var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Kowalczyk: Zając za bardzo chciał być Nawałką. Sousa: Grosicki musi być odpowiedzialny. Szelągowski: Nie myślę o wypożyczeniu

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2021-03-18 08:00:38

W czwartkowej prasie przeczytacie o błędach popełnionych przez Bogdana Zająca, ulubieńcach Paulo Sousy, rozmowę z Danielem Szelągowskim, podsumowanie transferowe Warty w wykonaniu jej dyrektora sportowego czy też monolog Dietmara Brehmera na temat zwolnienia go z Odry.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Wariant awaryjny”

„Najbardziej dotkliwy na Wembley byłby brak Lewandowskiego. Najlepszy piłkarz świata od lat stanowi o sile naszej reprezentacji. Jego statystyki w drużynie narodowej mówią same za siebie: w 116 występach zdobył 63 bramki i miał 23 asysty. – Jeśli wsłuchamy się, co mówi Paulo Sousa, to on raczej wyklucza brak Lewandowskiego na Wembley. Dynamika obostrzeń dotyczących koronawirusa jest tak duża, że myślę, iż ostatecznie „Lewy” pojedzie do Anglii. Jego brak byłby dla nas ogromnym problemem. Mieliśmy w historii wielkich piłkarzy. Ernest Wilimowski, Ernest Pohl, Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna czy Zbigniew Boniek. Oni wszyscy zachwycali, ale żaden z nich nie miał takiego wpływu na grę kadry jak Robert Lewandowski – uważa Bogusław Kaczmarek, asystent w kadrze Leo Beenhakkera. – PZPN powinien zrobić wszystko, co się da...”

Więcej TUTAJ

***

„Prezydent UEFA: Euro 2020 tylko z kibicami”

„W tej chwili mamy kilka scenariuszy, ale mogę powiedzieć, że nie bierzemy pod uwagę rozgrywania choćby jednego spotkania na pustym stadionie. Każdy gospodarz musi nam zagwarantować, że na meczu pojawią się kibice – stwierdził Słoweniec. Jego słowa niewątpliwie są elementem presji wywieranej przez federacje piłkarskie na władze państw. Cytują je media na całym świecie, a dziennikarze Sky Sports sugerują, że największy problem może być z rozegraniem spotkań w Glasgow i Dublinie, bo władze szkockie oraz irlandzkie dość restrykcyjnie podchodzą do ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa. Szkocki rząd odpowiedział jednak, że na tę chwilę plany rozgrywania spotkań w Glasgow pozostają bez zmian. – Jeśli któreś z miejsc nie spełni naszych warunków, wtedy możliwe jest, że turniej odbędzie się w 10 albo 11 miastach – przyznaje Čeferin.”

Więcej TUTAJ

***

„Skromnie, ale z głową”

„Wystarczy spojrzeć na pierwszy skład, aby zauważyć, że nowi piłkarze nie zjawili się, by zapełnić ławkę rezerwowych. Maciej Żurawski gra w wyjściowym składzie, podobnie jak – od niedawna – Makana Baku. Na środku obrony pewnie spisuje się sprowadzony latem Robert Ivanov, który jesienią udanie zastępował kontuzjowanego Aleksa Ławniczaka. Teraz zadanie Fina jest podobne, tyle że z gry do końca sezonu wypadł kapitan Bartosz Kieliba. A przecież wzmocnieniem można nazwać także sprowadzenie Michała Kopczyńskiego, który do Warty trafi ł co prawda latem, ale z powodu kontuzji zadebiutował w nowym klubie dopiero w tym roku i także przyczynił się do udanego rozpoczęcia wiosny. W ostatnim meczu z Legią Warszawa (2:3) od pierwszej minuty oglądaliśmy Adama Zrelaka, który otrzymał powołanie do szerokiej kadry Słowacji na najbliższe zgrupowanie (nie załapał się jednak do ścisłej). Baku to młodzieżowy reprezentant Niemiec, którego brat bliźniak jest podstawowym piłkarzem Wolfsburga. Już po pierwszych spotkaniach widać, że zarówno Zrelak, jak i Baku z powodzeniem mogliby grać w czołowych polskich klubach. Słowak ma w umowie opcję przedłużenia kontraktu, Baku – warunki pierwokupu. Dlaczego więc trafili do Warty, najbiedniejszej drużyny ligi?”

Więcej TUTAJ

***

„Czekając na Ramireza”

„Problem dyspozycji swojego zawodnika zauważył też trener Dariusz Żuraw. – Rzeczywiście jest w gorszej formie i musimy pracować na treningach, by wyciągnąć Daniego z dołka – stwierdził szkoleniowiec Kolejorza po meczu z Piastem. Mówiąc o słabszej dyspozycji Hiszpana, nie można zapominać, że zimą był zakażony koronawirusem i z tego powodu nie przepracował całego okresu przygotowawczego z zespołem. Wydaje się więc, że kluczowa w przypadku Ramireza może okazać się cierpliwość, bo w meczu z Piastem pomocnik miał już przebłyski dobrej formy. Jeśli wróci do pełnej dyspozycji, w końcówce sezonu może być ważnym dla Lecha piłkarzem.”

Więcej TUTAJ

***

„Fałszywa Jaga Zająca – rozmowa z Wojciechem Kowalczykiem”

Skąd się brały oderwane od rzeczywistości optymistyczne wypowiedzi Bogdana Zająca? Pięćset osób ocenia spotkanie w wykonaniu Jagi jako żenujące, a jedynie trener zakłamywał rzeczywistość, sprawiając wrażenie, że autentycznie wierzy w to, o czym mówi. Wyglądało, jakby korzystał z podejrzanych „poradników pozytywnego myślenia”.
W przypadku Bogdana Zająca jedynym poradnikiem był, a może i jest, Adam Nawałka. Przez lata wysłuchiwał, co mówi selekcjoner. A ten mówił niewiele. Pracujemy, pracujemy, analizujemy, walczymy. I Zając wyraźnie tym przesiąkł. Asystent selekcjonera, który odnosił pewne sukcesy, decydując się na samodzielną pracę, musi wiedzieć, że wszyscy będą mu się uważnie przyglądać. Szefowie klubu, piłkarze. Liczą, że ma swój autorski pomysł, a nie zamierza ograniczyć się do kopiowania tego, co podpatrzył u byłego szefa. A z kopiowaniem jest jak z coverami przebojów – często są nieudolne, fałszowane. I tak było z Jagą trenera Zająca (...)

Bogdan Zając miał specyficzne wejście do jagiellońskiej szatni. Podniósł stawki w karomierzu.
I natychmiast zrobił sobie kilkunastu wrogów wśród podopiecznych. No nie można tak zaczynać, bo na dzień dobry traci się zaufanie zespołu.”

Więcej TUTAJ

 

SPORT

„Trzech na środku i wahadła”

„Na potyczki z Węgrami, Andorą i Anglią Paulo Sousa, selekcjoner reprezentacji Polski, powołał ośmiu obrońców. Pięciu z nich to piłkarze środka defensywy. Dwóch nominalnie gra z lewej, a jeden z prawej strony. Takie decyzje mogą oznaczać, że właśnie następuje zmiana w ustawieniu taktycznym reprezentacji Polski. Chodzi o to, że portugalski szkoleniowiec przygotowuje drużynę do gry systemem 1-3-5-2. A więc z trójką środkowych defensorów i dwójką tzw. wahadłowych. Takie ustawienie jest ostatnio dość modne. Coraz częściej decyduje się na nie np. Ronald Koeman, szkoleniowiec Barcelony. A, że koszula bliższa ciału, to właśnie w takim systemie od wielu miesięcy funkcjonuje Raków Częstochowa. Oczywiście zupełnie czymś innym jest zastosowanie nowego rozwiązania w klubie, a czymś innym w reprezentacji. Tym bardziej w zespole, który za poprzedniego selekcjonera, czyli Jerzego Brzęczka, w taki sposób nie grał. - Musimy być przygotowani na różne warianty. Chcemy mieć ich tyle, by móc je zmieniać w trakcie meczu - mówił tuż po nominacji na stanowisko selekcjonera reprezentacji Paulo Sousa.”

***

„Zostanie Świderski...”

„Przepisy mocno utrudniają sytuację także polskich piłkarzy, a zwłaszcza kapitana reprezentacji Roberta Lewandowskiego. Już w niedzielę portugalski szkoleniowiec Paulo Sousa przyznał, że Lewandowski, Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik mogą nie pojechać do Londynu z powodu obostrzeń wynikających z pandemii COVID-19 i związanym z nią obowiązkiem kwarantanny. Gdyby się to potwierdziło, wówczas jedynym nominalnym napastnikiem w reprezentacji będzie Karol Świderski (PAOK Saloniki). Selekcjoner wykluczył jednak możliwość powołania kolejnych zawodników.”

***

„Daniel Szelągowski: Trener we mnie wierzy”

„W lidze jednak dostaje pan ostatnio same końcówki i pewnie nie tak to pan sobie wyobrażał…
Nie nastawiałem się, że od razu będę miał miejsce w podstawowym składzie. Ciężko pracuję i wiem, że w końcu dostanę szansę. Jak zacznę grać, to nie oddam miejsca i będę pierwszoplanową postacią na boisku. Wiem, że trener da mi na to szansę. 

Cierpliwości panu również nie brakuje. Jak rozumiem, nie myślał pan, żeby poprosić trenera o zgodę na wypożyczenie do niższej ligi, żeby się ograć?
Owszem, cierpliwości mi nie brakuje. Jak nie zacznę grać w tym sezonie, to jestem pewien, że w kolejnym będzie zupełnie inaczej. Raków to klub, w którego barwach wychodzi się na boisko i biega przez pełne 90 minut. Po statystykach widać, jak dużo biegamy. Do tego jednak trzeba być przygotowanym. Jak zacznę grać, to będę grał. Nie myślę o żadnym wypożyczeniu.”

***

„Wojna trwa”

„Nie graliśmy tak, jak sobie zakładaliśmy. Przegraliśmy bitwę, ale wojna trwa. Mamy 9 kolejek i dużo punktów do podniesienia. Stal była skuteczniejsza. Wykorzystała sytuacje, a my pozwoliliśmy na jej grę. Chyba jej o to chodziło, aby ten mecz nie wyglądał po piłkarsku, tylko był... bijatyką. Oczekiwaliśmy od siebie więcej, bo też więcej od siebie wymagamy - powiedział kapitan Podbeskidzia. - Nie chodzi o to, że łatwiej gra się nam z zespołami, które przed meczem z nami są uznawane za faworyta. Do każdego spotkania podchodzimy w ten sam sposób. Na każdy mecz mamy plan, analizujemy każdego przeciwnika. Nie ma co do tego meczu dorabiać teorii. Trzeba skupić się na następnym spotkaniu - podkreślił Filip Modelski, który ma o czym myśleć.”

***

„Chuchanie i dmuchanie”

„W Gliwicach wiedziano o tym, ale zanim napastnik zdołał się w stu procentach przygotować do nowego sezonu… doznał kontuzji, która wykluczyła go na wiele tygodni. Bez Świerczoka Piast musiał radzić sobie w kolejnych rundach europejskich pucharów i w lidze. W tym drugim przypadku drużynie szło kiepsko i nie jest przypadkiem, że Piast odpalił dopiero, gdy Świerczok regularnie grał i strzelał gole. Podczas zimowych przygotowań sztab robił wszystko, by odpowiednio przygotować snajpera na wyczerpującą wiosnę i by nie było po nim widać przerwy w graniu. Ciężkie treningi odbiły się jednak na napastniku, który sam przyznawał, że czuje w nogach okres przygotowawczy. Trenerzy musieli nawet odstawić piłkarza w jednym z tureckich sparingów, bo ten odczuwał bóle przeciążeniowe.”

***

„Rostkowski nadal chce grać”

„Jak wspomnieliśmy, nie jest mu łatwo o regularną grę, bo Janża to więcej niż solidny zawodnik. - Przed meczem z Zagłębiem było wiadomo, że ktoś musi zająć jego miejsce. Chętnych było kilku, ale starałem się na treningach, ciężko pracowałem i dostałem szansę. Teraz jestem zadowolony, że ją wykorzystałem. Na Eriku można się wzorować, bo to piłkarz bardzo dobrej klasy. Zazdroszczę mu podań, przeglądu pola i staram się to podpatrywać. Na pewno to dobry zawodnik do rywalizacji i gdybym ją wygrał, to byłby to dla mnie duży sukces - zaznacza Rostkowski. Janża jest już do dyspozycji sztabu szkoleniowego, ale co z 20-latkiem z Rudy Śląskiej, który tak dobrze zaprezentował się w starciu z lubinianami? - Chciałbym na stałe wejść do ekstraklasy i w niej grać. Zawsze mi się marzyło, żeby grać dla Górnika, żeby pokazać umiejętności. Do tego chciałbym dokładać asysty i pomagać drużynie, by była jak najwyżej. Nadal liczymy na miejsca 1-3 i o nie walczymy. Różnice punktowe nie są duże, a my pokazujemy, że potrafimy grać. Mimo że z Zagłębiem grało czterech młodzieżowców, to udowodniliśmy, że dajemy radę. Wierzę w drużynę, mamy naprawdę bardzo duży potencjał - mówi młody skrzydłowy.”

***

„Monolog na rynku...”

„Dietmar Breher: Od listopada były ze mną prowadzone rozmowy o nowym, dwuletnim kontrakcie. Byliśmy w zasadzie dogadani, acz sposób prowadzenia rozmów w klubie nazywam systemem albańskim. Pewne punkty dogadywaliśmy, a w drafcie kontraktu znajdowałem potem sumy świadczące na moją niekorzyść, o których nie dyskutowaliśmy. Ale mimo wszystko byliśmy bardzo blisko dogadania się. Około dwóch tygodni przed pierwszym wiosennym meczem zostałem poinformowany przez dyrektora Gitlara, że zostaje wysłany ostateczny draft kontraktu; że zostaje też przesłany do rady nadzorczej i przed pierwszym meczem go podpiszemy. Ważnym warunkiem było dla mnie to, że cały sztab ma być razem ze mną. Nie wymagałem, by każdy miał podpisaną umowę, ale by każdy z członków był dogadany, że będzie ze mną pracował w następnym sezonie. Nikt jednak z trenerami nie rozmawiał. Kontraktu przed pierwszym wiosennym meczem nie podpisałem i nikt nie porozmawiał ze mną, co się stało, dlaczego te rozmowy się urwały.”

***

„Niższe ligi znów zamrożone?”

„W województwach już wcześniej objętych obostrzeniami mogli trenować i grać juniorzy. Pytanie, czy teraz się coś zmieni - zwłaszcza w obliczu zamykania szkół... Decydenci związkowi i klubowi liczą, że rozporządzenie zostanie opublikowane przez rząd wcześniej niż w piątkowy wieczór. Nie ma co ukrywać, że w grę wchodzą też kwestie finansowe. - Część klubów czeka, a część mogła już otrzymać dotacje na organizację rywalizacji sportowej z samorządów, które też przeżywają kryzys. Oby nie było tak, że ten kolejny lockdown będzie skutkował czarnym scenariuszem dla piłki amatorskiej, którego nie chcę jednak teraz kreślić. Wierzę, że tak jak obroniliśmy się rok temu, tak i teraz jako całe środowisko jakoś się obronimy i przetrwamy ten zwariowany czas - mówi prezes Garbowski."

 

SUPER EXPRESS

„Oto ulubieńcy Sousy”

„Trzeci ulubieniec Sousy to zdecydowanie Kamil Grosicki (33 l.). Mało który selekcjoner odważyłby się powołać piłkarza, który ostatni raz zagrał w pierwszej drużynie swojego klubu dwa miesiące temu. Grosicki po p owo ł a n iu pojawił się w Polsce, trenuje indywidualnie wWarszawie (z asystentami Sousy), ma też już za sobą rozmowę z selekcjonerem. – Grosicki miał ciężki moment w klubie, więc pobyt w Polsce i powołanie do reprezentacji narodowej budzą jego entuzjazm. To gracz doświadczony, który kocha swój kraj. Musi być odpowiedzialny ipowiedzieć nam prawdę oswojej formie – uważa Sousa.”

 

GAZETA WYBORCZA

„Sousa stawia na taktyczną inteligencję”

„Nowy selekcjoner często używa dość niestandardowego języka, dużo teoretyzuje o przyswajaniu wiedzy (jego ulubione słowo: „kognitywny”). Sugeruje też, że zamierza przekonać kadrowiczów do gry wyrafinowanej, opartej na stałej gotowości do zmiany, wymagającej od nich elastyczności i pojętności. – Szukam piłkarzy inteligentnych taktycznie. Oni mają też zazwyczaj mocne głowy, czerpią z bogactwa mentalnych zasobów. Nie zrezygnujemy z gry z kontrataku, o którym wiem, że ma dla Polaków olbrzymie znaczenie, to wasza tradycja. Zresztą gdy zmierzymy się z Anglią, to nie zdołamy utrzymać długo piłki, więc potrzebujemy różnych opcji. Ale nawet wtedy trzeba wychwycić momenty, w których warto przejąć inicjatywę, a generalnie chcę oddalić grę od naszej bramki. Mam nadzieję, że częściej to my będziemy mieć piłkę przy nodze, nie rywale, mam nadzieję przekonać do tej idei zawodników.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się