Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porebski / PressFocus

Mieliśmy się nimi zachwywać, ale częściej zgrzytamy zębami. Na jakich potencjalnych gwiazdach mocno się zawiedliśmy?

Autor: Mariusz Bielski
2021-03-23 14:30:01

Trudno o bardziej jaskrawe przykłady tego, że CV i uznane nazwiska jeszcze nie gwarantują sukcesu. Ci panowie mieli być gwiazdami, a są wielkimi rozczarowaniami.

Marcos Alvarez (Cracovia) – średnia ocen 4,20 – wiosną 3,29

Wejście do Ekstraklasy miał naprawdę niezłe – gol i asysta z Pogonią, niedługo potem kolejna asysta przeciwko Zagłębiu. Poza tym nawet jeśli bezpośrednio nie przyczyniał się do zdobyczy bramkowych Pasów, to i tak nieźle napędzał ofensywę i kolegów. Niestety dla Cracovii – dawno i nieprawda. Od dłuższego czasu napastnik bardziej irytuje niż pomaga drużynie. A miał być gwiazdą ekipy i jedną z najjaśniejszych postaci całej ligi… Tymczasemwcale nie wypada lepiej niż tragiczny Rivaldinho 

Richmond Boakye (Górnik) – 3,17

Gdyby zabrzanie ściągali zawodnika do targania wielkich mebli na 4. piętro albo rozpychania się łokciami w ciasnym autobusie, wtedy na pewno mogliby być zadowoleni z poczynań Richmondia. Niestety w piłce nożnej chodzi jednak o grę w piłkę nożną (!!!), a na tym polu zimowy nabytek wygląda blado. Dużo przegrywanych pojedynków powietrznych, niecelnych podań, praktycznie żadnego robienia różnicy na korzyść zespołu. Nie przypominamy sobie ani jednego dobrego zagrania tego piłkarza...

Fiodor Cernych (Jagiellonia) – 4,08 – wiosną 4,36

Wciąż żywe w pamięci pozostawały jego wyczyny w Jadze sprzed transferu do Rosji, dlatego oczekiwania wobec Litwina były spore. Póki co jednak przywoite spotkania rozgrywa zaledwie od czasu do czasu. Można go wyróżnić na przykład za starcie z Wartą, czy ostatnie z Lechem, ale poza tym daleko mu do dawnej formy. Na taki stan rzeczy na pewno wpłynęła też niedawna śmierć jego ojca, dlatego mimo obecności w tym zestawieniu nie będziemy się go bardziej czepiać. Oby z czasem było już tylko lepiej.

Joel Valencia (Legia) – 3,33

Przypadek Ekwadorczyka przeoraliśmy już wielokrotnie, więc nie będziemy się rozpisywać kolejny raz. Niemniej warto wspomnieć o pewnej dość znamiennej rzeczy – zimą Czesław Michniewicz zarzekał się, że Joel ciężko pracuje, nie zamierza go zwracać Anglikom w ramach reklamacji za wadliwy towar i jeszcze przyda się drużynie. Wiosną jednak nie rozegrał ani minuty i przy takiej formie Kapustki oraz Luquinhasa raczej się to nie zmieni do konća sezonu. Bezsensowny transfer.

Luka Zahović (Pogoń) – 3,88 – wiosną 3,43

Wielkie rozczarowanie, a przecież miał być tym, który wreszcie godnie zastąpi Adama Buksę. Idealnie wpisywał się w politykę transferową Portowców. Ci chcieli bowiem opierać zespół o zawodników doświadczonych w walce o najwyższe laury w różnych krajach, a przecież Zahović pomógł wstawić parę nagród do gabloty Mariboru. W Pogoni jednak zupełnie nie potrafi uwolnić swego potencjału. Jak już strzela, to z ochłapów, poza tym nie daje nic ekstra. A szkoda, bo jednocześnie widać w jego grze, że to nie jest gość wystrugany przez Gepetto zaraz po Pinokiu...

Waldemar Sobota (Śląsk) – 4,13 – wiosną 2,75

Ciekawe światło na obniżkę formy rzucił sam pomocnik. – Nie chodziło o sprawy mięśniowe, tylko o samopoczucie. Miałem takie fazy, że w pewnym momencie było dobrze, a w innym wpadałem w dołek. Postanowiłem porozmawiać o tym z trenerem. Wydawało mi się, że mogę dać drużynie więcej, kiedy będę wchodził w ławki rezerwowych. Mocno odczułem ten kryzys, ale to już jest ze mną. Musiałem rozwiązać kilka spraw, nie chciałbym wchodzić w szczegóły. Wszystko zmierza w dobrym kierunku – opowiadał portalowi slasknet.com jeszcze w grudniu. Ale czy rzeczywiści przezwyciężył kryzys? Cóż, niekoniecznie, wiosną prezentuje się nawet gorzej niż jesienią, aż w końcu stracił miejsce w jedenastce. W niczym nie przypomina tego błyskotliwego dowódcy drugiej linii z samego początku rozgrywek. 

Bartłomiej Pawłowski (Śląsk) – 4,00 – wiosną 3,38

Był już taki moment pod koniec poprzedniej rundy, gdy wydawało się, iż skrzydłowy powoli się rozkręca. Gol z Lechią, gol z Rakowem, gol z Wartą, 2 z 3 tych meczów Śląsk wygrał… Kibice mieli prawo mieć nadzieję, iż po przerwie w rozgrywkach będzie tylko lepiej. A tu klops! Wiosną Pawłowski nie rozegrał ani jednego dobrego meczu. Gorzej, że nie za bardzo było na kogo postawić zamiast niego...

Miroslav Stoch (Zagłębie) – 3,40

Może to się siła autosugestii, ale… Czy wy też odnosicie wrażenie, że temu chłopu po prostu nie chce się starać? Jasne, pół roku bez klubu musiało zrobić swoje, aczkolwiek można chociaż pokazywać zaangażowanie, gdy ci nie idzie. Słowak jednak snuje się po boisku i nie wnosi nic ciekawego do Zagłębia. I jeśli informacje podane przez mkszaglebie.pl są prawdziwe, to jest Miro rzeczywiście ma już podpisany kontrakt z zespołem MLS, gdzie przeniesie się latem, to wszystko układa się w logiczną całość. W takim wypadku skarcić wypadałoby jednak władze lubińskiego klubu, że dały się nabrać na Stocha. Inaczej tego nie da się nazwać. De facto też Martin Sevela nie miałby praktycznie żadnego interesu, aby przez resztę sezonu dalej stawiać na Słowaka, zwłaszcza że ten jeszcze zaczął strzelać fochy po wędce w 40. minucie w meczu z Legią. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się