Autor zdjęcia: Youtube / RCFC TV

Ekstraklasa: Szkocki pomocnik łączony z Legią. Kolejny Hiszpan w Śląsku? Malarz ma oferty z zagranicy

Autor: Bartosz Adamski
2019-08-16 01:19:19

Okienko transferowe otwarte będzie jeszcze przez dwa tygodnie i wygląda na to, że polskie kluby nie będą spały, tylko będziemy mieli jeszcze ruch w interesie. Pojawiają się spekulacje odnośnie do wzmocnień Legii Warszawa oraz Śląska Wrocław. Ciągle niejasna jest za to sytuacja Arkadiusza Malarza i Roberta Gumnego. Zapraszamy na najnowszy przegląd wydarzeń z Ekstraklasy!

"Szkot w kręgu zainteresowań Legii"

Zdaniem szkockiego The Sun w kręgu zainteresowań Legii Warszawa znalazł się szkocki prawy pomocnik lub obrońca Josh Mullin. Przez ostatni sezon reprezentował barwy Ross County. Dla tego zespołu strzelił 9 goli i zanotował aż 15 asyst w 32 meczach.

Źródło: The Sun / Daily Record

***

"Kolejny Hiszpan w Śląsku?"

Śląsk Wrocław w tym oknie transferowym sprowadził już dwóch Hiszpanów - Erika Exposito oraz Israela Puerto - ale niewykluczone, że sięgnie po kolejnego gracza tej narodowości. Według doniesień Marcina Borzęckiego z TVP Sport obecny lider Ekstraklasy negocjuje bowiem pozyskanie Juana Muniza. To 27-letni ofensywny pomocnik, który w minionym sezonie reprezentował barwy CD Lugo z La Liga 2. W 21 meczach strzelił jednego gola i zanotował cztery asysty.

Według Marcina Torza z Super Expressu oraz Michała Guza z Przeglądu Sportowego ten temat jest jednak nieaktualny.

 

 

Źródło: Twitter / TVP Sport

***

"Malarz ma oferty z zagranicy"

Jak dowiedział się portal Sport.pl, Arkadiusz Malarz otrzymał dwie oferty z zagranicy (z Cypru oraz Grecji), ale nastawia się na kontynuowanie kariery w Polsce. Wciąż aktualna jest kwestia przejścia 39-letniego bramkarza do Wisły Płock, ale z zespołu odejść musi najpierw Thomas Dahne, za którego nie ma konkretnych propozycji.

Źródło: Sport.pl

***

"Lech nie godzi się na wymianę za Gumnego"

W ostatnich dniach na portalu Transfermarkt pojawiła się informacja, iż Fiorentina proponuje Lechowi Poznań za Roberta Gumnego 5 mln euro plus Brazylijczyka Gilberto. Plotkę tę zweryfikował Radosław Nawrot z Gazety Wyborczej i jego zdaniem taka opcja transferowa nie wchodzi w grę. Coraz bardziej prawdopodobne jest pozostanie 21-letniego prawego obrońcy przy Bułgarskiej.

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

***

"Makuszewski: Latem nie miałem konkretnych ofert"

Maciej Makuszewski najprawdopodobniej pozostanie w Lechu Poznań na kolejny sezon. Jak sam przyznaje, rozważał odejście, ale nie otrzymał do tej pory konkretnych ofert. - Dużo pojawiało się tematów transferowych, ale żeby do czegoś mogło dojść, muszą chcieć wszystkie strony, a tak nie było. Sporo pisano o zainteresowaniu innych klubów z ekstraklasy, jednak miało to niewiele wspólnego z prawdą. Nie otrzymałem konkretnych ofert. Trzeba je odróżnić od spekulacji i rozmów na korytarzu - oznajmił na ostatniej konferencji prasowej.

Źródło: WP Sportowe Fakty

***

"Lavicka na razie zadowolony z Markovicia"

Na testach w Śląsku Wrocław przebywa obecnie Filip Marković. Z jego dyspozycji wstępnie zadowolony jest trener Vitezslav Lavicka.

"Filip Marković jest na tygodniowych testach. Chcieliśmy, żeby jechał z nami na obóz do Słowenii, ale wtedy się nie udało. Pierwsze wrażenie jest pozytywne. To jest doświadczony i ofensywny piłkarz. Może zagrać zarówno na skrzydle jak i na „dziesiątce”. Mamy z nim jeszcze kilka treningów, potem podejmiemy decyzję."

Źródło: slaskwroclaw.pl

***

"Rafael Lopes: Nie oglądam piłki nożnej"

Justyna Krupa z Dziennika Polskiego porozmawiała z Rafaelem Lopesem. Poniżej fragmenty.

"- Jeśli tak mocno zainteresował się pan trenerską tematyką, musiał pan na swojej drodze spotkać naprawdę inspirujących szkoleniowców. Który miał na pana największy wpływ?
- Przede wszystkim miałem okazję pracować z obecnym szkoleniowcem FC Porto, Sergio Conceicao. Gdy chodzi o sprawy boiskowe potrafił być bardzo ostry, twardy. Poza boiskiem już nie miał tak agresywnego stylu bycia. Poza boiskiem był człowiekiem, z którym można było normalnie pogadać. Ale na boisku już nie oglądał się na ciebie, tylko na dobro drużyny. To było dla niego kluczowe. Z kolei Jorge Simao, z którym pracowałem w GD Chaves i Boaviscie, to taki bardziej typ „trenera-filozofa”. Przygotowywał nas do meczów bardziej jak trener mentalny, taki coach, niż jak szkoleniowiec. Natomiast trzeci trener, który miał na mnie spory wpływ to Miguel Leal. Spotkałem go w FC Penafiel, w tamtym sezonie, w którym strzeliłem 13 goli. On nie miał takich agresywnych, sugestywnych przemówień jak tamci dwaj poprzedni. Ale bardzo mi pomógł. Zanim go spotkałem, miałem swój styl gry, którego się trzymałem. Kiedy zacząłem z nim pracować, powiedział mi bez ogródek: Rafa, zmienisz swój sposób gry. „Ale trenerze - przekonywałem - przecież od tylu lat już tak gram, to mi pasuje”. A on mi na to: teraz zmienimy to, jak poruszasz się po boisku. I dzięki jego pomocy strzeliłem w pół roku kilkanaście goli.

- Na czym dokładnie ta zmiana polegała?
- Nauczyłem się wykorzystywać wolne przestrzenie na boisku. Wcześniej zwykle oczekiwałem od kolegów piłki do nogi. On nauczył mnie lepiej korzystać z podań na wolne pole. Mówił: musisz Rafa nauczyć się być gotowym na grę z kontrataku.

- Pewnie ta właśnie umiejętność szczególnie przyda się panu w ekstraklasie. A książki o trenerskim fachu pan chętnie czyta albo ogląda programy na ten temat?
- Szczerze? Ja prawie w ogóle nie oglądam piłki. Taka prawda. Nie to, że jej nie lubię. Po prostu nie jestem typem faceta, który przychodzi do domu, rzuca się na sofę i ogląda mecz w TV. Jasne, czasem obejrzę takie hity jak starcie Benfiki ze Sportingiem czy Realu z Barceloną. Ale na co dzień wolę pograć z moimi dziećmi w piłkę pod domem. Na palcach jednej ręki mogę też policzyć, na ilu meczach ostatnio w ogóle byłem dla przyjemności jako widz na stadionie. Kocham futbol, ale kocham grać w piłkę, uprawiać ten sport. Niekoniecznie oglądać. Za to uwielbiam spędzać czas na treningach, to moja pasja. Kiedy przychodzę na trening, czuję się, jakby znowu miał 20 lat.

- Zdarzają się piłkarze, którzy otwarcie przyznają się, że nie oglądają futbolu, choć nie wszystkim się to podoba.
- Inna sprawa, że akurat teraz trochę więcej oglądam piłki w TV, bo staram się dowiedzieć co nieco o ekstraklasie. Sprawdzam, jak dana drużyna w ekstraklasie broni itd. Nie chodzi jednak o to, że włączam telewizor, bo mam ochotę obejrzeć jakiś mecz. Chcę po prostu uzyskać pewne informacje, by nad sobą pracować jako zawodnik. Oglądam, by wiedzieć, jak tych rywali pokonać. Generalnie jednak zamiast oglądać telewizję, wolę wyjść na spacer po Krakowie z rodziną."

Więcej TUTAJ

***

"Muhar: Podoba mi się rola ochroniarza"

Na oficjalnej stronie Lecha Poznań ukazał się wywiad z Karlo Muharem. Poniżej fragmenty.

"Czy jako wciąż młody piłkarz czujesz jeszcze nerwy w związku z nowymi wyzwaniami i doświadczeniami, takimi jak gra przy ponad 30 tysiącami ludzi?
- Nie, jestem pewny siebie i swojej postawy w tych meczach. Każdego tygodnia daję z siebie 100 procent, ale zdaję sobie z tego sprawę, że nie po każdym z nich zaprezentuję się coraz lepiej, że te statystyki będą wyglądały coraz korzystniej, to nie jest możliwe. Wydaje mi się, że dla kibiców najważniejszą cechą u zawodnika na mojej pozycji stanowi zachowanie pewnego balansu i tego od siebie oczekuję przede wszystkim. Oczywiście, bramka czy asysta byłaby czymś ekstra, ale liczy się przede wszystkim stałość i solidność. W polskiej lidze najgroźniejszą bronią wielu rywali są kontrataki, w takich wypadkach muszę z kolei wziąć kulę na siebie, sfaulować, obejrzeć żółtą kartkę. Najbardziej istotny jest jednak ten balans, staram się go trzymać.

Masz na myśli również bycie pewnego rodzaju ochroniarzem swoich kolegów ze środka pola, Pedro Tiby i Darko Jevticia?
- To jest dobre porównanie, lubię dbać o to, żeby mieli spokój za swoimi plecami. Oni mają więcej do zaoferowania w ofensywie ode mnie, jestem realistą i to wiem (śmiech). W piłce nożnej każdy musi znać swoje zadania, za co jest odpowiedzialny na boisku, tylko tak zespół może dążyć do perfekcji. Jeśli ja brałbym na siebie dużo obowiązków Darko, a on moich, nie funkcjonowałoby to odpowiednio, bo nie dysponuję jego umiejętnościami. Drużyna składa się z zawodników o różnych zaletach i wiem, że ja mogę z powodzeniem być właśnie takim ochroniarzem, bardzo mi się podoba taka rola! Tak jak ja lubię oglądać ich rozmach w grze z przodu, oni pewnie doceniają moją pracę przy odbiorze piłki. Stanowimy w pewnym sensie w środku pola serce drużyny i cieszę się, że nasza współpraca już układa się odpowiednio.

Masz wrażenie, że także twoja gra może porywać za sobą tłumy? W meczach z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław ludzie na trybunach podrywali się ze swoich miejsc nie tylko po efektownych przerzutach czy widowiskowych rajdach twoich kolegów, ale także widząc twoje interwencje w obronie i to, że nigdy nie odstawiasz nogi.
- Zdecydowanie, ludzie uwielbiają walkę i doceniają to, gdy ktoś gra z sercem. Chcą, żeby ich piłkarze szli w każdej akcji jak w ogień, nigdy nie spuszczali głowy, a to widać przecież po całej naszej drużynie, to się czuło z perspektywy murawy. Miałem wrażenie do samego końca meczu ze Śląskiem, że żaden z nas nie tracił nadziei, że się nie poddaliśmy. To mi się strasznie podobało w naszym zespole i wierzę, że kibice to dostrzegli."

Więcej TUTAJ

***

"Kupcewicz: Problemem Arki są złe transfery"

Janusz Kupcewicz wypowiedział się na temat początku bieżącego sezonu w wykonaniu Arki Gdynia. Jego słowa cytuje Interia.

"Co tutaj dużo mówić. Wyniki mówią same za siebie. Jeden punkt na koncie, a bilans bramkowy 1-8. Źle to wygląda.

Jestem znany z ostrego języka, a powiem tak: Wiem, że klubem kieruje Dominik Midak, ale tutaj jego ojciec, pan Włodek Midak, który ma doświadczenie i wyczucie, powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, kto kieruje transferami? Kto odpowiada za to, jacy piłkarzy trafili do klubu w 2018 czy 2019 roku. Czy ci piłkarze, którzy trafili do Arki to wzmocnienia?"

Źródło: Interia.pl

***

"Lettieri: Nie rozumiem krytyki Arweladze. Moi asystenci są dla niego bardziej surowi niż ja sam"

Gino Lettieri przed meczem z Pogonią Szczecin zabrał głos na temat dyspozycji Wato Arweladze.

"Nie rozumiem, dlaczego Wato Arweladze otrzymuje tak dużo negatywnej krytyki. Musimy pamiętać, że jest to zawodnik 20-letni. W tym momencie w Koronie nie ma innego zawodnika w tym wieku, który prezentuje takie umiejętności. Nawet w drugim zespole.

Moi asystenci są dla niego bardziej surowi, niż ja sam. Im zależy nie tylko na tym, żeby grał u nas w zespole, ale także na tym, aby prezentował wysoką formę w narodowej reprezentacji. Poświęcają mu dużo uwagi i wiele uwag zbiera właśnie od nich."

Źródło: cksport.pl

***

"Budziński: Nie czuję żalu do Probierza"

Marcin Budziński w pierwszych rozmowach po powrocie do Arki Gdynia przekonuje, że nie ma żalu do Michała Probierza.

"Nie mam żalu do trenera Michała Probierza, ani trochę. To jest sport, to jest piłka nożna. Takie są losy piłkarzy i to jest normalna sprawa.

Bardzo cieszę się z powrotu. Miło byłoby zobaczyć ciepłe powitanie ze strony kibiców podczas sobotniego spotkania, choć ich nastroje nie są zbytnio pozytywne patrząc na naszą sytuację w tabeli. Dlatego jest to idealna okazja, żeby poprawić nasz wynik."

Źródło: trojmiasto.pl

***

"Poprawia się sytuacja zdrowotna w Wiśle Kraków"

Poprawia się sytuacja kadrowa Wisły Kraków przed kolejnymi ekstraklasowymi meczami. Normalne treningi rozpoczął już Kamil Wojtkowski, który miała stłuczoną stopę i z tego powodu nie mógł zagrać w spotkaniu minionej kolejki z Pogonią w Szczecinie. Na sto procent do gry gotowy jest już Jakub Błaszczykowski. Jedynie Vullnet Basha i Łukasz Burliga z kluczowych zawodników trenują indywidualnie.

Źródło: Onet.pl

***

"Obsada sędziowska 5. kolejki"

16 sierpnia (piątek):
Wisła Kraków - ŁKS Łódź, godz. 20:30, sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

17 sierpnia (sobota):
Śląsk Wrocław - Cracovia, godz. 15:00, sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Arka Gdynia - Lech Poznań, godz. 17:30, sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze, godz. 20:00, sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

18 sierpnia (niedziela):
Piast Gliwice - Wisła Płock, godz. 15:00, sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
Legia Warszawa - Zagłębie Lubin, godz. 17:30, sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk, godz. 17:30, sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

19 sierpnia (poniedziałek):
Korona Kielce - Pogoń Szczecin, godz. 18:00, sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Źródło: PZPN


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się