Autor zdjęcia: footballtips.com

Ciekawi zawodnicy i talenty ze słabszych europejskich lig (7). Kazachstan: Poziom rozgrywek rośnie błyskawicznie

Autor: Bartosz Adamski
2018-11-25 11:30:20

Ligę kazachską trzeba traktować poważnie już od kilku lat. Grają tam coraz bardziej rozpoznawalni piłkarze z Andriejem Arszawinem na czele, a FC Astana trzeba zaliczać już do europejskich średniaków. Rok temu zresztą wyrzuciła Legię Warszawa z eliminacji do Ligi Mistrzów. Tegoroczne rozgrywki w Premier Lidze niedawno dobiegły końca, więc postanowiliśmy przyjrzeć się najciekawszym zawodnikom.

Liga kazachska szybko rozwija się z roku na rok, ale na razie jeszcze byśmy nie oceniali, że jest lepsza od polskiej. Poziom bez wątpienia jest porównywalny. Do Premier Ligi napływa coraz więcej ciekawych zawodników z zagranicy i to głównie oni podnoszą poziom, choć interesujących kazachskich talentów nie brakuje.

Rozgrywki w Kazachstanie toczą się systemem wiosna-jesień, co powoduje, że niedawno dobiegły końca. W dwunastozespołowej lidze mistrzem z wyraźną przewagą została FC Astana. Drugi finiszował Kajrat Ałmaty, a na trzeciej pozycji uplasował się Toboł Kustanaj, prowadzony przez Marka Zuba. W europejskich pucharach zagrają jeszcze Ordabasy Szymkent. Z najwyższą klasą rozgrywkową żegnają się z kolei Kyzyl-Zhar SK Petropawłowsk oraz Akżajyk Orał, a dopiero po barażach przed relegacją uratował się Irtysz Pawłodar, w Polsce kojarzony głównie z wyeliminowania Jagiellonii Białystok w I rundzie eliminacji do Ligi Europy w sezonie 2011/12.

Nie jest tajemnicą, że do Kazachstanu wyjeżdża się głównie dobrze zarobić, bo miejsc do spędzania czasu wolnego jest tam niewiele, o czym opowiadał nam w 2016 roku Przemysław Trytko, który występował w FK Atyrau. - Nieraz mecz wyjazdowy zabiera łącznie 3-4 dni. Generalnie jestem tam skoncentrowany na piłce. Po treningach chodzę na siłownię czy basen. Jak już jestem w domu, sporo czytam lub oglądam filmy. Mówiłem gdzieś, że miałem w planach obejrzenie wszystkich zaległych seriali i szybko się to udało.

Przeciętny kazachski i mniej znany zagraniczny piłkarz może liczyć na zarobki w wysokości około 8 tysięcy dolarów miesięcznie. Większość interesujących obcokrajowców dostaje nawet 30 tysięcy $ miesięcznie. Z kolei najlepiej wynagradzany piłkarz ligi, Andriej Arszawin w Kajracie Ałmaty zarabia bagatela 83 tysiące dolarów miesięcznie!

Mimo to nie Arszawin, a Marcos Pizzelli został królem strzelców zakończonego właśnie sezonu. W barwach FK Aktobe, które finiszowało dopiero na ósmej pozycji, w 24 meczach strzelił 18 goli i zanotował 10 asyst. Polscy kibice z pewnością mogą go kojarzyć z meczu reprezentacji Polski z Armenią, ponieważ naturalizowany Brazylijczyk w 2016 roku strzelił nam nawet gola na Stadionie Narodowym. Lewonożny Pizzelli jest typem playmakera, bardzo dobrze bije też rzuty wolne. Zimą z pewnością odejdzie z klubu z Aktiubińska.

Obecnie najlepszym zawodnikiem ligi w powszechnej opinii jest natomiast Marin Tomasov (na zdjęciu). 31-letni chorwacki skrzydłowy przeżywa teraz w FC Astana najlepsze lata swojej kariery. Potwierdzają to również statystyki zakończonego sezonu: był trzecim najlepszym strzelcem (14 goli, najwięcej w Astanie), królem asyst (16) oraz zwycięzcą klasyfikacji kanadyjskiej (30 pkt). Do mistrza Kazachstanu trafił z Rijeki. Po udanym okresie wypożyczenia wydano za niego pół miliona euro. Mimo że jest już po trzydziestce interesują się nim zachodnie kluby. Niewykluczone, że jeszcze tej zimy dojdzie do transferu. Zwłaszcza że dobrze prezentuje się w Lidze Europy, strzelił nawet gola Stade Rennes.

Innym godnym polecenia zawodnikiem jest 27-letni Aderinsola Habib Eseola. Syn Nigeryjczyka i Ukrainki został wicekrólem strzelców z dorobkiem 17 goli. Silny, szybki i dobrze dryblujący środkowy napastnik zanim w czerwcu tego roku trafił do Kajratu Ałmaty (w którym bardzo dobrze się odnalazł) strzelał w kazachskiej lidze gole dla Akżajyka, gdzie wypożyczony był z Zirki Kropywnyckyj. O tym, jak ważnym jest piłkarzem świadczy fakt, iż po odejściu z Orału zespół ten miał spore kłopoty ze zdobywaniem goli, w efekcie czego spadł z ligi. Eseola urodził się w Żytomierzu, gdzie początkowo trenował lekkoatletykę, jednak w jego życiu zwyciężył futbol. Piłkarską karierę zaczynał w tamtejszym Polesiu, a potem wyjechał do Kijowa, gdzie występował w juniorskich drużynach miejscowego Arsenału oraz w pierwszym zespole kijowskiego CSKA. Zaliczył również epizod w Dynamie Kijów, gdzie nie zagrał ani jednego meczu. Następnie wyjechał do klubów z niższych lig włoskich, po czym w 2014 roku wrócił na Ukrainę, gdzie jego kolejnymi klubami były Arsenał Kijów, Desna Czernihów, PFK Ołeksandria i wspomniana Zirka. Obecnie przeżywa bez wątpienia najlepszy okres w swojej karierze.

Najbardziej rozpoznawalnym obrońcą ligi jest z kolei Antonio Rukavina, 55-krotny reprezentant Serbii. Do Astany trafił dopiero pół roku temu z Villarreal. Co ciekawe, został sprowadzony głównie z myślą o europejskich pucharach. W nich rozegrał już 12 meczów, podczas gdy w lidze zaledwie trzy.

Za najlepszego obrońcę uważany jest z kolei 28-letni Dmitrij Szomko, który grywa po lewej stronie defensywy. Ostatni rok miał nieco słabszy, nie znalazł się nawet w kadrze na listopadowe spotkania swojej reprezentacji, ale w Premier Lidze w dalszym ciągu cieszy się ogromnym szacunkiem. Spekuluje się, że w końcu może zmienić otoczenie i przenieść się do lepszej ligi.

Za najlepiej technicznie wyszkolonego zawodnika w lidze uważany jest z kolei Baurżan Islamchan. Z uwagi jednak na lukratywny kontrakt w Kajracie Ałmaty (około 25 tysięcy dolarów miesięcznie) nie bardzo uśmiecha mu się zmiana otoczenia, ponieważ nikt nie chce zaproponować mu na start takich pieniędzy. Przez zasiedzenie w Premier Lidze nieco zatrzymał się w ostatnim czasie w rozwoju. Po nominacji na najlepszego młodego kazachskiego piłkarza trafił do Kubania Krasnodar, ale tam się nie przebił. W następnych latach został panem swojego podwórka. Jest w dobrym wieku, ma 25 lat i dla jego dobra najlepiej będzie, gdy ktoś go z tej ligi wyciągnie.

Najbardziej utalentowanym młodym kazachskim zawodnikiem obecnie jest natomiast Bachtior Zainutdinow. 20-letni prawy skrzydłowy ma już na swoim koncie 9 meczów w pierwszej reprezentacji Kazachstanu i strzelił w nich trzy gole, pokonując bramkarzy Węgier, Azerbejdżanu oraz Łotwy. Z uwagi na pochodzenie często porównywany jest do Islamchana. Przed minionym sezonem przeniósł się z FK Taraz do FC Astana i jeszcze bardziej się rozwinął. Warto mieć go na oku, ponieważ w przeciągu paru lat może pójść drogą Jerkebułana Seidachmeta i również wylądować np. w Rosji.

Sporo dobrego słyszeliśmy także o podopiecznym Marka Zuba w Tobole Kustanaj - Maksimie Fedinie. To filigranowy (167 cm) fałszywy napastnik, który może grać także na obu skrzydłach. W 2015 roku z Bajtereka Astana wyjechał do Serbii. W Spartaku Subotica zagrał tylko 5 spotkań i wrócił do ojczyzny, gdzie występował w Atyrau i Okżetpesie Kokczetaw. Od tego roku gra w Tobole, dla którego zdobył 2 bramki w 28 meczach ligowych. Trafiał również do siatki w spotkaniach eliminacji Ligi Europy przeciw gruzińskiej Samtredii i armeńskiemu Piunikowi Erywań. Choć nie legitymuje się powalającym bilansem, Stanimir Stojłow powołał go do reprezentacji, gdzie zadebiutował w październiku w spotkaniu Ligi Narodów, które Kazachowie zremisowali 1:1 na Łotwie. Częściej asystuje niż samemu trafia do siatki (w tym sezonie zaliczył pięć ostatnich podań).

Wyróżnić trzeba również Orałchana Omirtajewa. Pochodzący z Karagandy wychowanek Szachtiora niedawno zadebiutował w wieku 20 lat w reprezentacji Kazachstanu (posiada również obywatelstwo uzbeckie) w spotkaniu Ligi Narodów z Gruzją, przegranym 1:2. Gol honorowy w Tbilisi był właśnie jego autorstwa. Z każdym rokiem stopniowo wchodził do pierwszego składu Górników. W minionym sezonie dostawał już sporo szans i zakończył sezon z bilansem czterech goli i jednej asysty w 23 meczach. Już zaczyna się mówić o jego przejściu do Astany lub Kajrata Ałmaty.

Liga kazachska stała się na tyle ciekawym polem skautingowym, że bez problemu wymienić możemy jeszcze kilka innych ciekawych nazwisk. Podaliśmy wyżej jednak absolutnie najważniejszych graczy, którzy spokojnie poradziliby sobie w ligach mocniejszych. Na transfer do Polski nie mamy jednak raczej co liczyć, bo Ekstraklasa na Kazachach większego wrażenia nie robi. W każdym razie na tych powyższych młodych zawodników na pewno warto zwrócić uwagę, bo jeszcze nie raz możemy o nich usłyszeć.

***

Współpraca Łukasz Bobruk, twórca fanpage'a Piłką w okno na Wschód.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się