Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Jedenastka i antyjedenastka 37. kolejki Ekstraklasy według 2x45 plus kilka bonusów

Autor: Bartosz Adamski
2019-05-20 10:33:17

Sezon dobiegł końca, więc pora na ostatnią jedenastkę kolejki, a potem przyjdzie czas na podsumowania całych rozgrywek. W 37. serii gier kilka zespołów wygrało wyraźnie, ale żadnemu z nich nie udało się zdominować zestawienia. Po dwóch przedstawicieli mają Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin, Miedź Legnica i Śląsk Wrocław. W antyjedenastce rządzą za to Lech Poznań, Wisła Kraków, Cracovia oraz Arka Gdynia, ale wszystkie te zespoły także dostarczyły tylko po dwóch zawodników.

BRAMKARZ:

Jakub Szmatuła (Piast Gliwice, drugi raz) - Wskoczył do bramki w bardzo trudnym momencie, po 22 kolejkach bez gry, gdy kontuzji doznał Plach, ale w trzech ostatnich kolejkach był prawdziwą ostoją bramki Piasta. Świetnie spisywał się także w kończącym sezon spotkaniu, nie dając się pokonać zawodnikom Lecha. Miał trochę szczęścia, choćby przy słupku po strzale Parzyszka, który był bliski "samobója", ale temu fartowi w wielu sytuacjach także dopomagał.


OBROŃCY:

Karol Fila (Lechia Gdańsk, pierwszy raz) - Strzelił swojego pierwszego gola w Ekstraklasie, ale bardzo dobrze wyglądał także w defensywie. Nie dał rozwinąć skrzydeł Novikovasowi, dzięki czemu Jagiellonia nie miała wielu sytuacji.

Michał Nalepa (Lechia Gdańsk, szósty raz) - Najlepszym określeniem dla jego występu będzie: skuteczny. Podczas gdy Augustyn sprokurował karnego, do Nalepy zastrzeżeń za grę defensywną mieć nie można. Kolejny bardzo dobry występ w tym sezonie.

Sebastian Walukiewicz (Pogoń Szczecin, szósty raz) - Udanie pożegnał się z naszą ligą. Przy pierwszej bramce dla Pogoni pokazał swoją dużą zaletę - ładnie rozprowadził akcję na skrzydło do Kożulja. W defensywie bez zarzutów, skutecznie razem z Fojutem odłączał od gry Cabrerę.


POMOCNICY:

Joan Roman (Miedź Legnica, drugi raz) - Znów pokazał, że umiejętności ma ponadprzeciętne. To była prawdziwa wymiana ciosów w Krakowie, a Roman czuł się w niej świetnie. Strzelił dwa gole, był bardzo aktywny. Oby został w Ekstraklasie.

Zvonimir Kożulj (Pogoń Szczecin, piąty raz) BOHATER KOLEJKI - Bez wątpienia najlepszy zawodnik fazy finałowej w naszej Ekstraklasie. Otarł się o notę maksymalną za występ w Krakowie. Gol, dwie asysty - nie zdziwimy się, jeśli okaże się, że w taki sposób pożegnał się z naszą ligą.

Robert Pich (Śląsk Wrocław, drugi raz) - Tym razem został ustawiony nie na skrzydle, a za napastnikiem i okazało się to świetnym posunięciem. W 22 minuty skompletował dublet i pozbawił Arkę szans na wywiezienie choćby punktu z Wrocławia.

Juan Camara (Miedź Legnica, drugi raz) - W zasadzie moglibyśmy skopiować opis z Joana Romana. W wielu momentach meczu z Wisłą wreszcie było widać jego przeszłość w Barcelonie. Dwa ładne, techniczne gole, do tego sporo efektowności w samej grze. Na pewno wzbudzi zainteresowanie na rynku transferowym.


NAPASTNICY:

Marko Kolar (Wisła Kraków, trzeci raz) - Zakończył sezon z dokładnie takim samym dorobkiem jak Ondrasek - jedenaście goli i dwie asysty. To pokazuje, że trener Stolarczyk potrafi wydobyć cały potencjał ze swoich zawodników i tak też było z Kolarem. Za nim najlepszy sezon w karierze, przystemplowany dwiema bramkami w spotkaniu z Miedzią.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław, piąty raz) - Do przerwy Pich, po przerwie Robak. Nie miał szans na dogonienie Angulo, ale miano wicekróla strzelców też brzmi dumnie. Mecz z Arką był podsumowaniem jego kolejnego bardzo dobrego sezonu.

Igor Angulo (Górnik Zabrze, siódmy raz) - Po prostu król. Przeciwko Koronie potwierdził, że był najlepszym napastnikiem w tym sezonie. Sprzyjało mu szczęście, jak przy strzale z rzutu wolnego, ale potem rozwiał wątpliwości i dołożył drugie trafienie, ustalając wynik meczu.

***

Ławka rezerwowych: Dusan Kuciak (Lechia Gdańsk), Paweł Zieliński (Miedź Legnica), Paweł Bochniewicz (Górnik Zabrze), Damian Gąska (Śląsk Wrocław), Damjan Bohar (Zagłębie Lubin), Radosław Majewski (Pogoń Szczecin), Patryk Szysz (Zagłębie Lubin)

***

ANTYJEDENASTKA 37. KOLEJKI:

Matus Putnocky (Lech Poznań, pierwszy raz) - Marcin Wasilewski (Wisła Kraków, trzeci raz), Lukas Klemenz (Wisła Kraków, trzeci raz), Tomislav Bożić (Miedź Legnica, drugi raz), Michał Helik (Cracovia, trzeci raz), Rafał Janicki (Lech Poznań, czwarty raz) - Michał Janota (Arka Gdynia, trzeci raz), Adam Deja (Arka Gdynia, drugi raz), Mateusz Wdowiak (Cracovia, pierwszy raz) - Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok, piąty raz), Wato Arweladze (Korona Kielce, pierwszy raz)

***

Antybohater kolejki: Jesus Imaz

To, co Hiszpan zrobił przy rzucie karnym jest wręcz niebywałe. Trafnie kopnięcie piłki przez Imaza określił Andrzej Twarowski w studiu Canal+: "zachował się, jakby był gwiazdą i to był jego benefis". Dopiero co hiszpański zawodnik mówił, że ciągle rozpamiętuje niestrzelonego karnego z Piastem Gliwice, a tymczasem spartolił "jedenastkę" w jeszcze bardziej spektakularny sposób. To byłby gol na remis, więc Jagiellonia przesunęłaby się wówczas na czwarte miejsce w tabeli. A zamiast tego, dała sobie strzelić kolejną bramkę i nie zagra w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

***

Najlepszy sędzia kolejki: Piotr Lasyk (czwarty raz, Cracovia - Pogoń Szczecin 0:3)
Najgorszy sędzia kolejki: Tomasz Kwiatkowski (czwarty raz, Wisła Kraków - Miedź Legnica 4:5)

Najlepszy mecz: Wisła Kraków - Miedź Legnica 4:5
Najgorszy mecz: Wisła Płock - Zagłębie Sosnowiec 0:0

Gol kolejki: Zvonimir Kożulj (na 0:2 w meczu Cracovia - Pogoń Szczecin)
Asysta kolejki: Alan Czerwiński (na 1:2 w meczu Legia Warszawa - Zagłębie Lubin)

Parada kolejki: Michał Miśkiewicz (po główce Zapolnika)
Pudło kolejki: Jesus Imaz (z rzutu karnego)

***

Cytat kolejki:

"Proszę przeanalizować sobie, kto zapier****. Obiecuję, że w klubie zostaną nie ludzie, którzy uważają się za legionistów a ci, których za takich uważam. W szatni widzę więcej, niż przeciętny kibic."
Trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković po meczu z Zagłębiem Lubin (cytat za legia.com)


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się