Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Łukasz Laskowski / PressFocus

Leśnodorski, Żewłakow, a pewnie będą kolejni. Nowy Motor startuje z animuszem

Autor: Maciej Golec
2020-11-03 17:30:37

Od dawna mówiło się o dużych ambicjach Motoru Lublin, który ostatni raz w najwyższej klasie rozgrywkowej grał w sezonie 1991/1992, ale w najbliższej przyszłości chciałby tam wrócić. I trzeba przyznać, że tegoroczne lato zapoczątkowało pewien proces, którego kontynuację obserwujemy w ostatnich tygodniach z duuużą intensywnością.

4 czerwca oficjalnie poinformowano, że nowym większościowym udziałowcem Motoru Lublin będzie od września Zbigniew Jakubas, polski miliarder i właściciel między innymi spółki Multico. Ma to być początek budowania podwalin pod duży projekt, którego celem w ciągu pięciu lat jest awans do Ekstraklasy, a w ciągu roku na jej zaplecze. 

– Awans w ciągu pięciu lat do Ekstraklasy jest realny. Wzoruję się na moim młodszym koledze, Michale Świerczewskim z Rakowa Częstochowa. Spotkaliśmy się, mam całą ściągę z jego podpowiedzi, sugestii. Jest w Rakowie kilka lat. Sukces w biznesie przełożył na organizację klubu piłkarskiego. Ma genialnego trenera, który pracuje od siódmej rano do ósmej wieczorem. Mieszkam w Warszawie, więc nie będzie mnie tu cały czas. Myślę, kto pod kątem sportowym mógłby mnie tu zastąpić – mówił Jakubas we wrześniu dla sport.tvp.pl. 

Plany ambitne, ale czy realne na ten sezon? Motor wygrał tylko jeden mecz II ligi z Olimpią Elbląg, a w sześciu kolejnych spotkaniach zdobył cztery punkty ani razu nie odnosząc zwycięstwa. Jasne, sezon jest długi, w tabeli najczęściej ścisk, więc niczego nie przekreślamy i też nie sądzimy, by brak tegoż awansu cokolwiek przekreślał. Z ciekawością się przyglądamy, tym bardziej, że ostatnie tygodnie zasypują nas ciekawymi informacjami, bo od wejścia Zbigniewa Jakubasa do Motoru sporo „na górze” się pozmieniało. Głównie mamy na myśli personalia. 

22 października 

Poinformowano o zmianie składu Rady Nadzorczej klubu, na której czele – ze wskazania większościowego udziałowca – stanęła Marta Daniewska, specjalistka ds. marketingu i zarządzania pracująca z żeńską drużyną piłki ręcznej MKS Lublin. Wiceprzewodniczącym został z kolei Bogusław Leśnodorski, były właściciel Legii Warszawa.

30 października 

Marta Daniewska objęła stanowisko prezesa Motor Lublin S.A.

2 listopada

Dominik Ebebenge odszedł z Rakowa Częstochowa. Przypomnijmy, że to były współpracownik Bogusława Leśnodorskiego w Legii odpowiadający wówczas za politykę transferową. A jak tak patrzymy na ciąg zdarzeń, to bardzo możliwe, że i przyszły jego współpracownik.

3 listopada

Michał Żewłakow, pracujący w przeszłości w Zagłębiu i Legii, został nowym dyrektorem sportowym Motoru. Jak sam przyznał, kluczowa była dla niego obecność w klubie właśnie Bogusława Leśnodorskiego i telefon, który od niego odebrał.

Jeśli działać, to z grubej rury. Z takiego założenia wychodzi właściciel, który, jak zapowiadał, szczędzić pieniędzy nie będzie. Kilka tygodni temu radni Lublina dali pozwolenie na wydzierżawienie nieruchomości, a tym samym na budowę Lubelskiej Akademii Futbolu, która – wzorowana na akademiach Legii i RB Lipsk –  ma pochłonąć ok. 50 milionów złotych. 

Pieczę nad długofalowym projektem będzie sprawować ekipa Legii Warszawa, bo w zasadzie każdy albo był z nią związany, albo mógł mieć z nią coś wspólnego. Jakubas mieszka w Warszawie, jest przyjacielem Dariusza Mioduskiego, a kiedyś był nawet bliski przejęcia udziałów w Legii. Poza tym były właściciel, były dyrektor sportowy, prawdopodobnie człowiek odpowiedzialny za transfery… Grubo, widać, że nie jest to żadna mrzonka, a projekt z prawdziwego zdarzenia. Przecież tacy ludzie nie szliby do pracy w drugoligowym klubie w ciemno. Gdyby chcieli, na pewno znaleźliby pracodawcę gdzieś wyżej.

Ale już co do samej idei – dobrze się dzieje, że zmiany zachodzą najpierw u góry. Taka kolej rzeczy napawa optymizmem, jeśli chce się układać klub od początku po swojemu i kierować go w zamierzoną stronę. Ciekawi jesteśmy, jak takie znane i cenione nazwiska typu Leśnodorski, czy Żewłakow będą funkcjonować w tak niewielkim (przynajmniej na razie) klubie i jaką politykę transferową obiorą w najbliższych okienkach. Spodziewamy się, że obecny sezon może stać się przejściowym i wbrew oczekiwaniom właściciela najważniejsze stanie się utrzymanie w lidze i ofensywa od przyszłego roku. Zresztą, nowy dyrektor sportowy w wywiadzie dla oficjalnej strony Motoru powiedział, że nie ma sensu stawiać sobie celów na ten sezon, bo najpierw trzeba wszystko poukładać wewnątrz. Inne realia, inny budżet, inni zawodnicy do obserwacji. W zasadzie wszystko jest inne, a cel jest taki, by za kilka lat dorównać Ekstraklasie.

Kibicujemy, żeby ostatecznie wyszło lepiej niż zakładany przez Wojciecha Stawowego awans z Widzewem i Cracovią do Ligi Mistrzów.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się