Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porębski PressFocus

INFO: Ojrzyński lub Sobolewski trenerem Jagi? Marciniak nie jedzie na Euro przez tachykardię. Sevela i Brosz z nowymi umowami?

Autor: Bartosz Adamski
2021-04-23 23:50:03

W dalszym ciągu wiele dzieje się na rynku trenerskim: nowego szkoleniowca szuka Jagiellonia Białystok, a wkrótce wyjaśnić ma się przyszłość Martina Seveli w Zagłębiu Lubin oraz Marcina Brosza w Górniku Zabrze. Przedłużyć kontrakt z Fiorentiną może z kolei Bartłomiej Drągowski. A co jeszcze w najnowszym raporcie? M.in. stan zdrowia Szymona Marciniaka, informacje, gdzie zagramy na Euro 2020 oraz kilka oficjalek z pierwszoligowych klubów.

Garść informacji od Piotra Koźmińskiego z WP Sportowych Faktów:

  • Martin Sevela najprawdopodobniej pozostanie w Zagłębiu Lubin,
  • Górnik Zabrze przymierza się do przedłużenia kontraktu z Broszem,
  • Maciej Sadlok przedłużył kontrakt z Wisłą Kraków, a z Białej Gwiazdy do Wieczystej ma przenieść się Łukasz Burliga,
  • Na rozmowach o posadzie trenera Jagiellonii Białystok mają pojawić się Leszek Ojrzyński i Radosław Sobolewski.

***

Jak informuje "La Gazzetta dello Sport", Fiorentina chce rozpocząć rozmowy z Bartłomiejem Drągowskim na temat przedłużenia kontraktu.

***

Szymon Marciniak udzielił wywiadu Sebastianowi Staszewskiemu z Interii. Zdradził m.in., że nie został wpisany na listę sędziów na Euro 2020 z uwagi na zdiagnozowaną tachykardię w wyniku powikłań po przechorowaniu COVID-19.

***

Jak donosi Marcin Torz, Śląsk Wrocław chciałby zatrzymać Israela Puerto, którego kontrakt wygasa z końcem sezonu.

***

W piątek Komitet Wykonawczy UEFA ogłosił ostateczną listę miast, które będą gościć mecze finałów mistrzostw Europy w czerwcu i lipcu. Po rezygnacji Bilbao i odebraniu organizacji spotkań Dublinowi, mecze grupowe reprezentacji Polski zostaną rozegrane w Sankt Petersburgu i Sewilli - poinformował wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek.

***

Dariusz Banasik podpisał nowy kontrakt z Radomiakiem Radom. Umowa z 47-letnim trenerem została zawarta do 30 czerwca 2023 roku.

***

Paweł Golański został nowym dyrektorem sportowym pierwszoligowej Korony Kielce.

***

Raków wydał oświadczenie w sprawie swojego niedokończonego stadionu.

***

A skoro już jesteśmy przy stadionie w Częstochowie, to na meczu Rakowa ze Śląskiem pojawiły się tłumy, mimo obostrzeń. Podobno obecny był m.in. Jerzy Brzęczek. Ciekawe czy częstochowskiego klubu z tego tytułu spotkają jakieś konsekwencje...

***

Jakub Bartosz z Puszczy Niepołomice zerwał więzadło w kostce i czeka go dłuższa przerwa w treningach.

***

Paweł Raczkowski będzie jednym z 20 sędziów VAR podczas turnieju piłkarskiego w ramach Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

***

Dwugłos trenerski po meczu Rakowa ze Śląskiem (za slasknet.com).

Papszun: Dużo emocji przed meczem oraz w trakcie. Historyczna chwila. Po 23 latach wracamy do Częstochowy. My się cieszymy, że wróciliśmy, pomimo tego co przed tym meczem się o tym mówiło. Szkoda, że bez kibiców. Mimo to czuliśmy wsparcie jakie nam dawali przed spotkaniem. Cieszę się, że ich nie zawiedliśmy, gdyż takie mecze są trudne. Gratuluje zespołowi mądrej i odpowiedzialnej gry. W pierwszej połowie Śląsk wysoko zawiesił poprzeczkę. W drugiej części ten mecz już wyglądał lepiej w naszym wykorbieniu. To zwycięstwo przybliża nas do medalu. Musimy to udźwignąć. Widzę po zespole, ze oni chcą wygrywać i się rozwijać. Chcemy zapisać się w historii tego klubu.

Magiera: Wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać po meczu w Częstochowie, że zmierzymy się z zespołem, który będzie chciał po piłkarsku rozstrzygnąć to spotkanie. Muszę powiedzieć, że na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę 0:2. Uważam, że w pierwszej połowie byliśmy zespołem kontrolującym mecz. Oczywiście, Raków grał inaczej niż nasz poprzedni rywal, był bardziej zorganizowany w defensywie. Nam w najważniejszych momentach ataku pozycyjnego brakowało dokładności i cały czas będziemy pracować nad tym elementem, aby zdobywać gole. Raków wygrał, gratulacje, my koncentrujemy się na następnym meczu. Pozostały jeszcze trzy kolejki, cały czas mamy o co grać, chcemy dobrze przygotować się do meczu z Zagłębiem Lubin i zrobimy to.

***

Dwugłos trenerski po meczu Podbeskidzia z Lechem (za lechpoznan.pl).

Kasperczyk: Bardzo ciężki mecz, z trudnym rywalem, wydaje mi się, że nie skłamię jak powiem, że przed sezonem Lech był jeden z kandydatów do gry o mistrzostwo Polski. I nawet dziś to personalnie bardzo mocna drużyna. Ma wielu zawodników, którzy stanowią poziom wyższy niż przeciętny dla ligowca w polskiej lidze. Do tego jest młodzież zdolna, która wchodzi do składu i potem na Zachód wyjeżdża. Do tego drużyna była po łatwym 3:0 z Lechią Gdańsk napędzona i chciała doliczyć sobie kolejne trzy punkty. Trafiła jednak na zespół, który jeśli chodzi o umiejętności ma może deficyty, ale ambicja, zaangażowanie i defensywa są na wysokim poziomie. Okrasą meczu była przepiękna bramka Marko Roginicia, widać że przerwa i kontuzja mu bardzo pomogły. Nie chciałbym więcej laurek wystawiać i mówić personalnie. Bo musiałbym jedenaście podstawowych wymienić i pięciu zmienników. Całej drużynie gratuluję postawy. Jak strzeliliśmy, to pomyślałem, że limit pecha w końcu musi być wyczerpany. Bo wcześniej jak było sześć minut doliczonych to traciliśmy w 95. A jak pięć to w 94. Ważne zwycięstwo w kontekście utrzymania, ale cel nie jest jeszcze osiągnięty. Stal Mielec ma dwa mecze jeszcze więcej do rozegrania, my gramy jeszcze u siebie z Wisłą Płock, która też walczy o utrzymanie. Ale ta wygrana to świetna motywacja dla chłopaków. Choć kawałek roboty do wykonania jeszcze został.

Skorża: No cóż, zakładaliśmy że ważny będzie pierwszy fragment spotkania. Podbeskidzie u siebie idzie od razu pressingiem, wysoko atakuje, zmusza przeciwników do błędu. Skupiliśmy się na tym, żeby to opanować. I robiliśmy to dobrze. W miarę upływu czasu chcieliśmy zagrozić rywalowi. Była sytuacja Michała Skórasia w pierwszej połowie, powinien to lepiej rozwiązać. Po zmianie stron wyszliśmy wyżej, bardziej ofensywnie, zrobiło się też wtedy więcej przestrzeni, więcej możliwości do zdobycia bramki. Zabrakło nam wykończenia akcji, ale wydawało się, że kontrolowaliśmy grę. Myślałem, że już lada moment ten gol padnie, co mogłoby otworzyć mecz. Ale niestety, zabrakło nam skuteczności, a w najmniej oczekiwanym momencie na własnej połowie przytrafił nam się błąd i strata. Zawodnik gospodarzy oddał piękny strzał, który sprawił, że przegraliśmy. Nie wydaje mi się, że zabrakło nam dziś determinacji, ja bym powiedział, że przede wszystkim skuteczności.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się