
Autor zdjęcia: Patryk Zajega
ESA: Airam Cabrera wróci do Krakowa? Lech przegrywa walkę o Ramireza, szykuje alternatywę. Trzech napastników na oku Legii?
Że Hiszpanie są w Ekstraklasie – brzydko mówiąc – towarem wysoce pożądanym, to wiadomo nie od dziś. Przegląd wydarzeń z poniedziałku w dużej mierze kręci się właśnie wokół zawodników z tego kraju – Airama Cabrery, Daniego Ramireza czy Angela Rodado. Ponadto dowiecie się kto znalazł się na wylocie z Korony Kielce, a także poznacie nowego prezesa Górnika Zabrze.
Cabrerę już dobrze znamy z występów w Koronie, a później w Cracovii i zazwyczaj nas nie zawodził. Nie obrazilibyśmy się, gdyby kolejny raz przyszło nam go oglądać. Co ciekawe, tym razem Airam miałby trafić na drugą stronę Błoń – do Wisły Kraków!
Od sympatycznego kolegi dla równie sympatycznego pana Piotra ploteczka z Turcji – Airam Cabrera, były napastnik Cracovii bliski powrotu do Krakowa. Wiosną ma strzelać gole w barwach Wisły Kraków.
— Piotr Wołosik (@PiotrWolosik) January 27, 2020
***
„Lech Poznań kończy batalię o Daniego Ramireza. Przyjdzie albo on, albo gracz z Chorwacji”
„Hiszpan Dani Ramirez to dzisiaj priorytet transferowy Lecha Poznań i jednocześnie zawodnik, którego pozyskania Kolejorz jest najbliżej. Dobiegają końca negocjacje z ŁKS Łódź w sprawie pozyskania tego piłkarza. Były junior Realu Madryt ma dwie oferty - z Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok. Poznańska opiewa na 300 tys. euro, białostocka jest wyższa o 200 tys. Jagiellonia ma bowiem pieniądze, gdyż sprzedała Patryka Klimalę do Celticu Glasgow za sporą sumę 4 mln euro. Może sobie pozwolić na podbicie ofert, które składa Lech.
Lech Poznań potwierdził zainteresowanie Jakovem Puljiciem, i to zainteresowanie bliskie transferu, który zależy od wyniku negocjacji o Daniego Ramireza. Potwierdził to też ukraiński agent zawodnika Denys Nowikow. - Rzeczywiście, prowadzimy rozmowy z Lechem Poznań, ale nie mogę podać szczegółów. Ostatni raz rozmawialiśmy o tym w poprzednim tygodniu, w piątek czy sobotę - mówi. - Jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów transferu. Agent opisuje zawodnika: - Może on grać nominalnie na dwóch pozycjach, jako atakujący pomocnik oraz w środku pola jako rozgrywający. Najlepszą dla niego pozycją jest drugi napastnik, ale to zależy, w jakim systemie gra klub.”
Więcej TUTAJ
***
Znaczne zmiany zachodzą także w Górniku i nie chodzi o transfery – zabrzanie mają nowego prezesa, a został nim Dariusz Czernik.
„W 2017 roku został kierownikiem działu sportu Muzeum Miejskiego w Zabrzu. Wówczas rozpoczął też pracę w klubie, współpracując z zarządem, działem prasowym oraz marketingiem. Zakres pełnionych obowiązków znacznie się zwiększył od czerwca 2019 roku, kiedy jako jeden z dwóch członków zarządu był współodpowiedzialny za funkcjonowanie klubu.”
Dariusz Czernik nowym prezesem Górnika Zabrze
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) January 27, 2020
Więcej ➡️ https://t.co/bbB8QSlCHn
⚪️🔵🔴
Tymczasem jeszcze dziś ... 🔜✍️🔥 pic.twitter.com/W6tbPQBTZa
***
Legia szuka napastnika, a łączeni są z nią przeróżni zawodnicy. Po pierwsze Denis Alibec
”Z naszych informacji wynika, że Astra jest gotowa sprzedać Alibeca, ale chce zaczynać rozmowy od kwoty oscylującej w okolicach dwóch milionów euro. Gdy po piłkarza zgłosił się klub z Arabii Saudyjskiej, cena automatycznie urosła do trzech milionów euro. 29-letni napastnik ma za sobą bardzo dobrą rundę. Atakujący w szesnastu meczach zdobył dziewięć bramek i miał siedem asyst spędzając na murawie 1253 minuty. Gdy Alibec w lipcu 2018 roku trafił do Astry, FCSB zarobiło na nim milion euro.
– Niepokoi mnie sposób prowadzenia rozmów. Polacy rozmawiają z nim bezpośrednio, a piłkarz nie ma kontraktu wygasającego w ciągu sześciu miesięcy. O wszystkim opowiedział mi Alibec. To nie jest normalne i sam piłkarz też to usłyszał – stwierdził Niculae na łamach „ProSport”. Szef Astry nawiązuje do przepisów FIFA, które nie pozwalają na rozmowy z zawodnikiem bez zgody klubu. Umowa Alibeca z obecną drużyną obowiązuje do końca czerwca 2021 roku. Rumuńskie media podkreślają, że jeśli słowa Niculae są prawdziwe, to klub może skierować sprawę do FIFA. Ta może wtedy nakładać grzywny, a nawet zabraniać transferów w kolejnych oknach. Astra musiałaby jednak udowodnić, że coś takiego faktycznie miało miejsce.”
Źródło: Sport.tvp.pl
Innym kandydatem jest Angel Rodado.
„Hiszpański dziennikarz Angel Garcia Alvarez poinformował na Twitterze, że Legia Warszawa interesuje się napastnikiem Ibizy, Angelem Rodado (może grać na środku ataku i na obu skrzydłach). W tym sezonie ten piłkarz jest w bardzo dobrej formie, błysnął między innymi w niedawnym meczu Pucharu Króla z Barceloną (przegrany nieznacznie, 1:2). Ma niespełna 23 lata, wygląda na bardzo perspektywicznego. W tym sezonie rozgrywek Segunda B (odpowiednik naszej trzeciej ligi) Rodado rozegrał 22 mecze, w których strzelił 12 bramek (drugie miejsce ex equo wśród strzelców, prowadzi Rufo z Pontevedry - 13 bramek).”
Jak z rumuńskiej perspektywy wyglądają rozmowy w sprawie transferu Denisa Alibeca do Legii? Ile mają oferować Polacy i czy to wystarczy? A może utalentowany Hiszpan z Ibizy, który niedawno walczył z Barceloną? W tym przypadku Legia miałaby rywala z Polski: https://t.co/yZIyp6JfhH
— Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) January 27, 2020
No i w końcu jest jeszcze zawodnik rodem ze Sierra Leone – Muhamed Buya Turay.
„Jednym z kandydatów jest król strzelców ligi szwedzkiej Mohamed Buya Turay - informuje "Przegląd Sportowy". W barwach Djurgarden zdobył 15 bramek w sezonie 2018/19. Był tam wypożyczony z Sint Truidense, teraz już wrócił do Belgii. 25-letni napastnik urodził się w Sierra Leone, w barwach tego kraju wystąpił w dwóch meczach reprezentacji. Jako 18-latek trafił do Juventusu, tyle że nie tego turyńskiego, a szwedzkiego (z Văsteras). To w Skandynawii się ukształtował, a półtora roku temu trafił do Sint Truidense, ale w mocniejszej od szwedzkiej lidze belgijskiej sobie nie poradził i wrócił do dobrze znanego sobie kraju. Piłkarz mierzy 178 centymetrów wzrostu, jest prawonożny. Jego umowa z z belgijskim klubem, gdzie w tym sezonie jeszcze nie zagrał, wygasa w czerwcu 2021 roku.”
Źródło: Legia.net/Przegląd Sportowy
***
Miarka przebrała się co do jednego z najgorszy zawodników Ekstraklasy w obecnym sezonie. Uros Djuranović znalazł się na wylocie z Korony Kielce.
„Po powrocie ze zgrupowania w Koronie Kielce zapadły decyzje odnośnie testowanych piłkarzy. Cała trójka w najbliższych dniach zwiąże się z Koroną kontraktami. Wolną rękę w poszukiwaniu nowego zespołu dostał z kolei napastnik Uros Djuranović, który został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem i będzie ćwiczył z drużyną rezerw.
Czarnogórzec rozegrał w tym sezonie w barwach Korony szesnaście meczów, ale nie zdobył w nich żadnego gola. Napastnik dostał jednak od sztabu drugą szansę i wyjechał z zespołem na obóz do Turcji, ale tam także raził nieskutecznością. Teraz włodarze zdecydowali, że chcą rozstać się z tym piłkarzem i dali mu wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Do czasu znalezienia nowego pracodawcy Czarnogórzec będzie występował w drużynie kieleckich rezerw - zgodnie podają kieleckie media: Radio Kielce i Radio eM Kielce.”
***
Gorzej dzieje się za to w Śląsku. Ponoć bardzo groźną kontuzję odniósł Wojciech Golla…
Potwierdzenie z klubu będzie jednak jeszcze dziś, ale tam także nikt nie robi sobie większych nadziei, bo kolano spuchło i jest ciepłe. WAŻNE: Śląsk nie będzie szukał zastępcy, tzn. gramy tym co mamy, czyli Puerto, Celeban, Pawelec, ew. Živulić i Poprawa. https://t.co/rgeYorcZV8
— Piotr Janas (@Piotr_Janas) January 27, 2020
W tym świetle tym ważniejsze wydają się informacje z Gazety Wrocławskiej dotyczące Piotra Celebana:
„Piotr Celeban jest mocno przywiązany do zielono-biało-czerwonych barw Śląska i samego Wrocławia, w którym zamierza osiąść na stałe po karierze. Już w marcu 2017 roku mówił, że chciałby pójść podobną drogą co np. Dariusz Sztylka, który po odwieszeniu butów na kołku podjął pracę w klubie jako trener, a dziś jest dyrektorem sportowym.
Chęci po obu stronach są, a to dobry prognostyk przed niełatwymi rozmowami, w których ostatecznie przemówią cyfry. Jeśli Celeban zgodzi się na obniżkę zarobków, to będzie musiał dostać coś w zamian. Możliwe, że będzie to kontrakt 1+1 z ew. gwarancją pracy w klubie po zakończeniu kariery sportowej.”
Więcej TUTAJ
***
Do Ekstraklasy, przynajmniej na razie, nie wróci inny Hiszpan, czyli Elia Soriano.
Temat już nieaktualny.
— Artur Kliński (@Artur_Klinski) January 27, 2020
Elia Soriano zakotwiczył właśnie w Izraelu, a dokładnie w Hapoel Raanana. Kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o dwa lata.#Ekstraklasa @Transferyinfo https://t.co/NQU3IYi58V pic.twitter.com/OqsQx7qgbD
***
Z kolei Zagłębia Lubin nie wzmocni dwóch testowanych w nim niedawno Brazylijczyków.
„Pomocnik Matias Antonini i prawy obrońca Lucas Minele mieli może nie najtragiczniejsze CV (ten pierwszy zagrał kiedyś nawet mecz w Copa Italia w barwach Cagliari przeciwko Sampdorii; drugi w piłkę w piłkę uczył się grać w Corinthiansie, ale ostatni rok próbował się przebić w Santosie), lecz na tym kończą się ich ewentualne atuty. Na zgrupowanie w Belek przyjechali nieprzygotowani, niczego ciekawego nie pokazali podczas treningu, popełniali błędy w sparingach - czytamy w Przeglądzie Sportowym.”
Źródło: mkszaglebie.pl/Przegląd Sportowy








