Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porebski / PressFocus

Pięć najważniejszych zadań dla przyszłego trenera Wisły Kraków

Autor: Marcin Łopienski
2020-11-30 17:45:58

Artur Skowronek nie jest już szkoleniowcem Białej Gwiazdy, a w klubie trwają gorączkowe poszukiwania jego następcy. Jakie palące problemy będzie musiał on rozwiązać już na samym początku?

Stabilizacja obrony

Porażka 1:3 ze Śląskiem, wysoka przegrana 0:3 z Wisłą Płock, do tego po dwie bramki stracone z Wartą, Zagłębiem i Pogonią. Obrony Wisły Kraków nie można nazwać monolitem, graczom ostatniej linii zdarza się popełniać kuriozalne błędy, ale sam Skowronek chyba nie pomógł swojej drużynie, bo mocno testował tę formację pod względem personaliów. 

W tym sezonie na środku defensywy zagrali już Mehremic, Frydrych, Janicki, Sadlok, Klemenz i to w naprawdę różnych konfiguracjach. Oczywiście, na początku rozgrywek Czech nie był do dyspozycji Skowronka, ale bardziej chodzi nam o brak stabilizacji tej formacji. I to zarówno pod względem personaliów, ale przede wszystkim postawy na boisku. Przykład Lecha dobrze pokazuje, że bez spokoju w tyłach nie można grać w Ekstraklasie o coś poważnego. Jeśli dodamy do tego mizerię również w ofensywie, to w ogóle tych atutów jest mało. 

Kto obok Frydrycha?

Ten punkt mocno wiąże się z powyższym. Wspomnieliśmy bowiem o stabilizacji w grze defensywy, ale żeby to nastąpiło, to w jej centrum muszą grać najlepsi stoperzy. Niepodważalną jakość ma czeski obrońca, po tym jak ustawia się, wygrywa pojedynki w powietrzu, wyprzedza zagrania rywala, widać, że gość wie o co w tym wszystkich chodzi. 

Nowy szkoleniowiec musi zatem wyselekcjonować drugiego stopera i stawiać na nowy duet, tak aby cała formacja zgrała się i złapała automatyzmy w grze. Wszystko po to, aby ostatnia linia była najtwardszą skałą machiny, zwłaszcza w przypadku, kiedy podstawowy bramkarz potrafi coś odwalić między słupkami. 

Odrestaurowanie Bashy i Żukowa

Przeanalizowaliśmy średnią ocen piłkarzy Wisły Kraków z tego sezonu oraz poprzedniego i w przypadku tej dwójki przecieraliśmy oczy ze zdumienia. 

Żukow: 

19/20: 4,92

20/21: 3,75

Basha: 

19/20: 4,67

20/21: 4,38

Dramat najmocniej widoczny jest w przypadku Kazacha. Zjazd o ponad jeden punkt świadczy o zapaści piłkarza, ale z drugiej strony doskonale podkreśla problem Wisły Kraków w środku pola. Bo mając taki duet pomocników na czym można opierać sposób grania? Na wysokim pressingu i sporej liczbie odbiorów w środku pola. Biała Gwiazda nie wyróżnia się w tej statystyce, a do tego Basha i Żukow dodali do swojego repertuaru sporo niewymuszonych błędów. 

Jeśli ktoś ma dać pierwszy sygnał do boju u nowego trenera, to my postawilibyśmy na ten duet. Trzeba go tylko na nowo odkurzyć.

Znaleźć pozycję dla Savicia

W teorii ofensywny pomocnik, w praktyce może zająć dowolne miejsce w ataku i również powinien sobie poradzić. U Skowronka grał na lewym skrzydle, bo trener na „10” często widział Jakuba Błaszczykowskiego. Pomysł to o tyle dziwny, bo Austriak naturalnie schodził do środka, a były kapitan reprezentacji Polski na swoją nominalną pozycję. 

Savić kiedy grał nie wyglądał źle, zanotował dwie asysty, ale naszym zdaniem można z niego wycisnąć o wiele więcej. Warto zatem określić się z tym, gdzie ma występować, tak aby złapać regularność i płynność oraz zrozumienie z partnerami. 

Obudzić jakość ofensywy

16 bramek zdobytych w 11 meczach na tle całej Ekstraklasy nie wygląda źle. Zagłębie, Pogoń, Jagiellonia, Warta, Cracovia, Wisła Płock, Piast, Stal i Podbeskidzie mają ich zdecydowanie mniej, a do drugiego rezultatu bramkowego (17 trafień) brakuje niewiele. Niemniej jeśli zauważymy, że Wisła Skowronka nie potrafiła wygrać z drużyną, która nie jest beniaminkiem (i zdobyć co najmniej trzech bramek) od łącznej sumy goli trzeba odebrać kilka trafień. 

Biała Gwiazda Stali i Podbeskidzia załadowała dziewięć bramek, co daje więcej niż połowę całego dorobku. Kiedy krakowianom przychodziło grać z kimś doświadczeniem w Ekstraklasie, to była bida z nędzą. 

Po trosze wynika to z tych problemów powyżej, czyli chociażby beznadziejnej formy Bashy i Żukowa, graczy występujących nie na swoich pozycjach. Clue kłopotów leży jednak gdzie indziej: beznadziejności przedniej formacji. Nawet jak wiślacy nie tracą piłki i ją rozgrywają, to zazwyczaj nie mają pojęcia co z nią zrobić pod bramką przeciwnika. Kiedyś mówiło się o słynnej grze krótkimi podaniami, ale obecna Wisła Kraków raczej liczyła na błąd rywala, chociaż sama nie potrafiła się ich ustrzec. 

W ten sposób nie dało się skutecznie grać w Ekstraklasie, a nowemu trenerowi zespołu nie zazdrościmy. Raz, że problemów jest cały wór, a dwa: zwolnienie Skowronka wypadło na najgorszy możliwy moment: przed meczami z Cracovią, Legią i Lechem. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się