Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porebski / PressFocus

Małecki znów wpakował się w wielkie kłopoty. To już koniec skrzydłowego w Zagłębiu, czy w ogóle w poważnej piłce?

Autor: Mariusz Bielski
2021-03-30 19:04:30

W tym miejscu miał być jakiś błyskotliwo-żartobliwy wstęp do tekstu o kolejnym wybryku Patryka Małeckiego, ale ostatecznie go nie ma, ponieważ baliśmy się gróźb karalnych z jego strony.

Cykamy się nie bez powodu, wszak dla zawodnika Zagłębia Sosnowiec to nie pierwszyzna. Albo raczej dla eks-zawodnika? Na oficjalnej stronie klubu czytamy bowiem:

„W związku ze zdarzeniami mającymi miejsce po meczu ze Stomilem Olsztyn, w tym naruszeniem nietykalności cielesnej i kierowania gróźb karalnych przez zawodnika Patryka Małeckiego wobec członka sztabu szkoleniowego Zagłębia, klub zdecydował się na rozpoczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec zawodnika, a także zawieszenie Patryka Małeckiego w prawach zawodnika.”

 

 

Osoby, z którymi miał się spiąć piłkarz, to Łukasz Matusiak, drugi trener zespołu, a także Kazimierz Moskal, którego przedstawiać nie trzeba. Niezależnie jednak czy chodzi o członków sztabu szkoleniowiego czy klubową sprzątaczkę – jeśli Patryka rzeczywiście aż tak poniosło, powinien ponieść najsurowsze konsekwencje. A niestety na tyle, na ile go znamy, nie bylibyśmy zdziwieni. 

W lokalnym wydaniu Gazety wyborczej czytamy, iż skrzydłowy dostał ultimatum – albo odejdzie sam, albo jego kontrakt zostanie rozwiązany z dyscyplinarnie. Maricn Jaroszewski, prezes Zagłębia, na razie tylko enigmatycznie odniósł się do całej tej historii. – Na tę chwilę [Patryk Małecki wciąż] ma kontrakt. Prawnicy pracują. Pewnie gdy sprawdzą wszystkie drogi, wydamy oświadczenie.

Sam zawodnik póki co nie skomentował całego zajścia, natomiast CV ma pełne takich numerów, więc czy kolejnym można w ogóle być zdziwionym? Awanturka z Dariuszem Wdowczykiem, foch i propozycja „pocałowania go w dupę” po tym jak trener posadził go w sparingu na ławce, groźby wobec jednego z krakowskich dziennikarzy, wyzywanie piłkarzy drużyny przeciwnej od „pedałów i śmieci”, wiele niezbyt przyjemnych rzeczy wypowiedzianych w wywiadach… 

No z drugiej strony wszystko to miało miejsce parę ładnych lat temu. Szczerze już w pewnym momencie myśleliśmy, że Małecki wreszcie dojrzał, nabrał dystansu i uspokoił się. Wielokrotnie na wspominki o dawnych wybrykach reagował śmiechem lub żalem wobec samego siebie, wiedziąc iż naodwalał głupot. Z kolei w listopadzie 2019 roku na portalu sportslaski.pl czytaliśmy taką jego wypowiedź. – Pomogły mi sesje z trenerem mentalnym, Pawłem Frelikiem. Pomimo, iż już ze sobą nie współpracujemy, dalej korzystam z mechanizmów, które razem wypracowaliśmy i jak widać są one skuteczne – opowiadał. Widać, że 1,5 roku później już niekoniecznie…

Ostatnio z kolei Patryk zastanawiał się w Foottrucku, dlaczego nie zrobił większej kariery, a licznik jego występów w reprezentacji zatrzymał się na liczbie „1”. Cóż, odpowiedź może być tylko jedna…


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się