Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Charlotte FC - twitter

Trudno dziwić się Sobocińskiemu, że zdecydował się zamienić ŁKS na MLS!

Autor: Mariusz Bielski
2021-02-17 10:51:30

Szybko była to historia. W poniedziałek popołudniu wypłynęło info, że klub, który niedługo będzie grał w MLS jest poważnie zainteresowany Jankiem Sobocińskim, a wczoraj wieczorem dostaliśmy oficjalne potwierdzenie tej historii. Wychowanek ŁKS-u przeniesie się do Charlotte FC.

Środkowy obrońca podpisał z klubem z Północnej Karoliny 3,5-letnią umowę, a do Stanów Zjednoczonych przeniesie się jednak nie teraz, a dopiero po zakończeniu obecnego sezonu. Albo nawet jeszcze później? Charlotte FC do rozgrywek MLS przystąpi dopiero w 2022 roku, więc nie należy wykluczć wypożyczenia także na kolejną jesień. Przynajmniej na razie tajemnicą owiana jest natomiast kwota, jaką zarobią łodzianie, wszak ani jedna, ani druga strona nie podała tej informacji w swych oficjalnych kanałach.

Co ciekawe, nie jest to pierwszy raz, kiedy po Janka zgłaszają się kluby z tamtej części świata. O takim zainteresowaniu mówiło się również poprzedniej zimy. Wydawało się zresztą, że w pewnej chwili temat po prostu ucichł. – Na tę chwilę nie mam żadnych propozycji, skupiam się wyłącznie na dobrych występach w ŁKS-ie, by wywalczyć z nim awans do Ekstraklasy – mówił nam środkowy obrońca pod koniec października. Jak widać jednak amerykanie do końca nie odpuścili i chyba wiążą z Sobocińskim spore nadzieje. Przejrzeliśmy sobie twitterowy profil Charlotte FC – naprodukowali bimbalion postów o swym nowym nabytku!

A jak ocenić sam ten ruch? W sumie nie dziwimy się żadnej ze stron. Jakkolwiek spojrzeć ekipa z Karoliny Północnej pozyskała chłopaka z potencjałem, wciąż całkiem młodego, który pomimo pewnych problemów boiskowych nadal może się dynamicznie rozwijać. O ile znamy ŁKS, Tomasza Salskiego oraz Krzysztofa Przytułę, domyślamy się, że nie sprzedali wychowanka za frytki. Pamiętamy przecież jak ostro targowali się ci panowie w przypadku Ramireza z Lechem. Bohater tego tekstu również był ważną postacią pierwszej drużyny oraz wizytówką akademii Rycerzy Wiosny, więc za grosze puszczony by nie został.

W końcu trudno dziwić się samemu Jankowi. Po pierwsze dlatego, że nie na koniec sezonu – zakładając pozytywny scenariusz – nie będzie miał wyrzutów sumienia. Spadł z hukiem z Ekstraklasy i pomógł wrócić. Prawdopodobnie. Czyli winy odkupione. Po drugie, właśnie, na najwyższym polskim poziomie rozgrywkowym po prostu się spalił. Liczba błędów, jakie popełniał, przyprawiała o zawrót głowy, spotykał się wręcz z hejtem ze strony kibiców. – Przytrafiło mi się kilka przykrych sytuacji ze strony ludzi. Najbardziej ucierpiał nasz samochód. Poprzecinane opony, zniszczone lusterko, ktoś nawet napluł na auto – opowiadał nam w wywiadzie. Część z tych historii jest autorstwa fanów drużyny przeciwnej. Część niestety zrobili swoi. Naturalnie więc w USA Janek zacznie z czystą kartą, zarówno sportowo jak i mentalnie. W Polsce było widać, że nie do końca potrafił się od tego wszystkiego odciąć. W końcu też Stany to po prostu fajny kraj do życia. Chłopak zobaczy kawałek zupełnie innego świata, pozna inne życie, zwiedzi miejsca, których przeciętny Kowalski raczej nigdy nie zobaczy na własne oczy. Kto by nie chciał?

Sporo argumentów za tym, dlaczego MLS to dobry kierunek dla Janka, na Twitterze przytoczyła Katarzyna Przepiórka, pasjonująca się tamtejszym futbolem:

 

 

No dobrze, a gdzie właściwie trafia środkowy obrońca? Krótką charakterystykę jego nowego pracodawcy czytamy w oficjalnym komunikacie ŁKS-u:

„Charlotte FC to zupełnie nowy punkt na piłkarskiej mapie USA. Klub ze stolicy Karoliny Północnej powstał formalnie w grudniu 2019 roku, choć w mieście już wcześniej kilkakrotnie przymierzano się do zbudowania zespołu na miarę MLS. Udało się to dopiero teraz dzięki staraniom rzutkiego biznesmena Davida Treppera, który jest już także właścicielem drużyny Carolina Panthers, która od ponad ćwierćwiecza występuje w legendarnej dla fanów futbolu amerykańskiego lidze NFL. Co ciekawe, piłkarze Charlotte FC i futboliści Carolina Panthers będą mieli nie tylko tego samego szefa, ale i obiekt. Chodzi oczywiście o Bank of America Stadium, który może pomieścić aż 75,5 tysięcy widzów. W minionych latach na tym stadionie rozgrywane były między innymi mistrzostwa strefy CONCACAF, oraz niezwykle prestiżowy towarzyski turniej International Champions Cup (z udziałem np. Bayernu Monachium, Liverpoolu, Milanu czy PSG).”

Wygląda na to, że Sobociński zdecydowanie nie trafia do klubu-wydmuszki. Niech chłopak idzie śladem Piotra Nowaka, Kacpra Przybyłki czy też paru innych Polaków, którzy również podbili tamtejsze boiska. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się