
Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki
Kadra: Bereszyński opuścił zgrupowanie. Powrót Grosika i Lewego, 30 minut Piszczka. Mila: Brzęczek domaga się szacunku
Przed wtorkowym meczem reprezentacji Polski ze Słowenią głośno zrobiło się po wypowiedzi Jerzego Brzęczka, który odniósł się do słów Jana Oblaka. Ponadto murawa na Stadionie Narodowym jest w fatalnym stanie, a z powodu kontuzji zgrupowanie opuścił Bartosz Bareszyński.
Najnowszy tekst o sytuacji w kadrze rozpoczynamy od informacji o Bartoszu Bereszyńskim, który w poniedziałek opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. Obrońca w Rzymie przejdzie artroskopie kolana i będzie pauzował kilka tygodni.
2/2 Pomimo niewielkich dolegliwości wykonane dziś badania diagnostyczne wykazały uszkodzenie łąkotki i potrzebę wykonania artroskopii stawu kolanowego. Zawodnik niezwłocznie udał się na leczenie do klubu. Powrót do pełnego treningu po 5/6 tygodniach.
— Jakub Kwiatkowski (@KwiatkowskiKuba) November 18, 2019
***
Jerzy Brzęczek na poniedziałkowej konferencji prasowej opowiedział o zmianach w składzie na mecz ze Słowenią. Selekcjoner odniósł się również do wypowiedzi Jana Oblaka:
- Zabrakło mu pokory. Fakty są takie, że to my jesteśmy na mistrzostwach, a oni mogą je oglądać przed telewizorem. Nie podchodzimy do tego spotkania jak do rewanżu - powiedział szkoleniowiec.
Brzęczek wypowiedział się również o czasie gry Łukasza Piszczka i zmianach w składzie na ten mecz:
- Strategia jest taka, że Łukasz zagra od początku i zejdzie po około trzydziestu minutach. W porównaniu do spotkania z Izraelem wystąpią inni zawodnicy, ale nie planuje dużych eksperymentów. Dobór innych piłkarzy nie zmieni naszej strategii i taktyki na to spotkanie. Mogę potwierdzić, że do składu wrócą Robert Lewandowski i Kamil Grosicki - opowiedział selekcjoner.
Selekcjoner kadry odniósł się również do kontuzji Rybusa i Bereszyńskiego:
- Pozostali zawodnicy są do mojej dyspozycji. Chciałem, żeby Bartek zastąpił Łukasza, ale przez problemy zdrowotne musiał wrócić do Włoch. Nie jest to na szczęście problem z więzadłami, Bereszyński uszkodził łąkotkę i musi się rehabilitować – skomentował Brzęczek (wypowiedzi za przegladsportowy.pl).
***
Łukasz Piszczek natomiast podkreślił swoją radość z ostatniego meczu w kadrze i w skrócie podsumował swoją karierę.
- Na razie jeszcze bardzo spokojnie do tego podchodzę. Grałem w reprezentacji dłuższy okres czasu, więc jestem przyzwyczajony do tej atmosfery. Hotel się nie zmienił, choć zmienił się sztab. Mam nadzieję, wejść w swój "tunel meczowy" i że będzie dobrze się grało. Będę przygotowywał się jak do normalnego meczu, czyli pełna koncentracja. Jak dostanę zmianę, to nie wiem, jak będzie. Myślę, że będę chciał zejść z uśmiechem – zaczął Piszczek.
A tak wypowiedział się o przyszłej roli trenera:
- Tak daleko jeszcze nie wybiegam. Mam pół roku do końca kontraktu, mam nadzieję, że uda się go jeszcze przedłużyć, a co będzie później, to jeszcze zobaczymy - zaznaczył.
- Bardzo pozytywnie podchodzę do pożegnalnego meczu. Pierwsze słowa podziękowania należą się trenerowi i drużynie, którzy dwie kolejki przed końcem zapewnili sobie awans. To stworzyło mi możliwość pożegnania tu, na Narodowym. Zadzwonił Zbigniew Boniek i złożył mi taką propozycję - zdradził na koniec 65-krotny reprezentant Polski wypowiedzi za onet.pl).
***
Przewidywany skład Polski według sport.pl:
Szczęsny - Piszczek, Bednarek, Glik, Reca - Szymański, Góralski, Krychowiak, Zielińśki, Grosicki - Lewandowski.
Przewidywany skład Polski według „Przeglądu Sportowego”:
Szczęsny – Piszczek, Glik, Bednarek, Reca – Góralski, Krychowiak – Szymański, Zieliński, Grosicki – Lewandowski.
***
Według doniesień sport.pl piłkarze we wtorkowym meczu ponownie mogą mieć problemy z murawą, która nie jest w zadowalającym stanie, wręcz najgorsza z jaką mieli dotychczas doczynienia. Swoje zastrzeżenia do niej w poniedziałek zgłaszał m.in. Robert Lewandowski.
Robert Lewandowski kilka razy pokazywał, jak ślizga się na murawie i jak ziemia się z tej murawy wyrywa. Przez chwilę rozmawiał o tym z trenerem. Jutro może być znowu ciekawie pic.twitter.com/B07JhDZKUM
— Bartosz Rzemiński (@bartek_rem) November 18, 2019
***
„Mila: Brzęczek oczekuje szacunku”
Ciekawy wywiad z Sebastianem Milą na temat kadry Jerzego Brzęczka pojawił się w „Przeglądzie Sportowym”.
„ŁUKASZ OLKOWICZ: Czy Jerzy Brzęczek ułożył reprezentacyjne puzzle?
SEBASTIAN MILA: W 90 procentach.
Zobaczymy, jak pójdzie nam, trochę tego jest. Ty ich znasz lepiej. Czyja to ręka?
SEBASTIAN MILA: Ja od twarzy zacząłem. A selekcjoner? Eliminacje mógł poświęcić na budowę drużyny i to mu się udało. Wybrał grupę piłkarzy, wokół niej się obracał. To nie jest ta sama drużyna, jak u trenera Nawałki. Zmieniła się. Co mi się podoba u obecnego selekcjonera? Że wpuścił świeżość do reprezentacji.
To było jedno z zadań postawionych mu przez Zbigniewa Bońka. Wydaje się, że to się udało. Sześciu piłkarzy, którzy zaczęli sobotni mecz z Izraelem w podstawowym składzie, nie było na mundialu w Rosji.
SEBASTIAN MILA: Do podstawowego składu wskoczył Sebastian Szymański.
Brzęczek powołałby go wcześniej, gdyby nie młodzieżowe EURO.
SEBASTIAN MILA: To mi się podobało, że trenerzy Brzęczek i Michniewicz dogadali się, wszystko było klarowne, bez spięć. Jest też Krystian Bielik. Krzysiek Piątek doskoczył samoistnie, a Arkadiusz Reca to już wymysł selekcjonera. To sytuacja podobna do obecności Krzyśka Mączyńskiego u trenera Nawałki. Masz swojego piłkarza, widzisz potencjał i wierzysz w niego bez względu na zdanie otoczenia”.
Więcej TUTAJ
***
Piłkarze reprezentacji Polski zagrają na PGE Narodowym ze Słowenią przy otwartym dachu.
Zwijamy parasol 🇵🇱🇸🇮 pic.twitter.com/V26g2rweBN
— Jakub Kwiatkowski (@KwiatkowskiKuba) November 19, 2019







