var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Łukasz Sobala / PressFocus

Które kluby Ekstraklasy powinny rozważyć sprowadzenie Petra Schwarza?

Autor: Maciej Golec
2021-03-10 11:30:11

Dyrektor Sportowy Rakowa Paweł Tomczyk powiedział dzisiaj w „Przeglądzie Sportowym”, że Petr Schwarz nie zaakceptował zaproponowanej przez Raków nowej umowy. To oznacza, że Czech jest coraz bliżej opuszczenia Częstochowy, a jako że kontrakt kończy mu się w czerwcu, już teraz może podpisać umowę z innym klubem obowiązującą od lipca. Które zespoły z Ekstraklasy mogłyby zwrócić uwagę na 29-latka?

Wisła Kraków

Dzisiejszy „Przegląd Sportowy” donosił, że Biała Gwizda najmocniej zabiegała o piłkarza Rakowa w zimowym okienku. I cóż, trudno się dziwić, skoro w Wiśle zdecydowanie brakuje liderów w środku pola, a w pewnym momencie w Krakowie były też problemy z obsadą środka obrony, na której Petr Schwarz w Częstochowie sobie radził całkiem nieźle. Ale to, że nowi defensorzy już są nie oznacza, że w następnym sezonie Czech byłby w Krakowie zbędny. Tym bardziej, że akurat na jego nominalnej pozycji, czyli na „8”, Peter Hyballa nie ma dużego wyboru ani sporej jakości. Nikola Kuveljić wciąż leczy kontuzję, Giorgij Żukow gra bardzo nierówno i nie przypomina tego piłkarza, który rok temu ciągnął Wisłę na plecach. Do tego trener otwarcie krytykuje Chukę, Vullnet Basha ma umowę do końca sezonu, Mawutor jest tylko wypożyczony. Latem trzeba będzie więc poczynić jakieś wzmocnienia, a takim Schwarzem zapewne szkoleniowiec krakowian by nie pogardził.

Wisła Płock

Dusan Lagator i Filip Lesniak – między innymi tych piłkarzy sprowadził do klubu były dyrektor sportowy Wisły Płock Marek Jóźwiak. Jakieś sprzątanie latem na pewno się odbędzie, ale czy dotknie akurat tych piłkarzy? Co by nie mówić – dla płocczan byłoby dobrze, gdyby wzmocnił ich ktoś sprawdzony w polskich realiach, bo kotów w worku swzięli już wystarczająco dużo. Tym bardziej, że nadal nie wiemy, jaka będzie przyszłość Rafała Wolskiego i Huberta Adamczyka. Mateusz Szwoch sam tego wózka ciągnąc nie będzie, a znaczniej łatwiej niż wspomnianego Lesniaka jest nam sobie wyobrazić Petra Schwarza jako pewnego rodzaju odpowiednik Dominika Furmana. Czech na pewno by się w Płocku przydał, o ile rzecz jasna Nafciarze utrzymają Ekstraklasę na następny sezon.

Warta Poznań

Podpisywanie umowy od lata z drużyną, która nie może być pewna bytu w Ekstraklasie w następnym sezonie nie wydaje się być prawdopodobne (na logikę). Ale do tego grona klubów po bardzo dobrym początku wiosny już raczej Warty nie zaliczamy. Załóżmy więc, że istnieje możliwość pozyskania Schwarza – czy poznaniacy mogliby się skusić? Już abstrahując od tego, czy są w stanie zapłacić Czechowi tyle, ile by chciał – tak. Wystarczy spojrzeć, kto odgrywa w beniaminku główną rolę w środku pola - Maciej Żurawski, który latem wróci do Pogoni Szczecin. A że Mateusz Czyżycki i Robert Janicki nie do końca sprawdzili się na poziomie Ekstraklasy, zdążyliśmy się przekonać jesienią. Krótko mówiąc, Piotr Tworek momentalnie może zacząć cierpieć na migrenę w kontekście ofensywnej obsady środka pola, a Schwarz - przynajmniej w pewnym stopniu - byłby w stanie uśmierzyć ten ból.

Piast Gliwice 

Sytuacja kontraktowa jest tu w wielu przypadkach jeszcze niewyjaśniona. Również w drugiej linii – latem kończą się umowy Sebastianowi Milewskiemu, Remigiuszowi Borkale i Tomaszowi Jodłowcowi, a wraz z końcem roku wygasa kontrakt Patryka Sokołowskiego. Oczywiście to nie znaczy, że wszyscy na pewno pożegnają się z Piastem, ale mimo to wypadałoby się jakkolwiek zabezpieczyć. Tym bardziej, że sprowadzony do Gliwic właśnie na pozycję środkowego pomocnika Javier Hyjek rozegrał w tym sezonie ligowym oszałamiającą liczbę 17… minut. Z kolei jako ofensywny pomocnik nie sprawdza się Patryk Lipski, który, co prawda, strzelił gola w ostatnim spotkaniu (pierwszego w tych rozgrywkach), ale na razie traktujemy to jako epizod, który absolutnie na nic nie wskazuje, bo oznak na poprawę formy jest zdecydowanie za mało. 

Jagiellonia Białystok

Gdyby Petr Schwarz chciał przejść do Białegostoku, musiałby się pewnie nastawić na ostrą rywalizację o miejsce w składzie z Martinem Pospisilem, który niedawno przedłużył kontrakt. Czy byłby na straconej pozycji? Pewnie nie, ale pewnego sukcesu byśmy mu nie wróżyli, mogłoby się skończyć tak, jak teraz w Rakowie. Co nie znaczy, że Jagiellonia nie miałaby powodów, by Czecha zatrudnić. Pamiętajmy, kogo w odwodzie ma Bogdan Zając – Fernana Lopeza, czyli żadnego tam wirtuoza, prędzej niewypał. Niewypał, którego kontrakt obowiązuje do końca sezonu. Klub z Białegostoku ma opcję przedłużenia o dwa lata, ale czy będzie chętny? Hiszpan nie dał jak na razie argumentów, by myśleć w ten sposób. Na miejscu Cezarego Kuleszy rozważalibyśmy jednak znalezienie dla niego alternatywy. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się