Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Rafał Oleksiewicz / PressFocus

Akcja-reanimacja – Gregoire Nitot ratuje Polonię

Autor: Maciej Golec
2020-03-07 14:00:42

Nie ugiął się pod naporem internetowej bojówki Legii, która zasypała jego firmę negatywnymi opiniami. Nie odstraszyły go też groźby w formie transparentów wywieszane na Żylecie – Gregoire Nitot, francuski biznesmen od 20 lat mieszkający w Polsce, wykupił większościowy pakiet akcji Polonii Warszawa i zaczyna akcję reanimacyjną...

... która jeszcze na początku roku była marzeniem ściętej głowy. Gorsza mogła być już tylko całkowity upadek – sytuacja Polonii Warszawa tej zimy stała się tak beznadziejna, że aż śmieszna. Głównie dla samego klubu, który robił sobie jaja w social mediach z braków kadrowych czy odwoływanych przez to sparingów. Był to rzecz jasna śmiech przez łzy, bo każdy zdawał sobie sprawę z tego, że koniec jest bliski. Albo przez wyniki sportowe (Polonia jest w strefie spadkowej III ligi) albo burdel organizacyjny, który dopuszczał możliwość, że Czarne Koszule wywieszą białą flagę i po prostu nie przystąpią do rundy wiosennej. Ledwo mogli przecież skompletować 11 zawodników do składu nie mówiąc już nawet o ławce rezerwowych.

Dzisiaj natomiast Polonia poinformowała o zakontraktowaniu kolejnych piłkarzy i przedstawiła kadrę na rozgrywki ligowe, w której znalazło się 21 nazwisk, w tym były piłkarz Górnika Zabrze Daniel Smuga. Jest to rzecz jasna pokłosie zmian właścicielskich – 5 marca Gregoire Nitot wykupił od Krystyny Bnińskiej-Jędrzejowicz kontrolny pakiet akcji Polonii Warszawa S.A i od razu przekazał pierwsze środki na bieżące wydatki klubu oraz zaległe wynagrodzenia. Jest to jednak dopiero początek inwestycji w klub, który docelowo ma piąć się w górę po kolejnych szczeblach rozgrywkowych i wreszcie wrócić do Ekstraklasy. 

Na razie jednak trzeba twardo stąpać po ziemi, bo zadaniem krótkoterminowym wciąż jest uratowanie klubu, uregulowanie wszystkich zaległości i utrzymanie się w III lidze. Polonia okupuje przedostatnie miejsce w tabeli, ale do bezpiecznego traci tylko jeden punkt. Teraz „tylko”, ale jeszcze niedawno wydawał się to sufit nie do przebicia z praktycznie zerowymi możliwościami rozwoju sportowego. W zależności od okoliczności perspektywa zmienia się w ekspresowym tempie.

Czy równie szybko Polonia się odbuduje? Nie chcemy wróżyć z fusów, ale zmiana właścicielska jest na pewno pozytywnym bodźcem. Sam inwestor przyznaje, że zdecydował się wejść w ten interes dla pasji i przyjemności. „To, co naprawdę sprawia mi przyjemność, to realizacja szalonych projektów, praca z pasjonatami, tworzenie wielkich zespołów, uczenie się nowych rzeczy i dawanie radości ludziom (jak kibicom, piłkarzom i dzieciom z akademii Polonii)” – napisał w wiadomości do pracowników firmy Sii Polska, której jest założycielem.

Gregoire Nitot zaznaczył również, że pieniądze, które zainwestuje w Polonie, są jego prywatnymi, a firma nie ma z tym nic wspólnego. Sii Polska to autorski projekt Francuza od 20 lat mieszkającego w Polsce. Przez kilkanaście lat działalności stała się liderem usług IT oraz jednym z największych pracodawców tej branży w naszym kraju (ponad 4000 pracowników). Krótko mówiąc – żadna wydmuszka. Poważny gracz na polskim rynku budujący swoją pozycję przez ponad 14 lat.

Cieszymy się, że tacy ludzie wchodzą do polskiej piłki i chcą poświęcić swoje pieniądze dla jakiejś idei. Przecież na sporcie – zwłaszcza na takim poziomie – zarabiać się w zasadzie nie da i nawet jeśliby Polonia za X lat awansowała do Ekstraklasy, to za wiele by się w tym aspekcie nie zmieniło. „Wydam miliony złotych w nadziei na uratowanie legendarnego klubu” napisał Nitot. Nikt nie mówi o profitach finansowych, chyba że tych pośrednich poprzez zbudowanie większej rozpoznawalności, wizerunku i dzięki temu zyskaniu nowych klientów dla swojej firmy. 

Cieszymy się z tej inwestycji tym bardziej, że atmosfera wokół wtedy jeszcze ewentualnego wykupienia akcji była bardzo napięta. Nagonkę na Nitota wywołali internetowi ultrasi Legii oraz poligloci z Żylety próbujący zastraszyć właściciela Sii Polska, a mimo to nie zniechęcili go do działania. Normalnie szok, poważny biznesmen nie posłuchał się niepoważnych ludzi i już na samym początku dał do zrozumienia, kto w takim układzie może więcej. Odniósł się do tej kwestii we wspomnianej wcześniej wiadomości do pracowników:

"Być może widzieliście artykuł na sport.pl pt. 'Polonia Warszawa ma nowego sponsora! Nie przestraszył się kibiców Legii'. Myślę, że zdecydowana większość kibiców Legii nie jest fanatycznymi chuliganami, ale po prostu ludźmi z pasją, którzy szanują swoich rywali. Moim zdaniem kibice Legii powinni wspierać Polonię, ponieważ:

- w tej chwili to zerowe ryzyko dla Legii – Polonia jest małym klubem walczącym o utrzymanie w trzeciej lidze
- będą mieli okazję pokonać (albo nie) Polonię w derbach Warszawy, kiedy w najbliższych latach uda się Polonii wrócić do ekstraklasy"

Zgadzamy się w stu procentach. Skoro dla kibiców Legii Polonia w Warszawie i tak nie istnieje, to w czym im przeszkadza pozostanie jej przy życiu? Niedługo minie 7 lat od ostatnich derbów stolicy, które zresztą Legia przy Konwiktorskiej wygrała, a taki mecz to przecież dla każdego kibica rzecz najbardziej wyczekiwana. Wiedzą o tym kibice Lechii i Arki, którzy od ostatniego starcia w 2011 roku czekali na taki mecz ponad 5,5 roku. 

Dlatego nie rozumiemy jadu, który w ostatnich tygodniach wylał się na Gregoire’a Nitota. Czego musimy mu życzyć? Na pewno wytrwałości w działaniu i grubej skóry, bo niejeden właściciel klubu został już z Polski w ostatnich latach przepędzony przez środowiska kibicowskie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się