Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porebski / PressFocus

A jednak można grać i ładnie, i skutecznie zarazem! Wisła Kraków 2:1 Pogoń

Autor: Mariusz Bielski
2021-02-19 23:05:58

Mimo że gradu bramek nie obejrzeliśmy, to jednak w samym meczu działo się więcej niż przez całą poprzednią kolejkę. Drodzy ligowcy, poprosimy więcej takich spotkań!

- Zanim przejdziemy do jakichś bardziej szczegółowych wniosków, zaznaczmy – to spotkanie po prostu świetnie się oglądało. Ale nie dziwota, skoro naprzeciw siebie stanęły dwa zespoły, które cenią sobie wysoki pressing. Kosta Runjaic ponoć stosuje w swoim zespole zasadę 5 sekund. Hyballa… Nie wiemy, jeszcze nic takiego nie opowiadał, ale wiadomo, że ceni sobie boiskową wojnę błyskawiczną. No i praktycznie przez 90 minut właśnie coś takiego oglądaliśmy. Mimo że czasem wyszedł z tego jakiś kiks czy krzywe podanie – było warto. Choć trenerzy pewnie trochę się będą czepiali swoich rozgrywających, bo na przykład taki Drygas niby przyspieszył mnóstwo akcji, ale też wiele razy zagrał prosto pod nogi przeciwnika. Zresztą, nie on jedyny, bo to samo moglibyśmy napisać pod adresem Podstawskiego czy Savicia.

- A kto najbardziej na wysokim pressingu ucierpiał? Bez wątpienia Malec. Klasyk mawiał, żeby grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki. Dzisiaj Hyballa musiał podpowiedzieć swoim piłkarzom coś w stylu „męczcie Malca z piłką przy nodze, bo cienko wyprowadza”.

- Niesamowitym gościem jest Felicio Brown Forbes. Do pustaka nie trafi jak Choupo-Moting, w sytuacji sam na sam zdziwi się krągłością piłki, a potem zasunie taką sztukę, że dziękuję, pozdrawiam. Innymi słowy – typowy Kostarykanin. To on zresztą przesądził dziś o zwycięstwie Białej Gwiazdy, ponieważ przy samobóju Zecha również odegrał kluczową rolę, dośrodkowując.

 

 

- Niedoceniona była też rola Yeboaha w dzisiejszym spotkaniu. O dziwo jednak nie tyrał przeciwników dryblingami oraz rajdami – posłał natomiast sporo prostopadłych podań do obiegających go kolegów i może żałować, że żadnego z nich nie zamienili na gola (Savić!!!) lub chociaż asystę. No, prawie żadnego, bo jednak to po jego przechwycie i dograniu rozpoczęła się akcja, w której Zech pokonał własnego bramkarza.

- Dokładnie tego bramkarza, co znów potwierdził, że przydomek „Ośmiornica” nadano mu nie bez kozery. Okej, może nie był zbyt dobrze ustawiony, kiedy Forbes ładował mu za kołnierz, aczkolwiek później uprzedził go w sytuacji sam na sam, wybronił groźny strzał głową bohatera Wisły, pokazał refleks przy próbie Medveda z bliskiej odlełości, nie spękał w pojedynku z Saviciem… Długa lista zasług. Gorszy golkiper wpuściłby tu jeszcze ze 2 bramki.

- W dzisiejszym Przeglądzie Sportowym czytaliśmy wypowiedź trenera Białej Gwiazdy, której udzielił tuż po przyjściu do niej. Zapowiadał, że potrzebuje chwili, aby wiślacy załapali jego sposób pojmowania gry i przystosowali się do taktyki. Ale też, że bardzo chcą się go uczyć, bo wydaje im się atrakcyjny. Minęło kilka tygodni i o ile mecz z Piastem (3:0 do 3:4) schematem przypominał zachowanie Kamikaze, o tyle pozostałe starcia dowodzą racji niemieckiego szkoleniowca. Jego pomysły są efektowne, bo Wisłę po prostu przyjemnie się ogląda, i efektywne, bo przecież wygrała 3 z ostatnich 5 meczów. W końcu ktoś ma pomysł jak wykorzystać Forbesa, Savicia, Yeboaha, Plewkę czy nawet Burligę. Zupełnie jakby ktoś tchnął w nich nowe życie. Cholera, a może po prostu tak się stało?

Wisła Kraków 2:1 Pogoń Szczecin (2:0)

1:0 Zech sam. 31’ (asysta Forbes)
2:0 Forbes 45+2’ (asysta Medved)
2:1 Gorgon 49’ (asysta Kucharczyk)

Wisła: Lis (5) – Burliga (4), Frydrych (5), Mehremić (5) (39’ Szota 4), Sadlok (5) – Plewka (6), Savić (5), Yeboah (6) (69’ Błaszczykowski 5), Starzyński (6) (69’ Wachowiak 5) – Medved (6), Forbes (7)

Pogoń: Stipica (7) – Bartkowski (5) (77’ Frączczak), Zech (2), Malec (2), Mata (5) (85’ Matynia) – Podstawski (4), Drygas (4) (63’ Hostikka 4) – Smoliński (6) (85’ Fornalczyk), Gorgon (6), Kucharczyk (4) – Zahović (4) (77’ Benedyczak)

Sędzia: Paweł Raczkowski

Nota: 3

Żółte kartki: Burliga, Sadlok, Medved – Gorgon, Zahović, Zech, Bartkowski, Matynia

Piłkarz meczu: Felicio Brown Forbes


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się