Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: https://www.football-addict.com/

INFO: Godfrey Bitok blisko Jagiellonii. Wilson zostanie napastnikiem Podbeskidzia. Raków pozyskał kolejny młody talent

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2021-02-04 00:15:16

Jaga jest bliska pozyskania nowego stopera, Podbeskidzie – napastnika, Raków zgarnął kolejny młody talent, Górnik stracił pomocnika, Wisła ma nowego obrońcę, do Radomiaka przymierzany jest dawny kozak z Argentyny… Dzieje się!

Trochę się to przeciągało (ponoć) ze względów wizowych, ale w końcu transfer ma dojść do skutku. Godfrey Bitok Stephen podpisze kontrakt z Jagiellonią! 

 

 

***

Górnik nie liczy na Bainovicia. Pomocnik został wypożyczony do ligi serbskiej.

 

 

***

Niejaki Peter Wilson ma zostać napastnikiem Podbeskidzia.

 

 

***

Raków wykupił z Korony Kielce Wiktora Długosza. Za frytki.

 

 

***

4,5-letni kontrakt z Wisłą Kraków podpisał Krystian Wachowiak.

 

 

***

Marek Papszun złamał protokół sanitarny Ekstraklasy biorąc udział w programie Cafe Futbol. Sprawą zajmie się komisja ligi.

 

 

***

Alexander Szymanowski, niegdyś świetny piłkarz Leganes, przymierzany jest do Radomiaka.

 

 

***

Jakub Wrąbel został piłkarzem Widzewa.

 

 

***

Gabriel Matei wrócił do Górnika Łęczna.

 

 

***

Wywiad z Miroslavem Stochem:

„Wielu polskich kibiców zareagowało "wow" na ten transfer, ale to też oznacza, że wszystkie oczy będą skierowane na ciebie. Lubisz taką presję?
Grałem w klubach, gdzie presja była naprawdę ogromna, więc na pewno nie jest to dla mnie nic nowego. Sam jestem ciekaw jak to wszystko wypadnie, ale jestem pozytywnie nastawiony. Miałem różne możliwości, ale uznałem, że w tym momencie Zagłębie Lubin to będzie najlepszy wybór dla mnie. A jak długo się zastanawiałem? Myślę, że to była kwestia kilku dni. Rozmawiałem z Lubomirem Guldanem, dyrektorem sportowym Zagłębia, ale z nikim poza nim. Chcieliśmy ten temat utrzymać w tajemnicy i zrobić kibicom niespodziankę, a gdybym zaczął rozpytywać o Zagłębie poza klubem, to by się szybko wydało. Byliśmy bardzo dyskretni do samego końca i praktycznie wszyscy dowiedzieli się z oficjalnego komunikatu klubu. A rozmowy były dobre i konkretne.

A czy to prawda, że mogłeś dalej być piłkarzem PAOK Saloniki, kasować pieniądze i siedzieć na ławce? Wolałeś jednak odejść...
Tak, to prawda. Mogłem dalej być w Salonikach i czekać na przelewy. Ale nie chciałem. Moim celem było uwolnienie się stamtąd. Bo o ile pierwszy mój pobyt w tym klubie był w porządku, to drugi już nie. Kiedy nie grasz, kiedy cię odsuwają na bok, a trener z tobą nie rozmawia - wtedy to nie jest nic przyjemnego. Nie chciałem już tam być.”

Więcej TUTAJ

***

„Bartosz Salamon: Jeżeli moje przyjście do Lecha coś zmieni, satysfakcja będzie ogromna”

„Byłeś łączony z Lechem od kilku okienek transferowych, aż w końcu się stało. Co zadecydowało, co cię przekonało?
Nie wiedziałem, że łączono mnie od kilku okienek. Wiedziałem, że temat był realny od lata. W mojej karierze miałem 2-3 cięższe momenty we Włoszech i wtedy w mojej głowie rodziła się nadzieja, że może bym do Poznania wrócił. W głębi duszy bowiem czułem, że chciałbym wrócić i spróbować tutaj. Chciałem przeżyć to doświadczenie.

Teraz przyszedł moment, gdy wszystko się zgrało. Moja pozycja we Włoszech pozwoliła na to, bym mógł odejść za darmo i Lech potrzebował zawodnika o mojej charakterystyce. Moment był dobry, gdyż jestem jeszcze zawodnikiem w pełni wieku jak na obrońcę, mam 29 lat. Nie przyjeżdżam na emeryturę, najlepsze przede mną. To znaczy walka o mistrzostwo, Puchar Polski i gra z Lechem w europejskich pucharach, kto wie, może powrót do reprezentacji. Nie myślę już o wyjeździe zagranicznym, nie po to przyszedłem do Lecha.

Myśl o powrocie z Włoch powstała na skutek tego, że tam już więcej nie osiągniesz?
Przeanalizowałem swoją sytuację we Włoszech. Doświadczyłem tam chyba wszystkiego, co mogłem, teraz pozostało mi powtarzać. Grałem w Serie A, wygrałem Serie B, a w Polsce mogę zrobić coś nowego. Walka o mistrzostwo Polski w moim mieście i gra w pucharach to nowe doświadczenia, które mnie mobilizują.”

Więcej TUTAJ

***

Wywiad z Arturem Płatkiem, dyrektorem sportowym Górnika Zabrze:

„Były jakiekolwiek szanse, aby zatrzymać Giakoumakisa, czy to był temat z góry skazany na porażkę?
Bardzo chcieliśmy tego chłopaka zostawić w Zabrzu. Ma super mental, świetne warunki fizyczne, osobiście wierzyłem w tego chłopaka i jego pójście do przodu, ale skłamałbym dzisiaj, gdybym powiedział, że od początku wierzyłem w strzelenie przez niego 21 bramek przez pół roku w Holandii. Ale pewnie zaskoczył każdego. Chcieliśmy go zatrzymać, walczyliśmy o niego jak najdłużej, ostatecznie był poza naszymi możliwościami finansowymi. Kwota 200 tysięcy euro była dla nas nie do zapłacenia latem. Tym bardziej w trakcie pandemii, gdy nie było pieniędzy. Wiadomo, jakim klubem jest Górnik, jakie pieniądze płaci i praktycznie nie przeznacza dużych sum na transfery.

Venlo zaraz zarobi na nim 25 razy więcej. A pewnie jeszcze konkretniej. Nie było pokusy, by zaryzykować? Udźwignęlibyście pensję?
Może z samą pensją dalibyśmy radę. Co prawda też nie była w naszym zasięgu, bo AEK dopłacał część pieniędzy, gdy do nas przychodził, aczkolwiek to 200 tysięcy euro było decydujące. Dla nas to magiczna suma za napastnika. Zdaje sobie sprawę, że jeżeli chcesz mieć napastnika i go rozwijać, to są zupełnie normalne sumy, aczkolwiek nie na kieszeń Górnika Zabrze.”

Więcej TUTAJ

***

„Gerard Badia: Boli mnie, że pieniądze są ważniejsze niż piłka”

„Jak na ten moment wygląda twoja sytuacja? Zostajesz w Piaście czy wracasz do Hiszpanii?
Zobaczymy, podejmę decyzję pod koniec sezonu. Nie chcę za dużo o tym myśleć, bo boli mnie serce.

Chcesz w ogóle jeszcze grać w piłkę?
Chciałbym, ale nie wiem, na jakim poziomie. Teraz czuję się dobrze, ale już nie tak jak kiedyś. Gdy miałem 26-27 lat, czułem się szybszy, lepszy. Ale nie jesteśmy robotami. Złapałem kilka poważnych kontuzji i to się odczuwa. Po każdej kolejnej przerwie powroty są coraz trudniejsze. Ale damy radę!

Pod każdym filmem z tobą na YouTube czytam komentarze, że "Badia to najsympatyczniejszy obcokrajowiec w Ekstraklasie". Będziesz tęsknił za Polską?
Na pewno, ale zawsze będę wracał. Gliwice to mój drugi dom. Jestem jaki jestem, próbowałem się nie zmieniać. Pamiętam, że kiedyś, gdy wygraliśmy parę meczów z rzędu i wracałem do domu z nosem trochę do góry, to żona mi mówiła: "Halo, tu masz córkę, wracaj na ziemię". I wszystko wracało do normalności. Jestem taki sam jak rozmawiam z tobą, jak rozmawiam z trenerem i jak rozmawiam z żoną. Tak mnie rodzice wychowali.

Co najbardziej lubisz w Polsce?
Ludzi. Wszyscy mówią, że Polacy są tacy smutni. To nieprawda. Trzeba tylko umieć z wami rozmawiać. Wtedy się otwieracie.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się