowiedź trenera Lechii Gdańsk Piotra Stokowca po meczu z Arką Gdynia.

"Zarówno jedna, jak i druga drużyna może powiedzieć, że punkt dla niej jest szczęśliwy. Taka jest piłka. Mecz mógł „iść” w dwie strony. Zawodnicy walczyli, zostawili serce na boisko, nie było łatwo zremisować meczu 0:0. Dziś zagraliśmy słabiej, ale nie mam pretensji do swoich zawodników. Może czasami brakuje nam umiejętności. Nie można zasłaniać się stanem murawy czy innymi czynnikami. Zawodnicy zrobili wszystko, aby ten mecz wygrać. Myślę, że zakończył się on sprawiedliwym wynikiem.

Obydwaj nasi bramkarze, Dusan i Zlatan ,bronią dobrze. Wymowne jest to, ile mamy meczy „na zero” z tyłu. Kuciak jest w znakomitej formie i można zadać sobie pytanie dlaczego nie wyszło mu w Anglii.

Arka nas nie zaskoczyła, tak jak my nie zaskoczyliśmy dzisiaj Arki. Było wiele przypadkowości, uczulaliśmy na to zawodników. Brakowało dziś kropki nad „i” i mamy dużo materiału do analizy."

Źródło: arka.gdynia.pl

***

"Van Dael: Jesteśmy zawiedzeni"

Wypowiedź trenera Zagłębia Lubin Bena van Daela po meczu z Górnikiem Zabrze.

"Muszę powiedzieć szczerze, że jesteśmy zawiedzeni, ale musimy szybko o tym zapomnieć. Mamy jeszcze dwa mecze i musimy się zregenerować, bo w piątek gramy kolejne spotkanie. Jakbym miał analizować dzisiejszy mecz, to świadomie wybraliśmy inny styl gry. Miało to związek z tym, że mamy paru zawodników, którzy nie grają za kartki i kilku kontuzjowanych. W początkowej fazie meczu mieliśmy drobne kłopoty, aby dobrze to wszystko zafunkcjonowało, ale z biegiem czasu wyglądało to coraz lepiej. Uważam, że w pierwszej fazie meczu graliśmy za mało piłką, za wolno przenosiliśmy ciężar gry z jednej strony na drugą i wybieraliśmy za proste rozwiązania. W przerwie dokonaliśmy kilku korekt. Powiedzieliśmy zawodnikom aby szybciej operowali piłką, szybciej zmieniali kierunek rozegrania i nie popełniali w obronie żadnych błędów. Jeżeli będziemy tak grać, to będziemy stwarzać sytuację podbramkowe. Uważam, że w obronie dość dobrze to wyglądało, ale wiadomo, że trzeba być zawsze mocno skoncentrowanym gdy grasz z przeciwnikiem, który po stracie piłki wraca w pięciu czy sześciu we własne pole karne. Jeśli chodzi o drugą połowę, to mogę tylko pochwalić zawodników, bo każdy z nich zrobił wszystko, aby ten mecz wygrać. Jedyny minus tego wszystkiego jest taki, że strzeliliśmy za mało bramek. Straciliśmy bramkę na 0:1, ale muszę powiedzieć, że zespół bardzo szybko zareagował i strzelił bramkę wyrównawczą. W końcówce wróciliśmy do gry czterema obrońcami. Filip Jagiełło z prawej strony miał schodzić do środka, aby stwarzać liczebną przewagę i dzięki temu sytuację. Dało nam przełożenie na grę w ofensywie, niestety, bez skutku bramkowego."

Źródło: zaglebie.com

***

"Brosz: Zapolnik i Ambrosiewicz pokazali, co jest ważne oprócz umiejętności"

Wypowiedź trenera Górnika Zabrze Marcina Brosza po meczu z Zagłębiem Lubin.

"W naszej sytuacji w jakiej jesteśmy, naprawdę każdy punkt jest bardzo cenny. Szanujemy go. A co bym dodał? Myślę, że dzisiaj Kamil Zapolnik i Maciek Ambrosiewicz – oni tak naprawdę pokazali, co oprócz umiejętności jest ważne. Zaangażowanie, wola zwycięstwa – walczyli o klub i to trzeba podkreślić. Nie powinno być tak, że ja na konferencji pomeczowej tylko dwóm zawodnikom dziękuję. Dopóki tego nie zrozumiemy, to cieszymy się tak naprawdę tylko z jednego punktu. To jest kluczowe i musimy to zrozumieć. Dzisiaj jeszcze raz to podkreślę, co ta dwójka pokazała. Choć wypadli ze składu i tak naprawdę weszli po dłuższej przerwie, to zrobili co do nich należy."

Źródło: zaglebie.com


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się