Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: PressFocus

Szczęsny i 14 wkładów do koszulek... Oceny Polaków po meczu z Włochami

Autor: redakcja
2020-11-15 23:30:02

Recenzja powinna być wypruta z emocji i moglibyśmy się obawiać, że te wezmą dziś górę oglądając reprezentację Polski w meczu z Włochami. Jednak… czy nas ta kadra jeszcze grzeje? Czy z taką grą może grzać? Było źle, bardzo źle lub fatalnie - poza bramkarzem. Nad niektórymi cyferkami przy skali 1-10 się zastanawialiśmy, można z nimi dyskutować, ale przekaz jest jeden - zagraliśmy maksymalną padakę.

Wojciech Szczęsny 7

Jedyny pozytywny występ wśród naszych reprezentantów. Świetnie rozpoczął mecz, gdy w 7. minucie wybronił mocny strzał z dystansu, Bernardeschiego, mimo że piłkę zasłaniali mu koledzy z defensywy. Nie minęło zresztą dziesięć minut, a Szczęsny wyprzedził swojego kolegę z Juventusu, gdy ten nadciągał, by wykończyć prostopadłe podanie w pole karne. Wojtek denerwował się na kolegów, do ilu sytuacji dopuszczają Włochów, musiał ratować nas zespół. Imponująco wyciągnął się przy strzale głową Acerbiego, chociaż ten był na spalonym. Jeśli kogoś chwalić to tylko naszego bramkarza.

Bartosz Bereszyński 2

Tyle czekaliśmy aż dostanie od Jerzego Brzęczka szansę na prawej obronie. Zresztą sam na to liczył… I jak już się doczekał, został wrzucony na minę. Lorenzo Insigne nie był dla niego zbyt łaskawy, Bereszyński był zagubiony i ciągle zapracowany. Chociaż i tak rywale mieli dla niego trochę uznania, bo woleli atakować stroną jego kolegi z lewej obrony, który już kompletnie nie dojeżdzał. Podsumowując - jeśli dziś jakiś prawy obrońca może kłaść się spokojnie spać, to jest nim Tomasz Kędziora.

Kamil Glik 3

W defensywie jako jedyny nie był sparaliżowany. Potrafił powstrzymać Belottiego już u zarodka zagrożenia Włochów. Natomiast jeśli idzie o wyprowadzenie piłki… do najbliższego i po sprawie. Najlepiej do Bereszyńskiego, bo Glik chyba sam obawiał się zagrywać dziś do elektrycznego partnera ze środka obrony.

Jan Bednarek 2

Zaskakująco nerwowy. Zapalnik. Przede wszystkim zaniepokoił wyprowadzeniem piłki, prezentując ją Włochom. Do tego w drugiej połowie odbił piłkę ręką i gdyby tylko dostępny był VAR - mielibyśmy drugi rzut karny dla rywali. Nie potrafił upilnować własnego pola karnego, gdy piłka znajdywała się pod jego nogami stać go było jedynie na lagę. Gdzie był dziś ten wyróżniający się w Premier League stoper?

Arkadiusz Reca 1

Podobno po tym meczu Maciej Rybus zastanawia się, gdzie popełnił w życiu błąd, że nie nie ma w CV Wisły Płock. Michał Karbownik - dlaczego Mariusz Piekarski pcha go do środka pola, skoro na lewej obronie w tym kraju taka posucha. Bartek Bereszyński - po co trener wystawił go w końcu na jego stronie, jeśli tu trzeba rywalizować z Kędziorą, a nie właśnie z Recą, gdzie mimo braku lewej nogi byłoby łatwiej. Reca był najgorszy na placu. Zrobili z niego karuzelę, był jak junior wrzucony do poważnego grania. Przy nieuznanej bramce Włochów zdrzemnął się nawet przy wrzucie z autu, co sugeruje, że problem był nie tylko z jego poziomem piłkarskim, ale przede wszystkim z koncentracją. 

Grzegorz Krychowiak 2

Co on zrobił z tym Belottim. Mógł upilnować, wyblokować albo chociaż zostawić sprawę przypadkowi lub Wojtkowi Szczęsnemu. Niestety Krychowiak postanowił wziąć wszystko w swoje ręce i to niestety dosłownie. Powalenie napastnika reprezentacji Włoch było idiotyczne, wręcz proszące się o odgwizdanie rzutu karnego. Może i mądrze się przesuwał, starał się asekurować w momentach, gdy choćby grający w środku pola Włochów Barella dublował pozycję Bernardeschiego.  Ale za każdym razem o tempo za wolny. Waleczny, ale sprawny jak tir z naczepą. I tak od pięciu spotkań w reprezentacji

Jakub Moder 3

Zmieniony w przerwie, chociaż nie wyglądał gorzej od kolegów z pomocy. Młody, wiele nie wniósł, coś (albo i wszystko) trzeba było zmienić, to do szatni. Ale fakt faktem, że wiele nie pokazał, nie nadrobił dobrym występem blamażu Krychowiaka. Jedynym plusem to, że szukał prostopadłym podaniem Roberta Lewandowskiego, jakby zorientował się, że w linii pomocy nie ma z kim pograć piłką. Wiele ten mecz w jego przygodzie z reprezentacją nie zmieni.

Sebastian Szymański 2

Gdybyśmy nie wpisali tu jego nazwiska, nawet nie zorientowalibyście się, że kogoś brakuje, że oceniamy dziesięciu zawodników. A to oznacza, że niestety tak samo było na murawie. W Dynamie Moskwa w zdecydowanej większości meczów jest wystawiany jako rozgrywający, dzisiaj na skrzydle totalnie przepadł. Bezbarwny. Zmieniony po pierwszej połowie.

Karol Linetty 2

Dzisiaj ustawiony wyżej, niż jest do tego przyzwyczajony. Gdyby Brzęczek miał robić w przerwie cztery, a nie trzy zmiany, to padłoby na niego lub Grzegorza Krychowiaka. Linetty nie wypadł też lepiej grając bliżej prawej strony boiska. Generalnie dzisiaj w grze specjalnie nie wadził, ale… było tak także z perspektywy Włochów. Słaby jak każdy z naszych reprezentantów.

Kamil Jóźwiak 2

Podobnie jak Sebastian Szymański - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… Bez charakterystycznego dla siebie szarpnięcia w ofensywie, bez bajerki, bez jakichkolwiek pozytywów z przodu. Więcej asekurował i próbował pomóc w obronie, która nigdy nie była jego mocną stroną. Słaby mecz i w efekcie do bazy w przerwie.

Robert Lewandowski 3

Przypomniał się Robert z czasów Franciszka Smudy. Cofnięcie się i walka. Nikt w środku pola nie dawał mu możliwości spełniania się jako napastnik, stąd Lewy musiał wracać się i przeszkadzać Włochom pressingiem. A powinno być zgoła odwrotnie… Robert Lewandowski bez strzału w meczu. Poza tym z 40 metrów, gdy zauważył wysuniętego Donnarummę i próbował go desperacko przelobować, ale nie trafił w bramkę. To mówi w zasadzie wszystko, niekoniecznie o nim, więcej o jego kolegach.

Jacek Góralski 1

Nie można za dużo pisać o półgodzinnym występie. Wszedł po przerwie, by - owszem - dodać naszej grze charakteru, podostrzyć, ale przede wszystkim miał zabezpieczyć tyły i nie pozwalać Włochom na tak beztroskie wymienianie podań na 30. metrze co w pierwszej połowie. A z czego jego występ zapamiętamy? Z tego, że mimo świadomości o żółtej kartce Krychowiaka zameldował się jak bulterier w sytuacji zupełnie niegroźnej, w odwecie za faul na Bereszyńskim i dostał żółtko. Oraz z tego, że jego gra nie była ani bezbarwna ani jednokolorowa, bo szybko kolor żółty zamienił na czerwony. Idiotyczna druga kartka spowodowała, że na ostatnie 20 minut zostawił kolegów w dziesiątkę. Wyszły jego stare grzechy.

Kamil Grosicki 3

Wszedł i dał więcej niż Kamil Jóźwiak i Sebastian Szymański. Co nie znaczy, że właśnie go pochwaliliśmy… Po prostu powalczył. Jednak jeden, drugi drybling nieudany, i praktycznie każdy kolejny także. Podczas treningu przed meczem z Ukrainą naciągnął więzadło, ale na Włochów z ławki okazał się już gotowy do gry. Czy uraz go ograniczał? Może i tak, ale przede wszystkim ograniczał go Alessandro Florenzi. Czego oczekiwać po piłkarzu, który tydzień po zamknięciu okienka nie wie, czyim jest piłkarzem i w klubie nie ma co liczyć na minuty co najmniej do wiosny?

Piotr Zieliński 3

Czy kadra lepiej wyglądała do niego? Ano nie. Czy w drugiej połowie odmienił naszą grę. Także nie. Zieliński jak to Zieliński - pokręcił się po boisku, zaliczył kilka celnych podań, ale żeby coś z tego wynikało, to nie powiemy. Żaden z jego rywali do gry w środku pola nie wykorzystał odpowiednio szansy, więc pewnie wrócimy do marazmu z pomocnikiem Napoli w pierwszym składzie. Ale dziś, co by nie mówić, przekonaliśmy się, że może to faktycznie i tak najlepsze rozwiązanie.

Arkadiusz Milik

Grał za krótko, żebyśmy oceniali. Chociaż włoskim kibicom przypomniał o swoim istnieniu wchodząc na ten kwadrans…


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się