Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Paweł Jaskółka / PressFocus

INFO: Drygas opuści Pogoń? Ł. Wolsztyński blisko Arki. Żuraw nie rozważa dymisji. Legia protestuje ws. sędziego Frankowskiego

Autor: Bartosz Adamski
2021-03-02 23:58:37

Okienko transferowe zamknięte, ale spekulacji transferowych nie brakuje. Blisko pozyskania nowego zawodnika jest Arka, z kolei niepewna jest przyszłość Kamila Drygasa w Pogoni. Na gorącym stołku siedzi zaś Dariusz Żuraw w Lechu, lecz sam rezygnować nie zamierza. A co w Legii? Protesty. Zapraszamy na najnowszy przegląd newsów.

***

Kamil Drygas odejdzie z Pogoni? Ze Szczecina docierają w tej sprawie sprzeczne sygnały. Informację o podpisaniu kontraktu z nowym klubem przez 29-letniego pomocnika podał Bartosz Ślusarski, ale po chwili zaprzeczył jej Daniel Trzepacz, redaktor naczelny pogonsportnet.pl, oraz żona samego piłkarza.

 

 

 

 

***

Łukasz Wolsztyński dołączy do swojego brata Rafała i również będzie zawodnikiem Arki Gdynia - informuje Janekx89.

 

 

***

Patryk Sokołowski przedłużył o pół roku umowę z Piastem Gliwice.

 

 

***

Legia Warszawa odwołała się od żółtej kartki dla Luquinhasa, którą Brazylijczyk obejrzał podczas meczu z Górnikiem Zabrze, co oznacza, że nie będzie mógł wystąpić w starciu ze Śląskiem Wrocław.

 

 

Legia wysłała ponadto pismo do PZPN, w którym wnioskuje o niewyznaczanie sędziego Bartosza Frankowskiego do jej meczów.

 

 

***

Dariusz Żuraw na konferencji prasowej po pucharowym meczu z Rakowem Częstochowa powiedział, że nie rozważa swojej dymisji (za gloswielkopolski.pl).

"Niestety kończy się nasza przygoda z Pucharem w nie najlepszym stylu. Gratuluje Rakowowi, który zagrał dobry mecz i wygrał zasłużenie. Poza fazą w pierwszej połowie 20-25 minut, gdzie wyglądaliśmy nieźle, to w wielu fragmentach meczu graliśmy nerwowo, nie potrafiliśmy wyprowadzić piłki od tylu, to napędzało Raków. Nie uważam, że sezon jest stracony. Sezon trwa jest sporo meczów do rozegrania, oczywiście z pucharem się zegnamy, ale w lidze musimy zrobić wszystko, żeby zakończyć rozgrywki z twarzą.

Nie rozważam dymisji. Jestem w kontakcie z prezesem i dyrektorem. Jeśli będą jakieś decyzje, to będą. Nie mam zamiaru poddawać się w takiej sytuacji. Próbujemy coś zmienić, ale nie wszystko wychodzi tak, jak chcemy. Nie wszyscy są w takiej formie, jakbyśmy sobie życzyli."

***

Darko Jevtić w rozmowie z Sebastianem Staszewskim z Interii nie wykluczył w przyszłości powrotu do Lecha Poznań.

"I wyjechałeś jako kapitan. To symboliczne.
- Bardzo cieszyłem się, że przez ostatnie pół roku mogłem być kapitanem. Nie tylko tym, ale także grą pokazałem na koniec, że jestem dobrym piłkarzem, a nie tym, którego przez pewien czas krytykowano i który usłyszał od kibiców mocne słowa...

Chciałbyś kiedyś wrócić do Lecha czy ten etap w twoim życiu jest już zamknięty?
- Czasem jak oglądam mecze Lecha to aż chciałoby się pomóc... Może bym się teraz przydał? Ale wiadomo, że na razie nie ma takiej opcji. Nie zamykałem sobie jednak drzwi w Poznaniu. Pokazałem się tam z dobrej strony jako piłkarz i zawsze może pojawić się możliwość powrotu. Teraz nie jest dobry moment na taką decyzję, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. Przecież sytuacja w piłce tak szybko się zmienia..."

Więcej TUTAJ

***

Rafał Wisłocki został nowym dyrektorem Akademii Sandecji Nowy Sącz.

 

 

***

Rafał Boguski był gościem poniedziałkowego magazynu "Gol" na TVP Sport. Jego najciekawsze wypowiedzi cytuje portal sport.tvp.pl.

"... współpracy z Peterem Hyballą
Lubi stawiać na młodzież, wprowadził do drużyny wielu młodych. Ja tylko na treningach mogłem pokazywać swoją przydatność i robiłem to przez cały okres przygotowawczy. Bardzo się cieszę, że mogłem wejść na kilka minut i pomóc.

... obciążeniach treningowych u nowego szkoleniowca
W skali 1-10, zdecydowanie na 10. Bardzo podobne obciążenia były u trenera Dana Petrescu. Tylko tutaj jest więcej przyjemności, bo 99 procent ćwiczeń wykonujemy z piłką. Nie liczyłbym na to, że "spuchniemy". Pierwsze dwa dni w mikrocyklu treningowym mamy rzeczywiście ciężkie, dopiero później schodzimy z obciążeń. Dlatego cały czas jesteśmy "pod parą"."

Więcej TUTAJ

***

Gościem "Gola" był także Czesław Michniewicz. Poniżej najciekawsze wypowiedzi spisane przez portal legia.net.

"- Dwa-trzy miesiące temu Artur Płatek (odpowiadający w Górniku Zabrze za pion sportowy – red.) mówił, że bardzo chciałby mieć w drużynie Kacpra Kostorza, lecz Legia nie chce go oddać – wygląda na to, że obie strony wiedziały, co wtedy robią? Trudno się spodziewać innej decyzji. Nie dziwię się Arturowi, że chciał Kostorza. My też obserwowaliśmy go pod kątem reprezentacji U-21. Ostatecznie, nie pojechał na mistrzostwa. Nie rozegrał zbyt wielu spotkań, z różnych względów, bo była też duża konkurencja. Ale przychodząc do Legii, wiedziałem, co to za zawodnik. Później było dużo problemów: zdrowotnych, osobistych, także nie mogliśmy na niego liczyć. Pojechał z nami na obóz do Dubaju, gdzie rozpoczął żmudną pracę powrotu po trudnych zawiłościach z jesieni. Na pewno nie jest jeszcze zawodnikiem, który będzie grał przez 90 minut tak, jak byśmy chcieli. Będzie jednak dostawał coraz więcej czasu – pod warunkiem, że będzie tak ciężko pracował, jak w ostatnich dwóch miesiącach. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

- Czy nie czułem niepokoju, kiedy przez większość okienka ruchy transferowe do Legii nieco się przeciągały? Oczywiście, czekaliśmy na transfery. Dla mnie, jako trenera, ważne jest czy zawodnik przyjdzie pod koniec lutego, czy na początku stycznia. Wiedzieliśmy, że zawodnicy, którym się przyglądamy, są obserwowani przez inne kluby, bardziej zamożne od nas, które bez problemu mogą wyłożyć większą kwotę na piłkarzy. Niektórzy tacy gracze do nas nie trafili. Liczyliśmy też na to, że po zamknięciu okienka pojawią się inne opcje. Te, które będą rozpatrywane. I tak się stało. Doszło do nas czterech młodych piłkarzy. Trzeba ich teraz jak najszybciej wkomponować do drużyny. Oczywiście, łatwiej jest wkomponować zawodnika, który był w regularnym treningu – tak jak ma to miejsce z Szabanowem. Muci do nas trafił, jest w trakcie zajęć. Widać, że jest przygotowany fizycznie. Ale mecz w Zabrzu pokazał jaka to liga dla tak technicznego zawodnika, jak on – i że na początku będzie to bardzo trudne.  Agresywna piłka, w kontakcie… Zmierzył się z zespołem, który akurat biega najwięcej w lidze. Miejsca na boisku było naprawdę niewiele. Jeśli chodzi o dwóch pozostałych (Jasurbeka i Rusyna – red.) – oni mają największe zaległości treningowe. Chciałbym, żeby jak najszybciej włączyli się do rywalizacji, lecz nie wiem, ile to potrwa.

- Skąd zmiana kierunku, jeżeli chodzi o politykę transferową? Czasami decydują o tym okoliczności. Akurat tam byli zawodnicy, których mogliśmy pozyskać. Myślę, że plus jest tego taki, że szybko będą się adaptować. Kultura wschodnia – łatwiej się przyzwyczaić niż Portugalczykom czy Hiszpanom, chociażby z racji na temperaturę. Zawodników z Ukrainy, Uzbekistanu, Albanii nie przeraża nasza pogoda z końca lutego czy początku marca. Myślę, że to nie był dla nich żaden szok. O tyle dobrze, że to piłkarze, którzy pod względem mentalnym są zbliżeni do polskich graczy. Lubią ciężko pracować. Myślę, że nie będzie problemów z komunikacją, bo język rosyjski i polski w niektórych momentach się zazębia. Najlepszym przykładem jest Walerian Gwilia, który świetnie mówi po polsku. Myślę, że z Rusynem nie będzie problemu, bo mówi w naszym języku, mieszka blisko polskiej granicy. Artem mówi po angielsku i po rosyjsku. Spokojnie się z nimi porozumiewamy."

***

Artem Szabanow przyznał z kolei w rozmowie z ua.tribuna.com, że został bardzo dobrze przyjęty w Legii.

"Na pierwszy rzut oka, poziom organizacji ligi polskiej nie jest gorszy niż w UPL (ukraińska ekstraklasa). Wydaje się, że wiele osób interesuje się piłką nożną w Polsce. Szkoda, że póki co obowiązuje ścisła kwarantanna i na stadionie nie ma kibiców.

Zostałem bardzo dobrze przyjęty w Legii. Klub zapewnił mi tłumaczkę, która szczegółowo wyjaśniła kwestie dotyczące funkcjonowania w drużynie. Znaleziono mi mieszkanie i przekazano samochód. Zespół również dobrze mnie przyjął, zwłaszcza że jest 4-5 zawodników mówiących po rosyjsku, co znacznie ułatwia adaptację."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się