Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Adam Starszyński PressFocus

Ekipie Michniewicza możemy już w zasadzie gratulować tytułu, emocje skończone. Legia 4:2 Pogoń

Autor: Andrzej Cała
2021-04-03 19:50:07

Emocje w ligowym szlagierze mieliśmy głównie przed meczem. Legia w pół godziny zrobiła Pogoni przyspieszony Lany Poniedziałek, ale przez własne gapiostwo zamiast Wielkiej Soboty ma tylko bardzo ważne i sympatyczne, ale pozostawiające pewien niedosyt jajeczko.

W pierwszych 22 kolejkach Pogoń straciła raptem trzynaście bramek. Dzisiaj w Warszawie w ciągu raptem przyjęła aż 4 ciosy. Szczecinianie ewidentnie nie odrobili pracy domowej i nie wyciągnęli wniosków występu Legii w Lubinie przed przerwą na reprezentacje. Chcieli wysoko “siąść” na gospodarzach, zaskoczyć ich pressingiem, ale plan ten legł w gruzach zanim wszyscy widzowie wygodnie rozsiedli się w fotelach. Jednym z winowajców takiego stanu rzeczy był bez wątpienia Luis Mata, który dostał wędkę już w 23. minucie spotkania! W poprzedniej kolejce absurdalnie słaby występ zaliczył rezerwowy Lecha Czerwiński. Dzisiaj jego wyczyn powtórzył portugalski obrońca.

Nie ma mocnych na bałkańskie wahadła Legii. Mladenović i Juranović to najwięksi beneficjenci zmiany ustawienia przez Michniewicza. Ten pierwszy jest na razie MVP sezonu i dzisiaj otworzył wynik już w 4. minucie, wykorzystując centrę… Juranovicia! Chorwat kilka minut później dołożył drugą asystę. Trzeba przyznać wprost - transfery tych zawodników latem ubiegłego roku to w obu przypadkach ocena wzorowa. Jeśli Wojskowi chcą latem i jesienią z dobrej strony pokazać się w europejskich pucharach, pozostawienie tej dwójki musi być jednym z priorytetów. Podobnie jak wzmocnienie środka obrony, bo bez tego potencjalne sukcesy mogą znów ograniczyć się jedynie do ligowych boisk.

Magiczną liczbę dwudziestu bramek w sezonie ligowym przekroczył dziś Tomas Pekhart. Czech jest nie do zatrzymania. Przed tą kolejką napastnik zdobywał gola co 79,6 min. Dzisiaj swój bilans poprawił. Wielu fachowców pukało się po głowie, gdy Pekhart dołączał do Legii, wiele osób sugerowało też, że pomimo skuteczności zawodnik ten ogranicza ofensywne możliwości Wojskowych. Wygląda na to, że można życzyć wszystkim klubom tak chybionych wzmocnień i tak ograniczonego wachlarza alternatyw w ataku.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 4:2 (4:1)
1:0 Mladenović 4’ (asysta Juranović)
2:0 Pekhart 10’ (asysta Juranović)
3:0 Pekhart 14’ - rzut karny
4:0 Wieteska 29’ (asysta Martins)
4:1 Frączczak 45’
4:2 Drygas 83’ - rzut karny

Legia: Boruc 5 - Jędrzejczyk 4, Wieteska 5, Szabanow 3 - Juranović 7, Slisz 3, Martins 6, Kapustka 7 (74’ Gwilia), Luquinhas 4 (79’ Lopes), Mladenović 5 - Pekhart 6 (87’ Kostorz)

Pogoń: Stipica 2 - Bartkowski 3, Triantafyllópoulos 2 (63’ Malec 4), Zech 3, Luis Mata 1 (23’ Kozłowski 5) - Gorgon 3, Dąbrowski 3 (63’ Drygas 4), Smoliński 2 (63’ Benedyczak 4), Kowalczyk 3, Kucharczyk 3 - Frączczak 4 (74’ Fornalczyk)

Sędziował: Marciniak (Płock)
Ocena: 5

Żółte kartki: Wieteska, Szabanow, Martins - Triantafyllópoulos, Dąbrowski, Kozłowski, Drygas
Piłkarz meczu: Juranović


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się