Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Ciągła walka ze zbyt krótką kołdrą. Teraz niby jest lepiej, ale… Wciąż nie do końca

Autor: Mariusz Bielski
2021-01-25 13:40:47

Często narzekamy na to, że polskie kluby idą w ilość, a nie jakość. Nie ma jednak co owijać w bawełnę, sukces Lecha na koniec sezonu będzie w dużej mierze zależał od tego, czy Dariusz Żuraw wiosną będzie dysponował większą armią niż dotychczas.

NAJLEPSZY ZIMOWY TRANSFER

Z wielu względów należy wskazać Bartosza Salamona, z którego przyjściem zresztą kibice wiążą największe nadzieje. Ma to związek z wieloma kwestiami – po pierwsze powinno to ułatwić komunikację między linią obronną a bramkarzem, skoro między słupaki wciąż będzie zasiadał Filip Bednarek. Po drugie – Polak ma w CV ponad 60 meczów w Serie A oraz ponad dwa razy tyle w Serie B, przez lata był też reprezentantem naszego kraju. Zazwyczaj rezerwowym, ale to i tak coś więcej niż znaleźlibyśmy w życiorysie Dejewskiego, Crnomarkovicia czy nawet Rogne. Ponadto swoimi atutami Salamon idealnie pasuje do stylu gry preferowanego przez Dariusza Żurawia, co łącznie składa się na obraz zdecydowanie najważniejszego transferu poznaniaków tej zimy.

NIEZAŁATANA DZIURA

Ciągle uważamy, że druga linia Lecha potrzebuje wzmocnień. W tej chwili mogą ją tworzyć: Karlstrom, Tiba, Ramirez, Marchwiński, a przecież ostatni z wymienionych często był wykorzystywany także na skrzydle. No, jest jeszcze Awwad na 10, chociaż Dariusz Żuraw chyba za nim nie przepada, bo dotychczas zbyt wielu poważnych szans nie dostawał. Generalnie więc w kontekście szerokości kadry jest to typowy problem Lecha – krótka kołderka, a w przypadku odejścia kogoś, co najwyżej uzupełnienia, nie zaś wzmacnianie. Wypadnie Tiba albo Ramirez na dłużej (a nie daj boże ze 2 naraz) i trener będzie miał naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Poznaniacy do środka pola potrzebują jeszcze minimum jednego, solidnego zawodnika. Radosław Murawski, z którym ponoć toczą się rozmowy to zdecydowanie dobra kandydatura. 

TEORETYCZNY BOHATER ZESPOŁU

Ishak strzela sporo goli, Kamiński ma ogromny potencjał, Ramirez to artysta, Satka w formie potrafi utrzymać ofensywę w ryzach. Wszystko fajnie, ale runda jesienna pokazała, że kluczem do sukcesów Lecha jest Pedro Tiba. Efektywny i efektowny, nadajacy tej drużynie praktycznie całą płynność. Doceniasz go, kiedy akurat przebywa na boisku, ale szanujesz jeszcze bardziej, gdy akurat z jakiegoś powodu wypadnie. Generał, zdecydowanie znalazłoby się dla niego miejsce w top3 największych gwiazd Ekstraklasy.

NAJCIEKAWSZY MŁODZIEŻOWIEC

Moder już odszedł, wieć należy wskazać Kamińskiego. Niestety, Kuba jesienią trochę się zagubił, ale był to proporcjonalny zjazd wobec całego zespołu. Na świeżości ten chłopak może zdziałać naprawdę wiele. Odważny jest, technicznie nie ma się czego wstydzić, nie czuje zbyt dużego respektu przed wejściem w drybling, ma przegląd pola godny rozgrywającego, nie jest skrzydłowym, który nawet nie podniesie głowy przy dośrodkowaniu… Krótko mówiąc ma wszystko, by zrobić sporą karierę najpierw w Lechu, a potem także za granicą, o ile będzie się równomiernie rozwijał. Nie widzimy przeszkód, skoro mówimy o chłopaku z rocznika 2002.

WADA DO WYELIMINOWANIA

Mimo posiadanie w obronie naprawdę sensownych graczy, jak Satka, Rogne czy Czerwiński, defensywa Kolejorza przeciekała niczym mur rodziny Ludwiczka Andersona przed zalepieniem go słodkimi ziemniaczkami. Lech stracił wiosną aż 22 gole w 14 spotkaniach, gorzej w tej statystyce wypadają tylko Jagiellonia (24), Stal (28) i Podbeskidzie (38), co jest dość wymowne. Nie da się grać o najwyższe cele i być tak słabym w tyłach. Oczywiście poniekąd wynika to z ofensywnego, ryzykownego stylu gry, aczkolwiek to nie powinno być żadne usprawiedliwienie w szerszej skali.

CZY TRENER UTRZYMA POSADĘ DO KOŃCA SEZONU?

Jeśli Lech nie przegra nagle 10 meczów z rzędu, to Dariusz Żuraw powinien spokojnie utrzymać posadę. Zresztą, włodarze ewidentnie mu ufają, temat zmiany szkoleniowca nie pojawił się nawet na moment pomimo fatalnego finiszu jesienią, a całkiem niedawno trener przedłużył umowę z Kolejorzem do 2023 roku. Dostanie szansę na wyjście z kryzysu na pewno. Poza tym część z problemów zespołu to w sumie nie jego wina. Najbardziej w kość Lechowi dało zmęczenie grą na 3 frontach, co 3 dni praktycznie przez całą rundę. A że Tomasz Rząsa nie zapewnił Żurawiowi odpowiednio długiej kołderki, to co on miał zrobić?

W CO MIERZĄ I JAKIE MAJĄ SZANSE?

W zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, ale będzie to karkołomne zadanie. Jak wspomnieliśmy, do 3. Pogoni Lech traci obecnie 11 punktów, a kolejek do rozegrania zostało zaledwie 16. Może lepiej skupić się na Pucharze Polski?

ANKIETA Z TT

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się